Fot: Krzysztof Polaczyk
Fot: Krzysztof Polaczyk
obserwathor obserwathor
48
BLOG

XXV Kolejka - 3 x Valverde i same braki lub dyskretny urok bylejakości vs Goncalo Feio

obserwathor obserwathor Sport Obserwuj notkę 5

Tak właściwie, to po obejrzeniu TRZECIEJ bramki Fede Valverde w meczu Realu z MC człowiek powinien odejść od klawiatury, wyłączyć komputer, a tym bardziej telewizor i dać sobie na długo odpocząć od  obcowania z jakąkolwiek kategorią kopania świńskiego pęcherza na mniej lub lepiej utrzymanym  trawniku. Kto wie, to podejrzewam że zrozumie, a kto nie widział tego gola, to stracił szansę uczestnictwa w maestrii futbolu. Ale to był (wiem, wiem - jestem fanatycznym zwolennikiem "Królewskich") mecz z szalenie istotnym dla Madrytu podtekstem, bo na ławce trenerskiej Manchesteru City siedział znienawidzony w stolicy Hiszpanii Katalończyk Pep Guardiola, któremu Fede Valverde zrobił nader przykrego psikusa. Na marginesie - co do karnego, ja bym nakazał strzelać zdobywcy trzech bramek, mógłby trafić czwarty raz i przejść do Historii, a tak Vini jr zwyczajnie spieprzył sprawę.

Dobra - zboczyłem od tematu, teraz będą "braki", które nie sposób nazwać dużo bardziej akceptowalnymi "niedociągnięciami". I tak - Kolejorzowi w meczu z Szachtarem zabrakło Augustyniaka, a nieco poważniej - zgranej i potrafiącej zagrać na przyzwoitym poziomie drużyny. Lech to cały czas mniej lub bardziej zorganizowana zbitka kiepskich, średnich i niezłych futbolistów, którym co jakiś czas zdarza sie rozegrać niezłe spotkanie, bo którym nawet bardzo odległy od Poznania stary cymbał (znaczy ja) wypisuje  pijerdoły o "lepszości" poznańskiego klubu nad pozostałymi graczami Ekstraklasy. W trakcie meczu w Poznaniu - antybanderowskie przyśpiewki kibiców Kolejorza, BARDZO mocno skrytykowane przez media ukraińskie. A ja bym Ukraińców won, niech się nawzajem mordują z Ruskimi, bo to (w sumie) jedno i to samo, a tak po prawdzie to nie do końca wiadomo, które gorsze.  Raków - trener Tomczyk kontynuuje "dzieło " czy inny modus operandi Marka Papszuna i w sumie jedynie górna kończyna Ameyawa przeszkodziła w wywiezieniu remisu z przecudnej Florencji. W rewanżach (moim zdaniem) Lech out, Raków dogrywka, a może i karne i 1/4 finału Pasztetowej. Na koniec -  Bodø/Glimt  czyżby "sky is the limit", bo Sporting po 3:0 juz się raczej nie podniesie.

Teraz będzie o "dyskretnym uroku bylejakości", czyli nie o Bunuelu, ale za to grubo! Mamy kluby, jakie mamy, Sprowadzamy grajków, jakich sprowadzamy. Szkolimy i wprowadzamy do dorosłej piłki młodzież, jaką wyszkoliliśmy i (nie) wprowadziliśmy. Mamy sędziów, jakich mamy i nie wydaje mi się, by Szymon Marciniak był właściwą wizytówką polskich sędziów piłkarskich, dużo bardziej pasuje mi znak drogowy wyrwany z ziemi wspólnym wysiłkiem Musiała & Frankowskiego (na marginesie - oni tam Flipa i Flapa odstawiali???). Mamy murawy, jakie mamy, bo takie zarządzanie nawierzchnią i takich greenkeeperów mamy. I to wszystko razem sobie miło i sympatycznie (ko)egzystuje, co jakiś czas wydając z siebie głośniejszy bulgot bardziej spektakularnego nie - do - ciąg -  nię - cią.. I w tym wszystkim pojawia się (powszechnie uznawany za totalnego oszołoma) Goncalo Feio i krzyczy - "DLACZEGO"???. Nawet jeśli krzyczy  w chamski czy zwyczajnie brutalny sposób, to (moim zdaniem) MA RACJĘ, bo piłkarz jest od grania, trener od jego trenowania, a cała pozostała klubowa czy związkowa menażeria też ma swoje jakieś, z reguły niewłaściwie wykonane zadania.

Twarzą poprzedniej Kolejki zostaje Rifet Kapić, w meczu z Jagiellonią strzelił jak Valverde na miarę Ekstraklasy. Jego kontrkandydatem był Niemiec Kerk z Arki, ale u Bośniaka był widoczny dyskretny urok magii...

Co my tu mamy w tej Kolejce? Same istotne mecze, bo nadal nikt spaść nie chce, ale i nikomu (poza Zagłębiem) do zdobycia MP się. nie pali. Zaczynamy w Niecieczy, w której miejscowi postarają się wygrać z Motorem, wieczorem lądujemy w opuszczonym przez Feio Radomiu, w którym Legia spróbuje podtrzymać ostatnią serię braku porażek, a może nawet i wygrać. Sobota zaczyna się w Białymstoku, w którym Duma Podlasia zechce powetować bolesny wyjazd do Gdańska, zaś Piast z kolei zapomnieć o domowej porażce z liderem tabeli. Drugi sobotni mecz w Katowicach, tu GKS sprawdzi rzeczywistą siłę Lechii, kończymy w Krakowie, do którego przyjeżdża kryzysowa Wisła Płock. Niedziela zaczyna się nad Bałtykiem, nad którym Arka w spotkaniu z Widzewem zapewne zechce podtrzymać opinię krańcowo niegościnnej, potem Lubin gdzie lider podejmie MP, kończymy w Zabrzu, w którym Górnik sprawdzi Raków (i na odwrót). Poniedziałek spędzamy w Szczecinie, do którego przyjedzie kielecka Korona.

Zestaw par XXV Kolejki Ekstraklasy

Bruk-Bet - Motor

Radomiak - Legia

Jagiellonia - Piast

GKS - Lechia

Cracovia - Wisła

Arka - Widzew

Zagłębie - Lech

Górnik - Raków

Pogoń - Szczecin

Jagiellonia - GKS (zaległy mecz XVI Kolejki Ekstraklasy)

Szanowną Moderację pozdrawiam, jak co Kolejkę nad wyraz serdecznie i uprzejmie proszę o "Ekstraklasę", a może i "SG".

WSZYSTKICH, którym jeszcze się chce tu zajrzeć, pooddychać (mam nadzieję) nieco lepszym niż gdzie indziej powietrzem, a przy okazji dać upust potrzebom masochistycznej części jestestwa podczas obcowania z Ekstraklasą, pozdrawiam równie serdecznie i życzę miłego, wiosennego weekendu w anturażu Najlepszej Ligi Świata.



obserwathor
O mnie obserwathor

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Sport