Do zebrania wiejskiego doszło 22 września 2026 roku w Niewiarowie w gminie Gdów. Spotkanie znajdowało się w harmonogramie opublikowanym przez gminę, a uczestniczył w nim wójt Zbigniew Wojas. Redakcja NaszaPolska.pl dotarła do nagrania z tego zebrania. Przekazał je jeden z uczestników, który nie zgodził się jednak na jego publikację.
Piwnice, schrony i tygodnie bez prądu
Według relacji portalu wójt przekonywał zebranych, że trzeba być gotowym nawet na dwa, trzy tygodnie bez prądu, gazu i wody. Zapowiedział spis piwnic, które mogłyby służyć jako miejsca ukrycia, i wskazywał, gdzie chronić się w budynkach bez podpiwniczenia. Mówił też o szkoleniach w szkołach i o tym, dokąd w razie zagrożenia ewakuowani byliby uczniowie.
Gdy jeden z mieszkańców zapytał wprost, czy w ciągu pięciu miesięcy może dojść do inwazji Rosji, wójt miał odpowiedzieć: „Tak, tak, tak”.
W trakcie dyskusji pojawił się także wątek amerykański. Jedna z uczestniczek dopytywała, czy informacje pochodzą z ministerstwa, czy z ambasady USA, i czy to Amerykanie przekazali stronie polskiej ostrzeżenie o ataku w takim terminie.
Wójt potwierdza w rozmowie z redakcją NaszaPolska.pl
Dzień po zebraniu z wójtem rozmawiał redaktor naczelny NaszaPolska.pl Piotr Pałys. Portal opublikował nagranie tej rozmowy w całości. Zbigniew Wojas nie wycofał się ze swoich słów. Powołał się na prognozy przedstawiane w mediach i przez polityków, z których ma wynikać, że agresja Rosji na państwa bałtyckie, w tym na Polskę, może nastąpić nawet w ciągu pół roku. Dlatego, jak tłumaczył, chce, by mieszkańcy byli przygotowani na brak prądu, gazu i wody.
Wójt przyznał również, że o możliwym ataku mówi celowo i powtarza to na kolejnych zebraniach wiejskich. Na koniec rozmowy podkreślił, że zagrożenie jest bardzo duże.
Z rozmowy wynika też, że gmina ma na razie jedynie wyznaczone w centrum Gdowa miejsce pod podziemne schronienie. Inwestycję miałaby sfinansować pożyczka z BGK w ramach unijnego programu SAFE, z 20-procentowym umorzeniem. Wójt zaznaczył Naszej Polsce jednak, że wciąż liczy, czy gminę na to stać.
Liczy się nie tylko treść, ale i to, kto mówi
Same przygotowania nie są niczym niezwykłym. Polska rozbudowuje system ochrony ludności na podstawie ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej z 2024 roku, a Rządowe Centrum Bezpieczeństwa i MSWiA wydały poradniki na wypadek kryzysu i wojny. Jak zauważa NaszaPolska.pl, ogólny apel o gotowość to jednak coś zupełnie innego niż wskazywanie konkretnego, kilkumiesięcznego terminu rosyjskiej inwazji.
Zbigniew Wojas kieruje gminą Gdów od 2002 roku, obecnie szóstą kadencję. Jest ojcem Pauliny Kosiniak-Kamysz, żony obecnego wicepremiera i szefa MON. Redakcja stawia pytanie, czy wójt przekazuje wiedzę dostępną wyłącznie władzom państwa, czy dzieli się jedynie własną oceną sytuacji.
Ewakuacja w szkołach
Najwięcej emocji budzi wątek dzieci. Wójt zapowiedział w rozmowie z portalem spotkania z dyrektorami szkół i ćwiczenia ewakuacyjne. Jak mówił, chodzi o to, by uczniów nie przestraszyć, ale żeby zrozumieli, że takie zagrożenie jest realne.
Szkolenia z bezpieczeństwa odbywają się w 2026 roku w całym kraju, a plany ewakuacji mają już wszystkie gminy. NaszaPolska.pl zwraca jednak uwagę, że rodzice powinni wiedzieć, co dokładnie usłyszą ich dzieci. Czym innym jest nauka reagowania na alarm, a czym innym informacja, że wojna może wybuchnąć w określonym terminie.
MON milczy
Redakcja NaszaPolska.pl na podstawie Prawa prasowego wysłała pytania do rzecznika prasowego ministra obrony narodowej Janusza Sejmeja, z terminem odpowiedzi do 7 października. Do momentu publikacji odpowiedź nie nadeszła.
Dziennikarze zapytali resort między innymi:
czy MON ma informacje o możliwym ataku Rosji na Polskę w ciągu najbliższych pięciu miesięcy, a jeśli nie, czy dementuje słowa wójta,
czy minister Kosiniak-Kamysz przekazywał wójtowi niejawne oceny zagrożenia militarnego,
skąd wziął się horyzont „pięciu miesięcy” i czy samorządy dostały oficjalne wytyczne z takim terminem,
czy MON publicznie odniesie się do wypowiedzi wójta.
Portal zauważa, że gdyby słowa wójta nie miały podstaw, wystarczyłoby jedno zdanie dementi.
Źródło: https://NaszaPolska.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (13)