Blogerzy , którym ubzdurało się , że są ekspertami lotniczymi, słyszą różne dźwięki i głupio je interpretują -byle by oskarżyć bezpodstawnie załogę Tu-154.
I tak bloger Paweł Artymowicz wymyśla jakoby słowa ( odczytane dobrze czy źle) : "Dochodź wolniej" oznaczały , że pilot zauważa , że zniżają się za szybko .
Fraza ta wypowiedziana jest o 8:40:49

Tymczasem znacznie wcześniej o godz. 80:40:14

wypowiadana jest kwestia: "Jest siedem" zinterpretowana jako prędkość opadania 7/ms.
Czyli to już wtedy powinna paść uwaga , że prędkość opadania jest za duża; a tak wychodzi niby na to wg narracji MAK Laska, że załoga mając informację że prędkość opadania jest za wysoka przez 35 sekund w ogóle nie reaguje, nie kontroluje prędkosci opadania.
Sprawa ta nie została wyjaśniona ;oczerniono załogę .
Artymowicz oczernia też załogę przypisując jej wykonywanie absolutnie niedozwolonego manewru tzw szczura.
Jeszcze głupiej konfabuluje bloger paes64 ,który wymyślił narrację , jakoby piloci chcieli ukryć swój rzeczywisty zamiar
przed kontrolerami lotu i nie chcąc się zdradzić przygotowali wcześniej kartkę, na której naszkicowali tę nietypową i niedozwoloną trajektorię lotu.
Cytuję:
paes64 03.02.2015 19:30
Do szczura nie trzeba było ustaleń na głos - prościej jest napisać coś na kartce, np. uproszczony schemat podejścia jakie będziemy wykonywać, a potem, któryś pilot (tu pewnie drugi sądząc z rozmów) wyznaczył parametry ścieżki i wartości kontrolne na niej (sądząc z rozmów były takie 3 wartości).
https://www.salon24.pl/u/flyga/628666,obnazmy-falszerstwo-50-metrow
( smaczku dodaje fakt , że Artymowicz zwraca sie do paes64 per " Drogi" najwidoczniej ceniąc te jego konfabulacje....)
Obaj wpisują się na dłuuuugą listę oszołomów smoleńskich.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)