61 obserwujących
246 notek
288k odsłon
218 odsłon

"Po co jest ta przysięga?" Rafała Brody

Wykop Skomentuj12

Polemika z notką "Po co jest ta przysięga?" Rafała Brody

Nie za bardzo rozumiem o co w tej notce chodzi, ale nie można jej zostawić bez komentarza.Więc spójrzmy


Art. 104. Konstytucji z 1997 roku
1.    Posłowie są przedstawicielami Narodu. Nie wiążą ich instrukcje wyborców.
2.    Przed rozpoczęciem sprawowania mandatu posłowie składają przed Sejmem następujące ślubowanie:
"Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej."
Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania "Tak mi dopomóż Bóg".
3.    Odmowa złożenia ślubowania oznacza zrzeczenie się mandatu.


Wszyscy parlamentarzyści składają taką przysięgę, większość dodaje prośbę do Boga, by ich wspierał, ale wiemy z doświadczenia, że bardzo wielu z nich jest krzywoprzysięzcami i wszystko co robią jest skierowane przeciw pomyślności Ojczyzny i przeciw dobru obywateli. Pozostają bezkarni, bo nie ma żadnych reguł, które wyznaczałyby zasady pociągania do odpowiedzialności tych, którzy łamią przysięgę. Po co zatem jest ta przysięga, gdy natychmiast po jej wybrzmieniu tak wielu parlamentarzystów puszcza ją w niepamięć, a inni bezsilnie milcząc, akceptują taką sytuację?
...
i tak dalej, gdy nagle znienacka autor przechodzi do meritum:

Mamy wszakże przypadek ewidentny, obserwowany na co dzień tutaj, wewnątrz Kraju. Tym przypadkiem jest Tomasz Grodzki, będący koronnym przykładem działań, które stoją w rażącej sprzeczności ze zobowiązaniami wynikającymi z tekstu przysięgi. Krzywoprzysięzcami są także ci wszyscy, którzy przyczynili się do powołania go na funkcję marszałka senatu i utrzymują tę nominację, uderzającą wprost w godność Narodu. Można przywołać a rebours używane niedawno słowa: przez marszałka senatu majestat Rzeczypospolitej dzisiaj cierpi. Według mnie Tomasz Grodzki jest przestępcą, którego winy dotyczą szczególnie obrzydliwych czynów, gdy szantażem, stawiając na szali zdrowie i życie pacjentów, wymuszał łapówki od ich zatroskanych rodzin. Oczywiście, śledztwo trwa, sprawa jest niedomknięta, ale już odnotowana długa seria oskarżeń ze strony całkowicie niezależnych od siebie ludzi, wyklucza możliwość domniemania niewinności. To jedno tylko, ten status domniemanego przestępcy, powinien wystarczyć do usunięcia go z funkcji marszałka senatu. Brak takiej decyzji, mimo całej serii działań T. Grodzkiego, które zaprzeczają słowom składanej przez niego przysięgi, obciąża tych 51 senatorów, którzy decydują o utrzymaniu tej sytuacji. Także tutaj zbiorowo mamy do czynienia z krzywoprzysięstwem. ...


Pięknie, kulson, pięknie. Nie wiem gdzie profesor nabrał takiego sposobu patrzenia na zasadę domniemania niewinności. Wygląda to na bezkresne ostępy CCCP (dla młodzieży; w alfabecie rosyjskim, Sojuz Sowieckich Socjalistycznych Republik),  kraju sowieckiej sprawiedliwości społecznej i gułagów, w którym to kraju p. profesor pobierał nauki i pracował ku chwale i potędze socjalizmu. Zgodnie z prawem cywilizacji zachodniej dopiero skazanie wywołuje skutki prawne. "In dubio pro reo".

Zupełnie zaś nie pojmuję jak ma się to mieć do przysięgi p. Grodzkiego i senatorów. Nieważne. Niezbadane są słowotoki PiSowskiej propagandy.

My zaś zastanówmy się jak można to odnieść do skazanych przestępców jakimi są politycy Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik. Tutaj p. Brodę jakoś nic nie koli.

Ale jest i dosłowne oświadczenie, że osoba z listy PiS za nic ma przysięgę na Boga (no chyba, że dla niej bogiem jest kuternoga marnego wzrostu i aparycji z Żoliborza)

Tutaj przysięga:


(6:17; jako, że Salon nie obsługuje linku z podanym czasem rozpoczęcia odtwarzania proszę skorzystać

https://www.youtube.com/watch?v=mOWb9BM1r0s&feature=youtu.be&t=377 )


I ta posłanka z listy który ma prawo i sprawiedliwość na sztandarze ma czelność powiedzieć coś takiego:

"Z powodu umowy politycznej będę głosowała tak jak mój klub. Natomiast podzielam w pełni pogląd ministra Warchoła i uważam, że zapis jest wprost jaskrawie sprzeczny z konstytucją w swoim brzmieniu ... sam fakt, że piszemy coś sprzecznego z konstytucją jest wyjątkowo demoralizujący prawnie."

https://tvn24.pl/polska/pawlowicz-na-obradach-komisji-wskazala-zapis-niezgodny-z-konstytucja-ra794568-2575249


Przecież to przykład krzywoprzysięstwa par excellence. Ale nie dla wychowanego w dobrych tradycjach prof. Rafała Brody. Bo w jego świecie władza bez nagana (potoczna nazwa popularnego w carskiej i później bolszewickiej Rosji rewolweru konstrukcji Henri-Léon Naganta), to nie władza, przy czym spójrzmy na salę plenarną polskiego Sejmu:

"Jakaś reakcja ze strony przewodniczącego?" - Kamila Gasiuk-Pihowicz

"Niech weźmie pistolet" - Krystyna Pawłowicz
https://www.youtube.com/watch?v=cDX9i3o7O58


Więc zakończę słowami prof. Brody z którym się w pełni zgadzam:

Tylko społeczeństwo może przywrócić przywołanej przysiędze jej wartość i sens, który uzasadniłby konieczność utrzymywania takich słów w przyszłej Konstytucji. Wszechstronny ostracyzm wobec krzywoprzysięzców, to najbardziej właściwe narzędzie, by ten sens zacząć odzyskiwać.     


Rafale Broda, zacznijcie jednak może od własnego podwórka, jak nauczał syn tego Boga którego imienia tak nadużywacie:

"Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?" (Łk 6, 41).

Wykop Skomentuj12
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale