
Prof. Rzepliński nie gniewa się na pana prezydenta. Prof. Rzepliński stoi na straży Konstytucji – pan prezydent też dba o przestrzeganie konstytucji. Panu prezydentowi Dudzie pan Profesor do roboty się nie wtrąca. Nie przypuszcza, żeby pan prezydent śmiał wtrącać się Trybunałowi, orzekać więc będzie 10 sędziów – to nie są drożdże sędziowie, twierdzi pan Profesor – i oczywiście ma rację.
Sędzia Rzepliński podlega Konstytucji, boi się tylko Boga i nieprzestrzegania Konstytucji. Trybunał zdecyduje o konstytucyjności ustawy. Amen.
No i wyrok – czy pan da sobie dmuchać w kaszę? Ja? Nie lubię kaszy.
No chyba, że... Mentalność pana Zbyszka.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)