Strefa wolna od Głupola
Strefa wolna od Głupola Smoleńskiego
10 obserwujących
214 notek
114k odsłon
  239   1

Floyd-Chauvin. Wyrok pod dyktando ulicy. Parodia sprawiedliwości

12 gniewnych ludzi z Minneapolis uznało Chauvina winnym wszystkich 3 zarzutów związanych ze śmiercią Floyda. Bo nie miało wyjścia. Alternatywą były narodowe rozruchy.

W Minnesocie, rozstrzyganie o winie w sprawie morderstw drugiego i trzeciego stopnia podlega wymogowi jednomyślności ławy przysięgłych. Wszyscy sędziowie muszą być absolutnie pewni, że oskarżony jest winny. Każda wątpliwość działa na korzyść oskarżonego i może być podstawą uniewinnienia a tych nie brakowało.

Niestety media nadały sprawie Floyda rys legendy, która obowiązuje. Oto czarnoskóry mężczyzna, szedł sobie z kościoła do biblioteki, żeby w porywie natchnienia napisać wiersz. Został bez powodu zaatakowany przez policję i zamordowany.

W rzeczywistości, Floyd, pod wpływem Fentanylu, próbował zapłacić fałszywym banknotem w sklepie i wszczął awanturę kiedy sprzedawca odmówił przyjęcia banknotu. Wezwany na miejsce patrol zastał Floyda za kierownicą samochodu i postanowił aresztować. Floyd stawiając wyraźny opór nie dał się wsadzić do radiowozu skutkiem czego znalazł się na ziemii przyduszony przez Chauvina. Ten popełnił błąd i udusił zatrzymanego.

Fentanyl, jak każdy opioid jest depresantem oddechowym, czyli osłabia akcję oddechową. Udowodnienie ponad wszelką wątpliwość, że uduszenie nastąpiło wyłącznie w wyniku błędu policjanta jest praktycznie niemożliwe ale sędziowie nie mieli wyboru. Los jednego, marnego policjanta nie jest wart miesiąca zamieszek, dziesiątek ofiar i miliardów zniszczonego mienia.

Warto też wspomnieć, że żaden z 3 zarzutow nie wspomina rasizmu. Prokuratorzy dobrze wiedzieli, że to pogłębiłoby parodię sprawiedliwości. W ten sposób mit założycielski rasizmu systemowego musi się obejść bez zarzutu rasizmu.

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale