Taka myśl mnie teraz naszła, że państwo, które kosztem swojego wojska lobbuje i szczodrze finansuje umundurowanych hobbystów, a nie troszczy się o wyeksploatowanych, schorowanych obywateli jest państwem w najwyższym stopniu kuriozalnym.
Nie jest to miejsce i czas, by przytaczać argumenty wojskowych, którzy pauperyzację polskiego wojska kosztem rozgrzanej na strzelnicach gówniarzerii widzą jako zbrodnię. Porozmawiajmy o tej drugiej zbrodni. O zbrodni dokonywanej na obywatelach.
W DPS-ach mieszkają ludzie bezradni i bezbronni, w przyszłości będą to niektórzy z nas, niektórzy z wojskowych, niektóre z matek dzieciom, jak też niektórzy z tych rozgrzanych młodzieńców, których wychowuje się przy użyciu broni i propagandy. Pamiętacie przy okazji "naprawiania" Muzeum II Wojny Światowej wynalazki pt. "to my sialiśmy strach i spustoszenie"?
To jeszcze raz. Państwo, które kosztem swojego wojska lobbuje i szczodrze finansuje umundurowanych hobbystów, a nie troszczy się o wyeksploatowanych, schorowanych obywateli jest państwem siejącym strach i spustoszenie.
https://wyborcza.pl/7,75398,25870760,domy-pomocy-spolecznej-bez-pomocy-ministerstwo-ma-dla-nich.html




Komentarze
Pokaż komentarze (18)