nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
653
BLOG

W LWP było tylko dwóch wyśmienitych wojskowych...

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 21

Jeden Ludowemu Wojsku oddany już w czasie jego początków - drugiemu początek szwejowania przypadł kilka lat przed zgonem ludowej armii. Pierwszy skończył jako szpieg obcego państwa - drugi jako dowódca Sił Powietrznych, pod którego bezpośrednią troskliwą opieką podopieczni wylądowali samolotem na drzewie. W wykluczającej lądowanie mgle. Łamiąc przy tym tyle przepisów, że wystarczyłoby na las przywaleń w drzewa. Przynajmniej teoretycznie skończyli więc nad wyraz marnie. Ale nie dla wszystkich.

 Obaj stali się ikonami tej malowniczej odmiany rodzimego patriotyzmu, której estetykę wyznaczają: zabawa w durnia pt. "Gdzie Jest Krzyż" i zabawa w idiotę: "a na drzewach zamiast liści wisieć będą...".

Politycznie i mentalnie pokrywa się to z wyznawcami IV RP. Pisizm. Ideologia stosunkowo nowa, tym samym mocno niedoskonała, a siłą swej istoty rzygliwa. I właśnie wg tej estetyki można mówić o wyśmienitych wojskowych. Jeden dopomógł wysłać do aniołków prawie setkę ludzi, drugiego szpiegowanie mogło przyczynić się do skutecznego uśmiercenia znacznie większej liczby.

 No ale od tego przecież są wojskowi. I chyba m.in. dlatego zostają bohaterami. Takich samych wyśmienitych patriotów. 

 

P.S. Notka powstała na kanwie patriotycznie wzmożonego wciskania szkołom patronów. 

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka