nieateista nieateista
166
BLOG

Brudne ręce

nieateista nieateista Religia Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

Jezus czasami wręcz naśmiewał się z bufonady wysokiej rangi duchownych. 

 
 Oczywiście, wypełniając swoją misję, niczego nie robił bez powodu, także i w takich sytuacjach. Pewnego dnia faryzeusze zaprosili Jezusa do siebie na ucztę, na takie intelektualne pogaduszki, jakie dzisiaj – jak przypuszczam – są ulubioną rozrywką współczesnych uczonych w Piśmie. Wszystko było przygotowane jak należy: czyściutkie nakrycie, najprzedniejsze potrawy, misa z wodą do umycia rąk. Jednym słowem – uczta. 
 
I co zrobił Jezus? Nie umył rąk! Naprawdę. Można by rzec, że zaczął jeść „brudnymi łapami”. W pierwszej chwili nie mogłem uwierzyć, że takie prozaiczne wydarzenie jest opisane w Ewangelii św. Łukasza. A jednak.
 
 Teraz, gdy minęło wiele lat od momentu, kiedy pierwszy raz przeczytałem tę historię, widzę w najdrobniejszych szczegółach jej przebieg, miny tych dostojników, ich zgorszenie. Pomyśleli sobie zapewne: A fe, jaki prostak. Nie będziemy z takim jeść, a tym bardziej nie wdamy się z tym zwykłym cieślą w nasze ulubione intelektualne dysputy. Oczywiście Jezus doskonale wiedział, jaką reakcję w nich wzbudzi i dlatego właśnie tak się zachował – aby sprowokować. Ich zarzuty skomentował prostym pytaniem: Uważacie, że moje brudne ręce są gorsze od waszych brudnych myśli?Oczywiście to On ich zawstydził. 
 
To chyba najniezwyklejsza opowieść z życia Jezusa. Pokazuje, jak bardzo kochał szczerość, prostotę, jak za nic miał opinie innych ludzi, nawet tych zajmujących najwyższe stanowiska, i jak nienawidził obłudy.
 
nieateista
O mnie nieateista

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo