Broniący pedofilów Rydzyk nie powinien nikogo dziwić. Chcącym normalności, szarża zakonnika mogłaby nawet przy obecnej gorączce społecznej puszczać jakieś oczko nadziei, ale patrząc chłodno, innego wyjścia jak wyprzedzający atak układ pisowsko-kościelny nie ma. Kościół w zasadzie na deskach, PiS na ustach wkurwionych Polaków. Nie wiadomo nawet który ciszej piszczy, bo obu naraz ledwo słychać. Odgrywający korespondencyjnie wodza Kaczyński przyczajony, w ciuszki Naczelnika hycnął więc pan Rydzyk. Po pyskach postanowił dać w kilku sprawach.
Po pierwsze, wyakcentował kto w tej pajęczynie jest alfa. Po drugie, wskazał kierunek w bronieniu kościelnych gwałcicieli. I nie łudźmy się, że Kościół i PiS nie posłuchają. Odetną się od retoryki, po cichu zrobią tak jak moralny autorytet wskazuje.
PiS rozmydlanie przestępstw funkcjonariuszy Kk przeprowadza trwożliwie i niebezpiecznie, ryzykując powoływanie komisji, które już samym swoim istnieniem ustawiają się po stronie ofiar. Naczelnik Rydzyk wprost mówi; dzieci są nasze, przestępstw żadnych nie ma. Jest słabość ludzka i wynikające z niej męczeństwo - i są ci naprawdę źli, słabości ludzkiej i męczenników nie szanujący. Rydzyk wie, że chcąc przetrwać, paradygmat dobro - zło trzeba postawić na głowie. Dlatego gwałcicieli dzieci wciąga na chrystusowy krzyż, ofiarom gęby zamyka zdradą Kościoła. Mamy zatem kolejnych morderców Chrystusa. Byli Rzymianie, byli Żydzi, doczekali się i Polacy. Czyli Niepolacy. Nie chwyci? Poczekajcie na komentarze "prawdziwych Polaków" pod notką.
Wreszcie rzecz banalna. Powszechnie znaną namiętnością narcystycznego zakonnika są pieniądze. On zaś wie, że nie ważne jak będą mówić, ważne by mówili. Bezpłatną reklamę i bitewne blizny umiejętnie przekłada na sławę i kasę. Ten pokaz siły wykorzysta do monitu o kolejne raty. PiS ponownie wyskoczy z kasy państwa. Miękiszon Duda odczytał już tytuł przelewu: historyczne dokonania Radia Maryja. Zatem zapłacimy m.in. kolejną ratę za ulokowanie Dudów w prezydenckim pałacu. Miękiszon Ziobro sam przed terminem płaci, dlatego miękiszon Kaczyński ma teraz kłopoty na ulicach, no i problem z miękiszonem Morawieckim, który zdaje się na bibie u zakonnika nie był, więc chyba żegnaj Gienia świat się zmienia...
Dlatego ostatni zakonnika strzał w otumanione demokracją i nadmierną tolerancją pyski tak banalny już nie jest. Agresywne nacjonalizmy postulujące zrobić porządek z tolerancją na świecie nigdy nie były zainteresowane pokojowym współistnieniem. Przygodowy militaryzm mają we krwi i w sercach, brakuje im tylko wyrazistych przywódców. W pojedynkę są miękiszonami. Dlatego potrzebują przywódcy twardziela, by jego twardość spłynęła na nich i dała im odwagę oraz waleczność.
Bóg jest po ich stronie, dlatego bić będą za chwilę we wszystkich. Bóg rozpozna swoich.





Komentarze
Pokaż komentarze (11)