Jak to pisałem w innej notce wyrwanie się czarnych skrzynek z miejsca zamocowania przy przeciążeniach jakie wystąpiłyby przy zderzeniu z podłożem o małej energii ( określenie komisji Laska) jest fizycznie niemożliwe. To są za małe siły.
Podaję dalsze uzasadnienia , że narracja MAK/Laska w zakresie czarnych skrzynek nie może odpowiadać rzeczywistemu przebiegowi wydarzeń.
Oto zdjęcie czarnej skrzynki po katastrofie Airbusa A321 w Egipcie w 2015 roku(prawdopodobnie zamach terrorystyczny, wybuch w powietrzu).


Skrzynka jest wyrwana z fragmentem konstrukcji części ogonowej podtrzymującej skrzynkę; mocowanie do konstrukcji samolotu jest zbyt silne by nawet przy tych znacznie większych siłach zupełnie oderwać skrzynkę od podstawy.
A to część ogonowa wraku tego samolotu:

Co wyrwało skrzynki z ogona Tu-154 ? -wybuch? Czy może stało się to jeszcze inaczej ?
W warunkach zderzenia z podłożem jak w Smoleńsku czarna skrzynka winna wyglądać tak:

- nadal zamocowana.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)