nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
993
BLOG

Braun okłamuje Golonkę, ale Golonce i tak o to chodzi…

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 35

 

…To co nam się pokazuje, to jest od początku do końca czarne kłamstwo– w dramatyczną nutę uderzył bloger Golonka®, wspierający innego blogera w próbie publicystycznego wydobycia Grzegorza Brauna z całkiem prawdopodobnego pierdla. Odryciem tym podzielił się po kolejnym seansie oglądania samego siebie w klubie Ronina – a dokładnie na nieco spóźnionej kolaudacji filmu o rozstrzeliwaniu ludzi. Rzecz miała miejsce u niejakiego Kamiuszka.

Oglądanie pokazywanego Golonki (czyli samego siebie) jest utrudniane zamieszaniem wokół głównego przesłania materiału filmowego, czyli słynnej już wypowiedzi reżysera Brauna. Na ile Golonka sam się przyczynia do zamieszania każdy może ocenić sam, choć można odnieść wrażenie, że manifestując daleko posuniętą nieufność wobec tego co widzi i słyszy w dokumentującym materiale z klubu Ronina, właśnie o zamieszanie mu chodzi. 

Golonka twierdzi, że to co nam się pokazuje (pokazuje się nam niestety obok Golonki Braun…) to łgarstwo, natomiast Kamiuszek jest przekonany, że pokazujący Brauna (wiemy już któż to taki) pokazał go nie takim, jakim go widzieliśmy, a dodatkowo bidulek reżyser wcale tak nie myślał jak mówił… W całej tej sprawie może więc chodzić o to, że Braun się jedynie nieumiejętnie pokazał.

Tego co o strzelaniu w Roninie powiedział Braun, tak naprawdę, to on nie myślał… co najwyżej intelektualnie prowokował by inni pomyśleli… Mało tego, wsłuchując się w to czym enigmatycznie dzieli się Golonka, to Braun co najwyżej odgrywał jakieś doskonale skończone czarne kłamstwo…

Jak chciał być zrozumiany Braun, Kamiuszek próbuje nam przekazać tymi oto słowy:

„Reakcja Grzegorza Brauna na moje słowa, w których starałem się przecież tylko oddać jego myśl, jednoznacznie wskazuje, że właśnie tak chciał być zrozumiany przez publiczność.”

Przekazuje niezbyt udanie. Kreśli natomiast w tym miejscu coś na kształt planu operacyjnego, hierarchii jaką należy zachować by rozstrzeliwanie było i intelektualną prowokacją, i zarazem miało urzędowe (moralne) umocowanie na wypadek faktycznego wdrażania w życie…

Tak ustrojony przekaz Kamiuszka jakoby ma myśl Brauna jednoznacznie już oddawać.

Czyli z grubsza chodzi o to, że przed udaniem się ‘na strzelnicę’ bloger Kamiuszek odwiedziłby wpierw kościół… z czym oczywiście reżyser Braun zgodził się mówiąc: Kościół… a co Kamiuszek rozumie widać i jako tajemny klucz pozwalający mówić o rozstrzeliwaniu, i jako pierwszą fazę przygotowania do patriotycznej czynności.

Niestety. Cała ta Golonkowo Kamiuszkowa ekwilibrystyka psu na budę. Reżyser Braun bowiem z niczego się nie wycofuje i twierdzi, że zwyczajnie nie doszacował

Cała robota chłopaki na nic. Nikt wam nie powiedział, że będziecie tylko statystami?

Wam, reżyser dokleił jedynie własny smrodek. Natomiast rolę pokornych cieląt z nalepką Brauna odegraliście brawurowo.

I czy nie odnajdujecie się przypadkiem w tych słowach Brauna...

"Proszę przyjrzeć się tej paradzie sprzedawczyków, która tam występuje jako eksperci" ...?

 

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Golonka® Prawem własności intelektualnej szasta Alexey I...

 

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (35)

Inne tematy w dziale Polityka