nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
280
BLOG

Dlaczego PiS poniósł porażkę w budowaniu "nowego człowieka"?

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 25

Nie sposób stwierdzić, na ile nominowanie najtwardszego katopisowskiego betonu w osobie niejakiego Czarnka przyczyniło się do wyjścia młodzieży na ulice, ale bez wątpienia osoba ta gwarantuje pozytywny ferment w głowach młodych ludzi. 

Ferment ten pozytywny dla populistycznej, opresyjnej partii na pewno nie będzie. Partii już dawno zapędzonej przez samą siebie do najciemniejszego kąta i osaczonej taką ilością własnych fobii, uprzedzeń i związanych z nimi obietnic danych suwerenowi, że pozostaje jej już tylko na oślep wściekle gryźć. 

I tu ta na szybko organizująca się oligarchia napotyka na ograniczenia, których część leży po jej stronie, a część oczywiście jest niezależnych od niej, co pracowicie i też na chybcika usiłuje zmienić m.in. pan Czarnek. Wspomagają go na szczęście podobni mu prokuratorzy i policjanci, czyli aparat represji na młodym człowieku domyka się doskonale. 

Nie chodzi tu tylko o to, że z niewolnika nie ma pracownika. Chodzi również i o to, że wszyscy ci inżynierowie dusz raz, że stracili naczelnego inżyniera - skompromitowany, niewiarygodny, moralnie odpychający Kościół - a dwa, że sami siebie się jednak na swój obłudny sposób jakoś chyba wstydzą. Opresje ich są pozbawione niezbędnego stalinowskiego pazura w kwestii technicznej, choć bez wątpienia nie brak im żaru i ślepej wiary w drogę którą obrali.  

Dopóki na ulicach najważniejsze będą pokojowo protestujące kobiety i młodzież, ich frustracja będzie tylko rosła, a wraz z nią poczucie własnego obciachu. Wiedzą już, że ani kochani już nigdy nie będą, ani nie mogą za to mocniej przypierdolić. 

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Polityka