Adamek, Szydło, Terlecki, Krupa, Jackiewicz, Gosiewska, Wiśniewska, Kloc, Bubula, Karski, Fotyga, Szczypińska, Legutko, Zybertowicz, Jasiński, Wojciechowski, Czarnecki, Piecha...
To tylko niektóre nazwiska eurosceptyków, którym nagle postanowiła nie przeszkadzać wisząca nad ich szeroko rozwartym portfelem unijna "szmata"...
Każdy pewnie zgodzi się, że za uczciwą pracę należy się uczciwa płaca. W takim razie na pewno warto zerknąć kto podsumowujące pracowitość i fachowość w PE listy otwiera.
I może głównie tym powinniśmy się w niedzielę kierować, żeby ci pragnący Unii Europejskiej (a tym samym nam wszystkim) zaszkodzić, swój tak nienawidzący Europy portfel nadstawiali gdzie indziej?
Mają przecież te swoje SKOKI, Telegrafy, Srebrne.
Chyba, że chcemy oglądać jaką w nowej kadencji polskojęzyczna posłanka Szczypińska zaprezentuje nam torebkę, a jakimi epitetami i w jakim języku Legutko sprzezywa młodszych od siebie europarlamentarzystów.
Bo o fundowaniu biletów do PE rodzimej odmianie zabobonu, nieskończonej ilości sortów szowinizmu, homofobii, faszystowskiej gówniarzerii, politycznych egzorcystów czy innych zwalczaczy genderyzmu chyba nie trzeba Polakom już przypominać?


Komentarze
Pokaż komentarze (83)