
Bardzo były fizyk -Michał Jaworski popełnił notkę ,
https://www.salon24.pl/u/mjaworski/875819,zamachy-po-pisowsku-kopiecie-doly-w-ktore-potem-sami-wpadacie
która w jego zamiarze miała dowodzić , że jakoby:
Binienda przez kilka lata obwoził garnek z lokami powstałymi w wyniku uderzenia po czym wykonał zwrot i loki w powłoce skrzydła ogłosił dowodem na wybuch, chociaż dosyć dokładnie oddają zwijanie pasków powłoki przez pień.
tymczasem ta notką totalnie kompromituje się Michał Jaworski , który gdyby miał odrobinę nie tyle wiedzy co orientacji w kwestiach wytrzymałości materiałów , to nie popełnił by takiej bzdury - co zilustrowałem na rysunku wyżej.,
Dziwne , że Michał Jaworski - nie zauważył tak oczywistej kwestii, że kierunki odkształcenia tzw, loków na skrzydle i kierunek działania ( głównej, największej)siły wynikającej z hipotetycznego uderzenia skrzydła o brzozę są prostopadłe -czyli te zawinięcia widoczne na zdjęciu nie mogę być skutkiem zwijania pasków powłoki przez pień.
Po czymś takim Michał Jaworski winien zwinąć się z tematu "katastrofy" .
.
Dodatek :
zachowanie sie blachy aluminiowej w zderzeniach ( odkształcenia dynamiczne) nie ma mowy o zwijaniu loków
https://www.youtube.com/watch?v=1BcYtskkzFo
Od maja 2010 wskazuję na sprzeczność narracji MAK z elementarnymi faktami,śladami oraz prawami fizyki. "Jeszcze nigdy tak niewielu nie stanęło przeciw tak Wielu by bronić prawdy dotyczącej tragicznego zdarzenia lotniczego." "Jeszcze nigdy tak nie skompromitowało się środowisko techników, ekspertów, naukowców milcząc gdy do narzucania kłamliwej narracji łamie się elementarne prawa fizyki i ignoruje wiedzę."
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka