61 obserwujących
246 notek
288k odsłon
453 odsłony

Kolejna odsłona demolowania Sądu Najwyższego

Wykop Skomentuj96

Tak zatytułował swoją notkę niejaki Harcownik, znany propagandzista obozu dojnej zmiany. Oczywiście chętnie odpisałbym pod bzdurami w jego notce, ale jak to u bolszewików i faszystów wolność słowa jest pojmowana bardzo specyficznie. Najwyraźniej boją się prawdy.

Notka ta, to nic innego jak wmawianie, że białe jest czarne, a czarne jest białe i wycieranie sobie, jak to pewien towarzysz ujął, mordy, Konstytucją.



Zapis w Konstytucji jest prosty.

3.  Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej na sześcioletnią kadencję spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego.


Więc spójrzmy na "argumentację" Harcownika:

Prezydent RP powołuje Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego SPOŚRÓD kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN.
Słowo "spośród" oznacza wybór. Gdyby racjonalny ustawodawca chciał, aby Prezydent PR w tym zakresie nie miał wyboru, to pominąłby to słowo i nie wspominałby w Konstytucji RP o 5 kandydatach, bo i po co, skoro nie ma wyboru.
Natomiast omawiany przepis brzmiałby: Prezydent RP powołuje kandydata wskazanego przez Zgromadzenie Ogólne SN największą liczbą głosów.

Pierwsze łgarstwo, w Konstytucji nie ma mowy o pięciu kandydatach. To wynika z PiSoffskiej ustawy. W zgodzie z Konstytucją równie dobrze mogłoby być dwóch.


W Konstytucji nie ma też zapisu, że Prezydent RP ma wybrać na Pierwszego Prezesa SN tego kandydata, który otrzymał największe poparcie.
...
Gdyby tak było, to przedstawianie pozostałych czterech kandydatów nie miałoby sensu. A Prezydentowi RP przedstawiałoby się tylko jednego kandydata z największym poparciem.  Natomiast sama procedura wyboru skonstruowana zostałaby tak, aby wybrać właśnie tego jednego kandydata z największym poparciem.
Jednak tak nie jest. obowiązująca procedura polega na wskazaniu pięciu kandydatów i wiadomo, że zawsze jeden z nich będzie miał większe lub mniejsze poparcie, no może czasem zdarzyć się sytuacja, że poparcie na tym samym poziomie uzyska dwu kandydatów.

Kolejne łgarstwo, w którym Harcownik miesza pojęcia. Zgromadzenie Ogólne jest ciałem kolegialnym. Decyzje ciał kolegialnych podejmuje się większością głosów. Jest to oczywista oczywistość nie wymagająca komentarza, czy jakichkolwiek wyjaśnień.

Za to "procedura", zawarta w zmienionych przez PiS przepisach ustawy powoduje, że pRezydentowi Dudzie można przedstawić osobę mającą poparcie nawet tylko jednego sędziego SN, nawet jeśli ta osoba sama siebie przedstawi jako kandydata i sama na siebie zagłosuje. Jak widzimy, jest to absurd urągający zdrowemu rozsądkowi i przyzwoitej legislacji.


Prawo powinno być pisane tak, aby było zrozumiałe dla zwykłego przeciętnego obywatela RP. A już Konstytucja RP w szczególności.

Więc prawo jest zrozumiałe. Kandydatury przedstawia Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego. Więcej niż jedną, maksymalnie w liczbie równej ilości sędziów SN.

Jako, że uchwały ciał kolegialnych podejmuje się w demokracji większością głosów, KAŻDY z kandydatów musi mieć poparcie ponad połowy członków Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego.

Ale, jak w przypadku akolitów PiS widzimy:




Dodatek dla ludzi myślących samodzielnie:

https://oko.press/slowa-sedziego-wrobla-jak-wyrzut-sumienia-dla-wladzy/

Wykop Skomentuj96
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka