Chwilę przy tej manierze chyba zostanę. Polskie sprawy są najważniejsze, więc tytuły powinny z ideą korespondować. W zasadzie.
Narciarstwo polskie, z racji że tanie nie jest, to w zasadzie sport elit. Małysz, Kowalczyk, Fijas, Fortuna to wypadki przy pracy. Na świecie sport to zabawa, ale i harówa oraz wynikająca z harówy kasa. W Polsce natomiast są jeszcze ideowi działacze, którzy wierzą, że wystarcza sam talent, dlatego pedagogicznie usuwają zawodowcom kasę sprzed nosa. By pamiętali o idei barona de Coubertin. Dlatego w Polsce najpierw dzielona jest kasa, a potem zostaje liczyć, że talent zarobi działaczom jej jeszcze więcej.
Nie jestem lekarzem, ale gdy jestem na nartach to prawie jakbym był, tak popularny to wśród medyków sport. Gdy zakryję twarz maseczką przeciwwiatrową a pod nią włożę dwa oscypki, to mogę nawet i prezydenta państwa udawać jeśli trochę się rozluźnię i mniej przyłożę do techniki. A ciągle się uczę.
Stolicą polskiego narciarstwa jest Zakopane. Piękna polska nazwa. Góralska ale polska. Też z patriotyczną przeszłością.
Chłostana zarazami Polska jest w zasadzie nieustannie, i tylko raz udało się jej bez ofiar jedną z nich pokonać. Usiedli Polacy przy stole bez kantów i się dogadali. Zwykle siadają w cieniu jakichś wieżowców, a dogadują się pod stołem. I w sądach. Na scenie pojawiają się kominiarki chroniące chyba przed zarazą i sport dla elit, czyli większe pieniądze, które można przecież zainwestować w jeszcze lepszy sprzęt narciarski. Z międzynarodowymi certyfikatami.
Słowniki podają, że narciarstwo bywa nazywane białym szaleństwem. Medycy białym personelem. Może i stąd bierze się to, że gdy niebezpiecznie szaleję na nartach czuję pokrewieństwo z m.in. ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim, który wraz z rodziną i przyjaciółmi od nart milionami maseczek wypłaszczył Polakom zarazę. Żeby tylko w tym narciarskim szale nie wypłaszczył Tatr w Zakopanem, czyli ważnym polskim rejonie narciarskim gdzie dzięki Ministerstwu Zdrowia rodzą się talenty, o których świat narciarski nigdy jeszcze nie słyszał. W zasadzie.





Komentarze
Pokaż komentarze (3)