26 obserwujących
234 notki
380k odsłon
  650   0

6.39’ na Siewiernym

(anonimowi rozmówcy:)

- ten?

- tak

- tam, gdzie polski przepadł

- szuka Polaka

 

 

IES (2015) odczytał, co mógł… ale o co tu chodzi? Jaki to „Polak” „przepadł”? i czy z kretesem?

W pewnym sensie:

 „dosłownie” chodzi tu raczej o zniknięcie z radaru. Czyje?

Od biedy - „jaka dziennikarskiego z 7.15’” , a z pewnością nie tutki (za wcześnie na nią!), bo przecież chwilę potem Plusnin łączy się z „Logiką”:

- podpowiedzcie, o Polakach nie ma żadnych informacji?

- nie, tylko te, które wczoraj wydobyliśmy (więc "wieża" zna plan startu tutki - 7.00)

na co Plusnin: oni(w Kontroli Ruchu Lotniczego – podaje nr telefonu) powinni wiedzieć, czy wyleciał, czy nie (Plusninowi - gdyby chodziło o „dziennikarskiego” - nie wpadłoby to pytanie do głowy, zwłaszcza, że przecież "przepadł", a na tutkę jeszcze za wcześnie…);

w dodatku o 6.48’ okazuje się – najpierw, że „zaraz wyleci”, a pół minuty po tym, że „wyleciał” – swoją drogą przypomina to Paszkowskiego z MSZ i jego pierwszą wypowiedź PO „katastrofie”, że prezydencki jak-40 wyleciał o… 6.50’ !;

za chwilę jednak „Logika” przekazuje, że „nie wyleciał”, ale jak się okazało, „Logika oszukała”, więc „wyleciał” inny „Polak” – nie „prezydencki" (tupolew wyleciał po siódmej!) i nie "dziennikarski"!

„Dziennikarski” też ma swoje tajemnice:

„jak my lądowaliśmy, to startował jakiś samolot” (relacja Pawła Wudarczyka)

– a przecież w „nagraniach z wieży” nie ma śladu komend startowych i dalszej korespondencji z jakimkolwiek startującym samolotem!

 

Narzucają się następujące pytania o jaka „dziennikarskiego”:

- co do czasu jego lądowania:

1.Dlaczego członkowie załogi „jaka dziennikarskiego” podawali w prokuraturze tak różne czasy lądowania na Siewiernym (6.49’, 6.50’, 7.15’, 7.25’) – jakby nie wiedzieli, którym samolotem przylecieli?

2. Dlaczego trzeba było zawracać tego jaka po wylądowaniu – gdzie się omyłkowo kierował?

3. Dlaczego Remigiusz Muś twierdził, że lot trwał 1.15’ ?

 

- jak i co do jego startu:

4. Dlaczego „złamał się” drut z magnetofonu i

5. Dlaczego nie udostępniono całego zapisu na owym drucie?

6. Dlaczego nie sprecyzowano czasu próby startu?

7. Dlaczego „przesiadka” - skoro była tak błyskawiczna („trwała 10 minut”) – opóźniła wylot o całe pół godziny?

8. Dlaczego nie mamy potwierdzenia sztywnej godziny wylotu?

9. Dlaczego dziennikarze opowiadają niestworzone historie (http://noweczasy.salon24.pl/609902,na-4-5-rocznice-basniowa-historia-lotu-dziennikarzy) o swoim locie?

 

A jeśli już pytać – to np. w sprawie „tutki”:

- Dlaczego rosyjskie władze podawały „na cały świat” – przez dobrą godzinę! wiadomość o 132 „ofiarach katastrofy” (According to a Russian Investigative Committee, Vladimir Markin, there were 132 people on board the aircraft. http://sputniknews.com/world/20100410/158507225.html)

Polish president, a friend of India, dies in air crash, with his wife Maria and more than 90 others Earlier reports had placed the casualties at 132. The exact number of victims has not been officially announced.

In Poland, the speaker of parliament, Bronislaw Komorowski, hurriedly arrived here from Gdansk to take charge as president  http://www.thaindian.com/newsportal/politics/polish-president-a-friend-of-india-dies-in-air-crash-fourth-lead_100346167.html

- Dlaczego zmieniono „godzinę katastrofy ” do której doszło przecież nie na odludziu?

- Dlaczego „nasze władze” (patrz: http://noweczasy.salon24.pl/543772,co-powiedziec)...

 

- brak odpowiedzi na powyższe pytania wynika z „głębokiej potrzeby” ukrycia prawdziwego obrazu Tragedii Smoleńskiej.

 

KTO TĘ „POTRZEBĘ” ZGŁĘBI, ODKRYJE I UKARZE?

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka