Linia programowa PiS, jeśli tak to można w ogóle nazwać, pod płaszczykiem wierności tradycyjnym wartościom jest jednym wielkim wskazywaniem paluchem na niestosujących się do owych nieokreślonych niejasnych wartości. Jest dzieleniem, wykluczaniem, naznaczaniem, piętnowaniem i nieskrywaną agresją wobec wszelkich mniejszości. Wojna z LGBT zajmuje miejsce poczesne w polityce PiS. Podobnie jak w polityce polskiego Kościoła.
Dla zwykłych ludzi tradycyjne wartości to m.in. szacunek do drugiego, honor, prawdomówność, obrona słabszych, zrozumienie, tolerancja i takie tam nieważne lewackie bzdety. Dla PiS naczelną wartością są punkty procentowe. Jeśli można cokolwiek ugrać na uchodźcach, mniejszościach czy innych innościach PiS będzie tam pierwszy ze swoimi "tradycyjnymi wartościami". Będzie tam z dyżurną agresją, sianiem nienawiści i z ochotą. Umożliwia mu to właśnie "bronienie tradycyjnych wartości". Szwindel? Szwindel jakich mało.
Orgie tych swoich firmowych "tradycyjnych wartości" PiS urządza wyjątkowo wystawne. Na bogato.
Wspomóżmy ich nieco. Bez ocen, bez piętnowania, bez wykluczania, tolerancyjnie i ze zrozumieniem a zarazem z pełną transparentnością, o której mówieniu też mają pełne usta...
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/organizator-seksimprezy-w-brukseli-przyjezdza-do-mnie-czterech-politykow-pis-u/q42m47j,79cfc278





Komentarze
Pokaż komentarze (48)