Ojcowie założyciele II RP pomyśleli kraj tak jak ich dziadowie utracili. Biedny, zacofany i rolniczy. XVIII wiek, latyfundia, dworki, pałacyki, pańszczyzna i szubienica. Anty-reforma rolna 1925 i polskie stanowisko na konferencje w Genewie nie zostawiają wątpliwości.
Nawet mega industrializacja ZSRR przez Stalina nie zburzyła idylli naszej chaty z kraja, wodzony za nos przez sowietów polski wywiad, ze ZSRR lada chwila imploduje a lud będzie błagał o polskie kołtuństwo.
Dopiero Hitler był w stanie obudzić ciemne elity. Powstały plany czy raczej mrzonka o COP, bez finansowania, bez kultury politechnicznej, bez ludności przydatnej do pracy w przemyśle, no ale jak to lubią podkreślać apologeci Sanacji, wie pan plany były …


Komentarze
Pokaż komentarze (2)