Myth Buster Myth Buster
67
BLOG

Kino dla sowoka. Biały tygrys i Droga na Berlin.

Myth Buster Myth Buster Kultura Obserwuj notkę 16

Homo sovieticus is not dead. Wręcz przeciwnie, w Rosji ma się świetnie, kasa z drogiej ropy czasów średniego Putina dala kinematografii propagandowej złoty okres.

Dwa kuriozalne ale nie z rosyjskiej perspektywy imponują rozmachem realizacyjnym i sprawnością opowiadania historii.

Biały tygrys to opowieść o rosyjskim żołnierzu doskonałym. Żyje i zdrowieje mimo śmiertelnych ran, nie pamięta kim jest, nie ma rodziny ani przyjaciół, ma tylko jeden cel, ustrzelić biały czołg Tygrys widmo. Dowództwo składa więc idiotyczną załogę z bohatera kierowcy, strzelca i ładowniczego. 3 osoby zamiast 5 do T34-85, wzmocnionego na szybko choć nie dokładnie wiadomo jak. Kierowca czołgu widzi tylko do przodu, więc jego świadomość sytuacyjna nie przekracza 25%. Nic dziwnego że tygrysa nie dopadają. Ale nic to, wojna się kończy a kierowca wie że biały tygrys zawsze się będzie czaił na niewinna Rosję i wtrącał w jej wewnętrzne sprawy …na całym świecie

Droga na Berlin jest jeszcze lepsza. Nowy żołnierz zostaje oskarżony o tchórzostwo i ma stanąć przed sądem z wiadomym skutkiem. W czasie wojny dokonuje bohaterskich czynów i ma się szansę nie raz od trybunału wymigać. Ale gdzie tam, wierność i niezachwiana wiara w słuszność NKWD zwycięża. Berlin może poczekać, najważniejsze do dostać sie przed trybunal i na rozstrzelanie. Cudem unika egzekucji i szturmuje Berlin. Kolejny doskonały żołnierz, jak Kostuś Rokossowski, można zęby powybijać, ręce połamać a i tak wiara że to obcy agenci podpuścili i NKWD zawsze ma racje zwycięży



Myth Buster
O mnie Myth Buster

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Kultura