nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
177
BLOG

Antonow wiezie... chłam?

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 11

Kompletnie nie rozumiem, dlaczego dobroczyńcy od "Antonowa" mieliby przedstawiać jakiekolwiek certyfikaty. Przecież skoro rząd zarządził, że w narodowej walce z koronawirusem można używać szalików i samoróbek, to co zmienią jakiekolwiek certyfikaty na niewielki ułamek sprzętu ochrony osobistej. 

W związku z tym nie rozumiem też brnięcia dobroczyńców w udowadnianie certyfikacji sprzętu. Nie mamy żadnych certyfikatów i na drzewo, formaliści. My tu z poświęceniem robimy wielogodzinne sesje fotograficzne na tle ruskiego samolotu, a wy metr wgłąb kopiecie. Po co? W czyim interesie? 


imageFot. Adam Guz/KPRM


Rząd PiS zapowiada jeszcze co najmniej pięć Antonowów towaru z włoskimi certyfikatami. I ze środkami ochrony osobistej. Czy trzeba koniecznie jedno z drugim łączyć? Są maseczki i są certyfikaty. Reszta to tajemnica handlowa.

Możliwe, że mogłoby to być ważne w przypadku ewentualnego sądzenia się zarażonego personelu. Ale jak taki jeden z drugim udowodni, że zaraził się z powodu niecertyfikowanego sprzętu, którego i tak jest zaledwie ułamek potrzebnego? 


Działamy, dbamy, chronimy.

   

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka