Cześć dziewczyny i chłopaki. Wracam po chwili zastanawiania się, czy tego egzotycznego forum przypadkiem ostatecznie nie pożegnać. Wasze dobro chwilowo zwyciężyło.
Postanowiłem, że będę jednak okazjonalnym łącznikiem świata pisowskiego ze światem dla niego ponoć obcym. Ponoć, bo nie wierzę, żeby każdy utożsamiający się dzisiaj z grupką tych idących na poważne skróty polityków żył w jakimś specjalnym komforcie etyczno moralnym podążając ślepo za swoimi obecnymi idolami. Czy przebija przez to może poczucie, że czuję się moralnie np. wartościowszy? Nie. I w tym chyba właśnie tkwi zasadnicza między nami...
Dlatego też rozwaliliście Trójkę. Uznaliście, że jest to wymagające interwencji zło. Że jako bardziej wartościowi uczynicie oczywiście Trójkę lepszą. Czyli niebędącą złem. Gdzie jest to wasze oczywiście? Pewnie tam, gdzie jest teraz wasze przekonanie (słuszne), że nazwa Trójka cholernie obecnie ciąży. Gdy wyciągaliście po nią ręce, nie ciążyła.
Szukacie ponoć nowej nazwy, bo wydaje wam się, że nowa ciążyć nie będzie. I już teraz wiecie, że jednak będzie. Dlaczego?
Tytuł jest już czystą złośliwością. Jako uznający się za moralnie stojącego niżej od was mam chyba prawo do odrobiny złośliwości?



Komentarze
Pokaż komentarze (31)