nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
598
BLOG

Urodziny bałwochwalstwa i polityczne szambo

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 13

RMF – 24,8  Radio Zet – 14,2 Jedynka PR– 9,4 Trójka – 8,0 Vox – 3,5 Radio Maryja – 1,9 procent słuchalności. To czołowa szóstka, dane za VIII – X 2015, potem w tabeli jest jeszcze drugie tyle stacji.

Jak wyglądają jubileusze w tej pierwszej szóstce? Ano w pierwszej piątce koncerty, konkursy, spotkania z słuchaczami, wywiady z artystami, charytatywne licytacje, wspomnienia, zabawa. Wszystko dla odbiorcy, słuchacza.

Podmiot z miejsca szóstego obrał zupełnie inne wzory. Trybuna centralna, stadion, podwyższenie, wiecowa oprawa i starannie wyselekcjonowani uczestnicy. Gwiazdy można by rzec, ale byłoby to dla nich złośliwe umniejszenie. Oni są więcej niż gwiazdy. Oni są mężowie opatrznościowi, naprawcy, wyswobodziciele, zbawcy i głowy Narodu. Z trybuny monstrualnie nadęte słowa okraszane hołdami składanymi swoim sojusznikom. Dla słuchacza pokaz buty i siły, triumfalizm – dla siebie łechtanie po pępku próżności i merdanie ogonkami.

Prywatny przedsiębiorca medialny i właściciel prywatnej partii. Obok ich przyboczni, też politycy. Obaj chowający się za autorytetem Kościoła, instytucji która sama się z kolei ukrywa za autorytetem Boga, którego jednakże żaden z nich nigdy nie widział. I pewnie dlatego nie boją się z taką ostentacją uprawiać to swoje wzajemne bałwochwalstwo. Ty mi – ja tobie. Propagandowy wiec macherów politycznych, słuchacze mają tylko klaskać. Oni też muszą zapomnieć o bałwochwalstwie. A ja prawie zapomniałem już, że to urodziny. I chyba słusznie.

Wszystko to bowiem w historii już było. Coroczny wiec, który służył ówczesnemu cesarzowi do wzmacniania kultu, cesarza obwoływanie zbawicielem państwa i podobne hasła odwołujące się do wielkości narodu. Po ostatnim wiecu nastała II wojna światowa. Wielkie propagandowe wiece trwały równe dziesięć lat.

Optymistyczne jest to, że zbawców jest dwóch. To, że muszą się dzielić nadprzyrodzonością, jest, jakkolwiek śmiesznie by to nie brzmiało, formą kontroli społecznej, audytu organu nadrzędnego. Tak jak obaj uprawiają to auto i wzajemne bałwochwalstwo, tak obaj w przypadku nadmiernego usamodzielnienia się partnera to bałwochwalstwo pierwsi mu wytkną. I z lubością wetkną na powrót do politycznego szamba.

Bo zbawiciel może być tylko jeden. Wszystkiego najlepszego.

 

                  

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka