W znanym brukowcu trafiam na tytuł: ‘Polonia amerykańska nie da się zbyć Obamie’... Znaczy dalej będą zawracać dupę goszczącego ich państwa kłamstwami Czerwonego Antka. Gardłem wam wyjdziem ! Poznasz ty polską zawziętość Końcu Cywilizacji Białego Człowieka. Pokrzyczymy ci, skoroś grzeczne zaproszenie do zabawy w zamacha zlekceważył. Naślem ci Antka, Ewkę, Janka, Ankę. Powydzieramy te nasze oberpatriotyczne gęby.
Nie sposób tego poważnie komentować czy w jakikolwiek sposób się wgłębiać. Nie jest to w żadnym razie ważne, ale nie jest już nawet specjalnie śmieszne. Nie jest też normalne, jakkolwiek elastycznych byśmy miar do tego nie przykładali. Patologia w czystej formie.
Ale wyczytuję i więcej niż patologię... Antoni Macierewicz zapowiedział już odpowiedź dla Waszyngtonu... że co? Zapowiedział odpowiedź? A ktoś go o nią prosił, czy w ogóle czeka na nią, kogoś w Waszyngtonie ona interesuje? Ktoś w Waszyngtonie w ogóle z nim koresponduje w tej sprawie?
Odpowiedzieli spiskowym petycjonistom dokładnie tak samo jak by odpowiedzieli smażącym swoją niezmiernie ważną petycję onanistom. Napisaliby ci, że żądają pełni praw do publicznego uprawiania procederu i tyle, a jedyny warunek by dostać odpowiedź to te wymagane ileś tam tysięcy. Też w przypadku niezadowalającej odpowiedzi ich przedstawiciel mógłby odszczeknąć się, że będzie miał odpowiedź. Nie ma prawa? Ma. No i to wszystko.
I jeszcze morał wynikający z tego jednostronnie dyplomatycznego korespondowania: na bezwstydną bezczelność/głupotę wystarcza grzeczna odpowiedź...
Dobrej nocy...



Komentarze
Pokaż komentarze (30)