Do ataku doszło w poniedziałek w pobliżu stacji Jahodyn, przy granicy Ukrainy z Polską. Rosyjski dron trafił w lokomotywę stojącego pociągu. Pasażerów ewakuowano, a według ukraińskich władz nikt nie został ranny.
Około 30 minut wcześniej przez ten sam rejon przejechał pociąg z Borisem Johnsonem oraz innymi europejskimi przedstawicielami, wracającymi z konferencji Yalta European Strategy w Kijowie. Wśród nich był Jonathan Powell, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Wielkiej Brytanii. Profesor Katarzyna Pisarska, która podróżowała w tym samym wagonie, potwierdziła, że ich skład przekroczył granicę z Polską około pół godziny przed uderzeniem.
Ukraińskie koleje Ukrzaliznytsia poinformowały, że pociąg z europejskimi delegacjami opuścił stację wcześniej niż planowano z powodu zmiany rozkładu, związanej z zagrożeniem rosyjskimi atakami. W przypadku zaatakowanego składu nakaz ewakuacji wydano zaledwie 15 minut przed uderzeniem.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony potwierdziło atak na infrastrukturę kolejową w zachodniej Ukrainie. Ukrzaliznytsia oceniła jednak, że celem drona mógł być pociąg dyplomatyczny.
W chwili ataku na stacji Jahodyn znajdował się także były dyrektor CIA David Petraeus. Określił zdarzenie jako „przerażające”. Johnson z kolei zarzucił Władimirowi Putinowi prowadzenie „bezsensownych” ataków na ukraińską infrastrukturę cywilną i wezwał sojuszników Kijowa do pilnego zwiększenia dostaw obrony powietrznej.
Informacja o ataku wywołała reakcję w Warszawie. Premier Donald Tusk zwołał nadzwyczajne spotkanie i stwierdził, że rosyjskie działania „coraz bardziej zbliżają się do naszej granicy”. Ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha ocenił natomiast, że atak w Jahodynie jest sygnałem, iż rosyjski terror „puka bezpośrednio do drzwi UE i NATO”. Wezwał także do zaostrzenia sankcji wobec Moskwy.
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas oskarżyła Rosję o próbę zastraszenia państw Zachodu. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odpowiedział, że rosyjskie wojsko prowadzi działania na całym terytorium Ukrainy i będzie je kontynuować.
Atak wpisuje się w serię rosyjskich uderzeń na ukraińską infrastrukturę kolejową. W ostatnich tygodniach celem były m.in. pociągi, zajezdnie kolejowe, przejścia graniczne i inne obiekty. Ukraina podaje, że rosyjskie ataki coraz poważniej uszkadzają rozległą sieć kolejową, która od początku pełnoskalowej inwazji w 2022 roku pozostaje podstawowym środkiem transportu dla milionów mieszkańców kraju.
Ukraińskie Siły Powietrzne poinformowały również, że podczas ostatnich nocnych ataków Rosja użyła 108 dronów, z których 85 miało zostać zestrzelonych. W obwodzie czernihowskim zginęły trzy osoby po uderzeniu w magazyn należący do firmy rolniczej.
Władze Polski i Ukrainy podkreślają, że rosyjski dron uderzył zaledwie 2 km od polskiej granicy. W Warszawie zdarzenie jest kolejnym sygnałem, że działania wojenne prowadzone przez Rosję coraz częściej mają miejsce bezpośrednio w pobliżu terytorium państw NATO.
80
BLOG
Rosyjski dron zaatakował pociąg w miejscowości Jahodyn, zaledwie 2 km od polskiej granicy. Kilkadziesiąt minut wcześniej przez ten sam odcinek przejechał skład z byłym premierem Wielkiej Brytanii Borisem Johnsonem i europejskimi doradcami ds. bezpieczeństwa. Atak nie spowodował ofiar, ale wywołał alarm w Polsce i na Ukrainie.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)