Kilka bzdur i manipulacji bardzo byłego belfra z fizyki, Michała Jaworskiego który kompletnie nie rozumie fizyki rzeczywistej, zdarzeń fizycznych - macha wzorami jak małpa brzytwą ale nie ma wyobraźni i wiedzy technicznej by rozumieć o co biega:
https://www.salon24.pl/u/mjaworski/943665,szokujace-fakty-na-temat-badan-profesora-nowaczyka
Pierwszy omówiłem już z okazji jego pierwszej prezentacji. Błąd polega na tym, że nie można otrzymać poziomej trajektorii samolotu przez proste kreślenie przyrostów drogi w kierunku magnetycznym, ponieważ pomiędzy kierunkiem ruchu a osią kadłuba zawiera się kąt ślizgu, który w ostatnich sekundach przez rozbiciem urósł do około 20 stopni. Tłumacząc to na najprostszy język - w tej fazie samolot leciał bokiem.
Jaworskiemu samolot leci bokiem , gdy jest mu to potrzebne - ale gdy samolot pada na ziemię i jest to mu potrzebne sunie już ..prosto.
Stąd wziął się anegdotyczny "pieniek Jaworskiego" który rzekomo rozciął sunący po upadku na glebę kadłub nie tylko, że wzdłuż to jeszcze symetrycznie.

Ów pieniek miał jeszcze taką właściwość że był odpowiedniej wysokości aby przecinac kadłub tylko od dołu( czyli od góry) - bo samolot spadł w pozycji odwrotnej; może to drzewo od razu wyrosło jako pieniek o wysokości 1 metra :)))
Zobacz także:
https://www.salon24.pl/u/niegracz/911558,fizyka-katastrof-co-moga-zrobic-z-kadlubem-duze-drzewa-tu-154-smolensk

I kolejna manipulacja z tej notki samej notki Jaworskiego, rzeczywiście bardzo, bardzo byłego fizyka:
Po drugie, a dla rozumienia przypadku smoleńskiego ważniejsze, kierunek ruchu względem powietrza też nie pokrywa się z kierunkiem osi kadłuba. W pionie pomiędzy tymi kierunkami jest kąt natarcia niezbędny do tego, żeby samolot unosił się w powietrzu zaś w poziomie kąt ślizgu. Ten drugi występuje rzadziej i na ogół nie jest pożądany.
Wracając do pierwszego zdania - niezwykłe jest to, że w 77 odcinku pogadanki "profesor" Nowaczyk mówi, że jego wyniki badań nad kątami mają posłużyć Wichita People jako warunki początkowe symulacji rozbicia samolotu,
Błąd polega na tym, że nie można otrzymać poziomej trajektorii samolotu przez proste kreślenie przyrostów drogi w kierunku magnetycznym, ponieważ pomiędzy kierunkiem ruchu a osią kadłuba zawiera się kąt ślizgu, który w ostatnich sekundach przez rozbiciem urósł do około 20 stopni
Błąd czy manipulacja bardzo byłego fizykaMichała Jaworskiego polega na tym, że dla symulacji rozbicia samolotu , symulacji zderzenia o małej energii różnica nawet kilku stopni w położeniu samolotu tuż przed zderzeniem nie ma znaczenia, jest pomijalna .
Albo bezmyslnie albo celowo Jaworski stosuje tu metodę zwracania uwagi na nieistotny szczegół:
to tak jakby w śledztwie w sprawie gdy denata znaleziono z nożem w plecach prokurator kierował śledztwo w kierunku jego ( złych) nawyków żywieniowych.
Stan wraku w Smoleńsku - jego rozdrobnienie w drobny MAK - jednoznacznie dowodzi że narracja MAK jest skonfabulowana i fizycznie niemożliwa.
Od maja 2010 wskazuję na sprzeczność narracji MAK z elementarnymi faktami,śladami oraz prawami fizyki. "Jeszcze nigdy tak niewielu nie stanęło przeciw tak Wielu by bronić prawdy dotyczącej tragicznego zdarzenia lotniczego." "Jeszcze nigdy tak nie skompromitowało się środowisko techników, ekspertów, naukowców milcząc gdy do narzucania kłamliwej narracji łamie się elementarne prawa fizyki i ignoruje wiedzę."
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka