Wszyscy jesteśmy obywatelami
“Człowiek nie jest w stanie pracować, gdy nie widzi sensu pracy, gdy sens ten przestaje być dla niego przejrzysty, gdy zostaje mu niejako przesłonięty. Praca ludzka stoi w pośrodku całego życia społecznego. " Jan Paweł II
44 obserwujących
913 notek
962k odsłony
847 odsłon

Zielona ręka Tuska. Powinna powrócić?

Wykop Skomentuj38

Przewodniczący Rady Europejskiej, Donald Tusk, bierze już nie tylko zdalny, ale i czynny udział w kampanii wyborczej KE, jako faktyczny lider opozycji antyrządowej. Jego plany znał z wyprzedzeniem i pisał o tym niemiecki "Sueddeutsche Zeitung", poprzez który dowiedzieliśmy się o tym i my, polscy wyborcy.

Zamiast podjęcia merytorycznego dialogu programowego z rywalami, Tusk "dał zieloną rękę"1) na brudną kampanię, w której cynicznie gra się wrażliwością, uczuciami Polaków w stylu niemieckiego pornola... Dał zielone światło i wolną rękę... Ręka Tuska? Co mi to przypomina? Wyznania żony, w jej wydanej onegdaj książce, o tym, jak rzucał  talerzem z jakąś potrawą, która mu nie smakowała. A żona się tak starała, przygotowała coś specjalnie według przepisu teściowej, żeby miał jak u mamy... Można by domniemywać, że była ofiarą przemocy domowej? I te jej oczy, takie smutne zawsze, jak u zbitego psa... Z czym jeszcze mi się kojarzy ręka Tuska? Z relacjami Palikota, nie pamiętam już tytułu tej książki, gdzie opisywał sceny furii byłego premiera, jak rzucał doniczkami z kwiatami we współpracowników... Albo jak bez skrupułów dymisjonował, wyrzucał na bruk ludzi, bez ich winy, jedynie z powodu niekorzystnych sondaży... Powierzchowny urok, pewna pretensjonalność, zdolności komunikacyjne i manipulowanie ludźmi, artyzm w oszustwie, impulsywność, pogarda dla reguł, działanie dla zysku, poszukiwanie ryzyka i dreszczyku emocji, wreszcie brak rozterek sumienia, ubóstwo emocjonalne. Tak, to podręcznikowy zestaw cech charakterystycznych dla zaburzonej, psychopatycznej osobowości. Koniec dygresji.

Nie wierzycie w "zieloną rękę Tuska"? A to przecież dzieje się zupełnie tak samo, jak wówczas, kiedy Tusk "dał zieloną rękę" na przestępczą sprzedaż państwowej spółki "Ciech" Kulczykowi, co ujawniły nagrania rozmów miliardera z prezesem NIK, Kwiatkowskim. Nie tylko wiedział o wszystkim, ale wyrażał na to zgodę, zastrzegając, że w razie czego, to on ma pozostać poza kręgiem podejrzenia. Tak samo było z aferą Amber Gold - krysza była, tylko nikt nie złapał za rękę tego, co ją trzymał. Tak samo, za pełną zgodą Donalda Tuska - jak zeznała dzisiaj przed sejmową komisją śledczą profesor Elżbieta Chojna-Duch - Janusz Palikot, jako przewodniczący komisji "Przyjazne państwo", doprowadził do znoszenia sankcji za oszustwa VAT-owskie, pod dyktando lobbystów różnych zagranicznych firm2).  

Zwolennicy Donalda Tuska usiłują przedstawiać go jako autorytet, jedną z najważniejszych "very important persons", decydentów w UE,  wbrew powszechnej o nim krytycznej opinii w Brukseli. Europoseł PIS, profesor Karol Karski powiedział w "Trójce", cytuję:  - "Jest osobą, która skonfliktowała się z Jeanem-Claude’em Junckerem, jest osobą, której nie powierza się żadnych merytorycznych zadań po jednorazowej próbie powierzenia mu misji rozmów z Cameronem, które miały zapobiec przeprowadzeniu referendum brexitowego"3).

Tusk zasłynął jako ten bezprecedensowy były premier, który groził swemu własnemu krajowi, Polsce, sankcjami wtedy, kiedy chodziło o przymuszanie Polski do przyjmowania migrantów. Jeden z ówczesnych europosłów PO, obecnie w drużynie PIS,  nie wytrzymał i krzyknął do niego na sali plenarnej Parlamentu Europejskiego: "Co za szmata!"4) Spłynęło to po Donaldzie, jak przysłowiowa woda po kaczce. Trudno w unijnym dorobku Tuska znaleźć cokolwiek pozytywnego. 

Marek Suski, szef gabinetu politycznego prezesa Rady Ministrów, powiedział w Polskim Radiu 24, "że ostatnie działania byłego premiera, jako szefa Rady Europejskiej, nie licują z funkcją, którą sprawuje w UE"5). Dość wyważona opinia. Tusk jako faktyczny lider totalnej opozycji, dyrygent bieżącej kampanii wyborczej Koalicji Europejskiej, złamał obowiązujący go Kodeks Postępowania, jak też unijne reguły dotyczące konfliktu interesów. Gdyby na coś takiego poważył się jakikolwiek inny urzędnik unijny, byłby skończony. Nie widzą w tym nic złego działacze PO, na przykład posłanka Kluzik-Rostkowska oceniła: "Donald Tusk doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co oznacza Polska na marginesie UE, jak ważna jest Unia dla Polski, jak również Polska jest ważna dla UE. Nie widzę w tym nic niedobrego. Przez ostatnie lata wiele słyszałam o tym, że szef RE nie interesuje się sprawami Polski. A kiedy się zainteresował, kiedy bardzo mocno zaangażował się w to, jak ma wyglądać Polska w UE, to nagle jest to kłopot. Niech PiS się zdecyduje, czy Tusk powinien mieć na uwadze polskie sprawy, czy nie."6)

W tym zasiewaniu niepokoju, tym straszeniu, jest również trop wiodący do Tuska. To on bowiem jako pierwszy stosował tę metodę mobilizowania ludzi przeciw Prawu i Sprawiedliwości, strasząc rzekomym Polexitem. To są zresztą szersze teorie, rodem z wszechmocnych, eksperckich, technokratycznych kręgów brukselskich, chcących strachem i szantażem utrzymać starą Unię, by nie dopuścić do przegonienia obecnego establishmentu.7) Tę broń skutecznie wytrącił z ręki Tuskowi i totalnej opozycji Juncker, który niespodziewanie powiedział publicznie, że nie wierzy w żaden Polexit, czyli że to jest bzdura na resorach...I na dodatek z szacunkiem odniósł się on do woli Polaków, by zachować złotówkę i nie wchodzić do strefy euro, co tak forsuje Tusk i "totalna", pod dyktando Merkel i Macrona. Juncker wykonał piękny ukłon wobec Polaków - Tuskowi nie w smak! 

Wykop Skomentuj38
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka