Tożsamość tradycyjnej polskiej rodziny jest niczym potwór z Loch Nees. Wszyscy wiedzą że jest, nikt nie wie jak wygląda.
Naprzeciw przewlekłemu kryzysowi w odkrywaniu tego potwora znowu wyszedł odważny pan papież. Może nie dokładnie tylko polskiego, ale nie ulega chyba wątpliwości, że dla starej konserwatywnej Europy tradycyjna polska rodzina to co najmniej kręgosłup i sumienie. Myśląc więc o chrześcijańskich wartościach, każdy światły chrześcijanin automatycznie myśli o rodzinie polskiej.
Cieszmy się więc z panem papieżem. Cieszmy się również, że w ten sposób zakaz kupowania w Biedronce, który niedawno został dla tradycyjnej polskiej rodziny przez „portal poświęcony” wydany, został niniejszym, na prawie tak samo wysokim szczeblu UCHYLONY!



Komentarze
Pokaż komentarze (15)