...co najmniej - a tak naprawdę też siebie...
..ponieważ nie jest żadnym ekspertem od badania katastrof lotniczych a tylko amatorem, blogerem
- jego specjalność to astrofizyka.
To niepoważne , by prezentacja dla najwyższego organu władzy w Polsce w tak ważnej dla Polski sprawie była tak nieprofesjonalna i przywoływała jako rzekomego eksperta nazwisko totalnego ignoranta bardzo byłego fizyka Michała Jaworskiego, autora żenujących opinii , świadczących o zupełnym braku wiedzy technicznej,

Bardzo krytyczną opinię o samej prezentacji zamieściłem w notce:
- oto wypowiedź fizyka ,blogera Jaki-taki wsparta przez bardzo byłego fizyka Michała Jaworskiego:
Działające siły nieosiowe doprowadzają do zerwania rurki a ponieważ ona wiruje kilkadziesiąt obrotów na sekundę trąc o cokolwiek innego tworzy ukos.
Michał Jaworski:
A niby czemu miała się nie obrobić?
Bo tobie się nie podoba?
Przecież datego ze szkoły cię wyrzucili, że ci się nie podobało to, czego kazali ci się nauczyć.
20.12.2018 13:41
To ta rurka:

Od lat bloger You-know-who wygłasza na Salonie różne opinie na temat „katastrofy” w Smoleńsku, jednym głosem z bardzo byłym fizykiem Michałem Jaworskim - kto z kim przestaje takim jest - obaj są bardzo niekompetentni w zagadnieniach technicznych .
Bloger YKW popełnił na salonie szereg wyliczanek , które wg niego miały być dowodem, że narracja MAK jest zgodna z rzeczywistością.
Czy potrafi w takim razie wesprzeć fizyka Michała Jaworskiego i przedstawić wyliczankę , że w warunkach katastrofalnego rozpadu silnika w momencie zderzenia, przy przeciążeniach rzędu 100g i więcej, koniec obracającej się rurki konstrukcyjnej silnika obrobi się w taki sposób jak pokazano na zdjęciu, do którego odnieśli sie fizycy smoleńscy w tym Michał Jaworski ?

A może zada to zadanie swoim studentom z UofT -cokolwiek by to nie oznaczało ( czy chodzi rzeczywiście o University of Toronto?) ; przecież do tej pory wszystko było takie proste : urwana końcówka? -proszę już jest gotowa wyliczanka ; brak bruzdy po uderzeniu kadłuba?- proszę - następna ( wychodzi mu kilkanaście centymetrów co jest oczywistą bzdurą).
Czy ów UofT upoważnił dra astrofizyki do działania w sprawie katastrofy smoleńskiej w jego imieniu razem z blogerem bardzo byłym fizykiem i ignorantem technicznym ?
Ktoś odpowiedzialny , ktoś kto w innej dziedzinie ma osiągnięcia - w tej sytuacji przyznał by się do błędu; należy się to opinii publicznej.
..................................................................................................................................................................
Tak naprawdę to bloger You-know-who , amator "badania" katastrof lotniczych od lat zajmował się na forach, na salonie, w przestrzeni publicznej tylko jednym : propagowaniem za wszelka cenę wersji "katastrofy" wg MAK i zwalczaniem tych internautów, także osób publicznych działających na rzecz wyjaśnienia tego zdarzenia.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)