25 obserwujących
231 notek
370k odsłon
1114 odsłon

Alfabet tajemnic smoleńskich - L

Wykop Skomentuj3

                                                 Listy Delegatów

 

Nikt wcześniej dokładnie nie wiedział kto będzie leciał z parą prezydencką samolotem.http://abramowicz.com.pl/?id=artykuly&x=107

 

 

Po ponad czterech latach ukrywania przed opinią społeczną szczegółów przygotowań do wylotu Delegacji Narodowej na uroczystości 70-lecia zbrodni katyńskiej – nadal nie została wyjaśniona „tajemnica” oficjalnej listy Delegatów.

Ten zadziwiający szczegół – od pierwszych chwil po „ogłoszeniu katastrofy” – był przyczyną dramatycznej traumy Rodzin Ofiar, a wraz z Nimi, całej opinii publicznej: gdy podawano rozbieżne dane co do ich liczby (patrz np.: http://freeyourmind.salon24.pl/484243,opara-raz-jeszcze#comment_7249258  - o godz. 11.18 pierwsze dwie osoby wymieniono w TVInfo jako poległe! - mówiono też o 132 pasażerach samolotu), a wielu będących w Katyniu członków Delegacji dzwoniło do swych rodzin z zapewnieniem, że żyją!; gubernator Smoleńska powołał nawet specjalny sztab, gdzie polscy urzędnicy„ustalali” dopiero liczbę ofiar!

Kolejne godziny przynosiły próby wyśledzenia, jak owa lista - której nie posiadały rzekomoani MSZ, ani Kancelaria Prezydenta, ani BOR, ani służby wojskowego lotniska Okęcie - choć tam być powinna: "Paszkowski odpowiada na pytanie, ile właściwie osób jest na liście i mówi: (parafrazuję) zwrócimy się zaraz do dyspozytora lotów na Okęciu, żeby sprawdził na swoich listach, kto poleciał" (DANAE 2.06.2011 01:28 - komentując jego wypowiedź dla tvp info), ani ambasada RP w Moskwie, ani służby konsularne Rosji - mogła wyglądać… chociaż:

7 kwietnia  dyrektor Janusz Strużyna z Kancelarii Prezydenta RP występuje do Biura Ochrony Rządu o przygotowanie identyfikatorów dla członków delegacji prezydenta, podając jej imienny skład. Tego samego dnia zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP Jacek Sasin przekazuje dyrektorowi Protokołu Dyplomatycznego MSZ Mariuszowi Kazanie skorygowany "ostateczny skład delegacji oficjalnej i delegacji towarzyszącej Prezydentowi RP".9 kwietnia  III sekretarz Protokołu Dyplomatycznego MSZ Michał Bolewski wysyła e-mailem do Zespołu Obsługi Organizacyjnej w Kancelarii Prezydenta RP program udziału prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego w uroczystościach 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zaaprobowany przez dyrektora Protokołu Dyplomatyczne­go MSZ Mariusza Kazanę, oraz program wraz poprawioną listę miejsc w samolocie Tu-154M. http://www.rodaknet.com/rp_art_4889_czytelnia_memorial_smolensk4.htm !!!

- wreszcie – po godz.11-tej (a więc dwie godziny po „powzięciu wiedzy o katastrofie przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa”) opublikowano listę 80. Delegatów i 8 Borowców (ale nie: pilotów i stewardess – dane te podano ok. 20.) [1].

To niewiarygodne, niezrozumiałe, niczym nie usprawiedliwione „kłamstwo smoleńskie” bynajmniej nie było spowodowane „bałaganem”, „względami dyplomatycznymi” czy jakimkolwiek innym, choćby irracjonalnym tłumaczeniem: NIKT SIĘ NIE TŁUMACZYŁ, ale… w kilka dni po Tragedii pojawiły się co najmniej dwie „oficjalne” listy:

notka usiłuje wyjaśnić te (i inne) fakty i ich przyczyny.

Zajmę się wpierw przyczynami – są, jako się rzekło, irracjonalne, a zatem odpowiedź na pytanie dlaczego tak było? wydaje się prosta: POSTANOWIONO (i stan ten trwa do dziś!) UKRYĆ  tajemnicę wylotu delegacji, gdyż szczegóły tego wylotu kryją coś, czego mamy się nie dowiedzieć; coś, co powodowało, że pierwsze informacje (MSZ) mówiły o „jaku prezydenckim” (stąd ta „liczba ofiar” – 132 – będąca sumą załóg i pasażerów DWÓCH jaków-40 i tupolewa: „były dwie maszyny – która się rozbiła?”).

Pojawienie się w końcu „list” – obok innych śladów (które również tu omówię) – daje także, pośredni, dowód na potrzebę mataczenia, będącego niczym innym jak konsekwencją POCZĄTKOWEJ NIEWIEDZY polskich czynników rządowych co do rozmiaru Tragedii: kogo obejmowała? Czy wszystkich, którzy wylecieli do Smoleńska? I dopiero wówczas, gdy „czynniki” te otrzymały sprawdzoną przez „stronę rosyjską” informację w tej kwestii – mogły one przystąpić do snucia „jedynie słusznej narracji”; do mataczenia tego należy w pierwszej kolejności zaliczyć sprawę tzw. trzeciej salonki, ale i – fałszywe listy pasażerów:

ile ich było i dlaczego są ewidentnie nieprawdziwe?

Znane są dwie takie listy – obie szeroko omawiane:  „lista krążąca na tydzień przed wylotem”[2.1.] i tzw. książeczka MSZ[2.2]; jak wiadomo, obie zawierały nieodpowiadające liście ofiar osoby. O ile przekłamania te dały się łatwo wytłumaczyć w przypadku listy wcześniejszej (jak wiadomo skład i Delegacji, i… załogi tupolewa! zmieniał się niemal do ostatniej chwili), tak „książeczka MSZ” nie została z całą pewnością sfalsyfikowana - uczynię to teraz; proszę w tym miejscu Czytelników o nie branie pod uwagę personaliów osób, o których będzie mowa: uwikłanie jednej z nich w „tajemnicę” omówię w osobnej notce.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka