nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
1318
BLOG

Ostatni i najważniejszy stenogram z Tupolewa

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 70

Termin "wyjaśnianie Smoleńska" jest oczywiście terminem politycznym. Funkcjonującym obok i niezależnie od wyjaśnionych już przyczyn i odpowiedzialnych za lądowanie na drzewie. Odtwarzanie jakichś milisekund dziesiątków parametrów i ich zależności jest tyleż zadaniem dla wyspecjalizowanych hobbystów, co ogłupianiem opinii publicznej. Złamanej brzozy żadnym fiuuu bziuuu się nie poskleja. Nawet pomnożonym przez 99-ciu broniących tyłka braci Kaczyńskich profesorów.

Andrzej Halicki zarzucił wczoraj ministrowi Sellinowi pięcioletnie pisowskie kłamanie w sprawie Smoleńska, w tym jego wypowiedziane w programie kłamstwo, że strona polska nie miała czarnych skrzynek. Odpowiedzią były rozbiegane oczka i milczenie polityka PiS. Nic dziwnego, bowiem najważniejszy rejestrator lotu (polska czarna skrzynka) od samego początku jest w posiadaniu strony polskiej.

Ministrowi Sellinowi pozostało tylko uderzyć w jeszcze mocniejszy ton – że dotąd nie ma ani jednego winnego śmierci 96 osób. I tutaj pisowski mściciel nieoczekiwanie nadział się na swój własny cios. Poseł Halicki nadzwyczaj dobitnie przypomniał panu Sellinowi, że jedynym niezbadanym dotąd zapisem z pokładu jest rozmowa satelitarna braci Kaczyńskich.

Jarosława Sellina w kolejnym akcie rozpaczy stać było już tylko na spekulację, że ponad połowa Polaków uważa, że katastrofa smoleńska wymaga wyjaśnienia. Łatwo go tutaj przebić wszystkimi możliwymi jakie by tylko nie przeprowadzono sondażami, że znacznie więcej Polaków najbardziej jest ciekawych treści rozmowy braci Kaczyńskich.

Czy wobec tego najbezczelniejszą drwiną z Polaków nie jest przypadkiem fakt, że niedorzeczne wymysły Kaczyńskiego analizuje 100 propisowskich profesorów, a jego faktycznej, ukrywanej przed opinią społeczną rozmowy z bratem (nie raz wywierającym już wcześniej naciski na pilotów) nikt?

Dlatego, niezależnie od tego, że wystarczająco znamy już przyczyny katastrofy, to na usilne życzenie zaślepionych członków PiS polityczne "wyjaśnienie Smoleńska" też prędzej czy później nastąpi.

I paradoksalnie, niekonieczna do tego jest znajomość treści rozmowy. Bo przez to, że PiS-owi zupełnie nie przeszkadza, iż Jarosław Kaczyński nie mówił prawdy w tej sprawie, całość staje się, wraz z faktem ukrywania prawdziwego przebiegu rozmowy, wystarczającym dowodem grubej kpiny z opinii społecznej.

 

Manipulacje zamachowe lądują w koszu

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (70)

Inne tematy w dziale Polityka