Jest demokracja. Jest wolność wyrażania poglądów, wolność słowa. Są i posiadający jakieś tam poglądy chuligani, którzy dopóki nie łamią prawa, prawo do wyrażania swoich poglądów też mają.
Rzecz więc jest arcyprosta. Niech manifestują. I niech równolegle pracują służby gwarantujące ład i przestrzeganie prawa, które, gdy chuligani postanowią wyrażać poglądy popełnianiem przestępstw, przestaną traktować ich jak zwykłych chuliganów, a zacząć traktować jak przestępców.
A samo rzucanie benzyną w ludzi, np. w kinie czy w kościele, traktowane chyba byłoby jako poważny czyn zbrodniczy?
To, czyje politycznie jest to pokłosie, to już inna arcyprosta sprawa. Trzeba tylko dbać by przypadkiem owi najważniejsi PROWOKATORZY nigdy nie doszli do władzy.


Komentarze
Pokaż komentarze (22)