95 obserwujących
589 notek
1154k odsłony
4399 odsłon

Skrzywdzony wujaszek Wołodia

Wykop Skomentuj179

Nieprawdopodobna, fantastyczna cierpliwość naszego narodu 

 jest główną przyczyną sukcesu tego koszmaru, który zwie się „Putin”.

(Anna Politkowska, „Udręczona Rosja”)

W środę w programie „Minęła 20” w TVP Info zaproszeni goście rozmawiali o konflikcie rosyjsko-ukraińskim na Morzu Azowskim. Podczas trwania programu na ekranie w studio została wyświetlona grafika z napisem „Achtung Russia!” i z twarzą prezydenta Rosji Władimira Putina umiejscowioną na skrzyżowanych kościach. Grafika przypominała czaszkę umieszczaną na niebezpiecznych produktach. Ponadto litery „s” w słowie Rosja zostały zapisane czcionką przypominającą tę, której używała w czasie wojny niemiecka formacja nazistowska SS. Dzisiaj Polskie Radio poinformowało, że ambasador Polski w Moskwie Włodzimierz Marciniak został w tej sprawie wezwany do ministerstwa spraw zagranicznych Rosji.

Grafika wywołała niesmak i oburzenie blogera Barbie, któremu dał wyraz w notce: https://www.salon24.pl/u/barbarus/915149,uwaga-tvp-info

Zdaniem tego blogera użyta w programie telewizyjnym grafika „obraża naród rosyjski”. Wiele osob komentujących pod jego notką podziela to oburzenie i lamentuje na melodię: „jak zareaguje na tą grafikę przeciętny Rosjanin?” 

Zachodnich dziennikarzy piszących z entuzjazmem o rewolucji bolszewickiej Lenin nazwał „uzytecznymi idiotami” (поле́зный идиот, useful idiot).

Komentatorzy załamujący ręce z rozpaczy nad uczuciami przeciętnego Rosjanina sprawiają wrażenie osób które nie słyszały, że Władimir Putin ma krew na rękach. I nie chodzi tylko o krew Czeczeńców i Ukraińców. Chodzi też o jego rodaków - dziennikarzy, prawników, naukowców, polityków, biznesmenów. Jeśli doliczymy do tego ofiary wojen Putina, to wychodzą przerażające liczby.

Władimir Putin w czasach komunizmu szpieg i funkcjonariusz KGB, karierę polityczną zaczął robić w czasach rządów Borysa Jelcyna. Gdy KGB przefarbowało się na FSB, został szefem tajnych służb. Mniej więcej w tym czasie zginęła Galina Starowojtowa, czyli działaczka na rzecz praw człowieka w Rosji i przeciwniczka rosyjskiej interwencji w Czeczenii. Została zamordowana 20 listopada 1998 roku na klatce schodowej petersburskiego domu, w którym mieszkała. To także wtedy, prokurator generalny Rosji Jurij Skutarow, który ujawnił gigantyczną korupcję na Kremlu, został usunięty ze stanowiska.

8 sierpnia 1999 r. Putin zostaje premierem. Jeszcze w sierpniu wydaje rozkaz bezwzględnego bombardowania Czeczenii. Giną setki cywili, a dziesiątki tysięcy zostaje bez dachu nad głową. Oczywiście Putin musi zdobyć dla swych decyzji poparcie opinii publicznej. Zdobywa takie poparcie, bo Moskwą wstrząsają zamachy (we wrześniu 1999 roku wybucha bomba w dzielnicy mieszkalnej, zabijając 94 osoby, a tydzień później wybucha druga bomba w Moskwie, zabijając 118 osób). Kilka lat później, niezależni dziennikarze i niektórzy opozycyjni parlamentarzyści zaczynają badać, czy zamachy te nie były inspirowane przez byłych agentów KGB. Dziennikarze ci giną jeden po drugim. Albo ich zastrzelono albo pobito na śmierć.

W 2000 roku Jelcyn rezygnuje, a prezydentem zostaje Władimir Putin, który zapowiedział, że rosyjskie władze "dorwą terrorystów nawet w kiblu". Rozpoczyna się krwawa rozprawa z Czeczenią. która potrwa do 2009 roku. Zginęły wówczas tysiące osób cywilnych. Samych żołnierzy rosyjskich (według oficjalnych danych) poległo ok. 3,5 tys.

W okresie rządów Putina zabójstwa dziennikarzy, ale również niewygodnych prawników, biznesmenów i polityków, stały się kluczowym instrumentem sprawowania władzy. W okresie prezydentury Putina zginęło łącznie 111 dziennikarzy. Później, gdy fotel prezydenta objął Dmitrij Miedwiediew, a Putin został premierem, straciło życie kolejnych 20 dziennikarzy.

Już 12 dni po zaprzysiężeniu Putina, jako pierwsza zamordowana została Lubow Łoboda, potem były kolejne śmierci. W roku 2000 zostają zamordowani dziennikarze: Igor Domnikow, Sergiej Nowikow, Iskandar Khatloni, Sergiej Iwanow i Adam Tepsurgayjew.

W kwietniu 2003 r. przed swoim domem zastrzelony został Siergiej Juszenkow, przewodniczący Partii Liberalnej Rosji. Wsławił się tym, że badał, czy zamachy w Moskwie nie były inspirowane przez KGB. Został zastrzelony przy wejściu do jego mieszkania w Moskwie. Wcześniej zastrzelono innego polityka tej nowej partii, Siergieja Gołowlowa.

Inny wróg Putina, członek partii Jabłoko, deputowany do Dumy i zastępca redaktora naczelnego "Nowej Gazety", Jurij Szczekoczichin zasłynął z walki z korupcją i zorganizowaną przestępczością. Zmarł w lipcu 2003 roku po dziwnej 16-dniowej chorobie, którą uznano za "reakcję alergiczną". Mówi się, że został otruty. Jego dokumentacja medyczna jest ściśle tajna.

9 lipca 2004 r. w Moskwie śmiertelnie postrzelono Paula Chlebnikowa, obywatela USA rosyjskiego pochodzenia, redaktora naczelnego rosyjskiej edycji miesięcznika „Forbes”. Zastrzelono go w pobliżu redakcji czasopisma, w którym pracował. Morderca podjechał do niego samochodem i oddał co najmniej 9 strzałów. Klebnikow opisywał niejasne powiązania między światem biznesu, polityki i przestępczości zorganizowanej. Miał zebrać dowody na to, że KGB (FSB) stworzyło przestępczą siatkę, o charakterze mafii. O jego śmierć prokuratura oskarżyła trzech Czeczenów, w maju 2006 r. sąd ich uniewinnił.

Wykop Skomentuj179
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka