Ojciec 1500+
Ojcowie, nie drażnijcie dzieci, ale wychowujcie je stosując dyscyplinę i nauczając je tego, co się podoba Panu. Ef 6.4
19 obserwujących
116 notek
220k odsłon
  2529   2

Lex TVN a rozgrywka Polski z Izraelem i USA

USA odmówiły Izraelowi wspólnego potępienia polskiego rządu 

"Izraelski dziennikarz Eldad Beck, który pisze o polityce międzynarodowej w jednym w czołowych izraelskich portali, twierdzi, że Waszyngton skrytykował ostatnie ostre wypowiedzi szefa MSZ Izraelu Yaira Lapida. Lapid ostro potępił przyjęcie polskiej ustawy reprywatyzacyjnej i poradził ambasadorowi Polski, by nie wracał z zagranicznego urlopu do Izraela. (...)

Co więcej, Beck powołując się na źródła dyplomatyczne twierdzi, że Waszyngton odmówił podpisania wspólnego z Izraelem oświadczenia potępiającego Polskę za przyjęcie ustawy reprywatyzacyjnej. Co nie znaczy, że Amerykanom się ta ustawa podoba — w weekend potępił ją sekretarz stanu USA."

Sekretarz stanu USA wyraził "głęboki żal" w związku z podpisaniem nowelizacji Kpa przez prezydenta Dudę

"W wydanym w poniedziałek wieczorem oświadczeniu Blinken wyraził "głęboki żal" z powodu podpisania krytykowanej przez USA ustawy, która, jak to się przedstawia za oceanem, zamyka potomkom ofiar Holokaustu możliwość ubiegania się o zwrot majątku w Polsce. Sekretarz stanu USA jednocześnie wezwał polskie władze do stworzenia "jasnej, efektywnej i skutecznej procedury prawnej, by odpowiedzieć na roszczenia w sprawie konfiskaty mienia" w konsultacji z zainteresowanymi stronami. (...)

Jednocześnie Blinken z zadowoleniem przyjął słowa prezydenta Andrzeja Dudy z niedzieli, kiedy ten zapowiedział, że "będzie cały czas stał na straży konstytucyjnych zasad, w tym zasady wolności słowa, swobody prowadzenia działalności gospodarczej, a także zasady prawa własności i wszystkich innych zasad konstytucyjnych"."

Także w Salonie24 pojawiły się wieścina ten temat: 

 Lapid chciał potępić polski rząd wspólnie z USA. Amerykanie mają go jednak dość 

"Yair Lapid dążył do wspólnego oświadczenia z Waszyngtonem, które potępiłoby przyjęcie ustawy ws. roszczeń po wojnie. Amerykanie odmówili jednak szefowi MSZ Izraela ze względu na działania dyplomatyczne Lapida wobec Polski. (...)

- Źródło dyplomatyczne przekazują mi, że administracja USA jest oburzona zachowaniem Lapida wobec Polski, zwłaszcza sposobem, w jaki upokorzył polskiego ambasadora w Izraelu. Pewne deklaracje Lapida, zawierające rasistowski zapał na temat Polaków jako całości, wywołują wrażenie, że reaguje przesadnie i daje się ponieść emocjom. Próby Lapida wmanewrowania amerykańskich urzędników do opublikowania wspólnego potępienia Polski nie powiodły się. Wygląda na to, że Amerykanie zaczynają dostrzegać, że Lapid to problem - napisał Beck. (...)

Szef dyplomacji USA Anthony Blinken nie ukrywa jednak "żalu" z powodu przyjęcia ustawy o roszczeniach. - Przy braku takiej procedury, to prawo skrzywdzi wszystkich obywateli Polski, których własność została niesprawiedliwie zabrana, w tym polskich Żydów, którzy byli ofiarami Holokaustu - zaznaczył. 

Blinken odwoływał się też do Lex TVN, mówiąc o Andrzeju Dudzie: - Usilnie zachęcamy go, by działał w zgodzie z tymi zasadami w obliczu projektu ustawy, która - jeśli zostanie przyjęta w obecnej formie - może dotkliwie wpłynąć na wolność mediów i klimat inwestycyjny - stwierdził. 

- Mamy nadzieję na współpracę z władzami Polski, by działać na rzecz wspólnych priorytetów na bazie wartości demokratycznych, w tym poszanowania fundamentalnej wolności słowa - zakończył Blinken."

Czyli teoretycznie fakty skłaniają nas ku opcji "ustawki". Teraz czekamy na wieści o tym co zrobi polski rząd. Czy zgodnie z moimi przewidywaniami rozwodni ustawę tak, aby nie zrobić żadnej krzywdy TVN-owi? A może pozwoli ustawie "umrzeć śmiercią tragiczną" w Senacie? Pożyjemy, zobaczymy.

Rafał Ziemkiewicz trafnie wczoraj zauważył (a on jak nie mówi o szczepionkach, to mówi nawet z sensem) że po brutalnym opluwaniu Pawła Kukiza i innych posłów (z Kukiz'15 i Konfederacji) którzy nie głosowali przeciwko "lex TVN" tymże posłom przez długie miesiące nie będzie wypadało w jakiejkolwiek sprawie stanąć po stronie Total(itar)nej oPOzycji, więc Kaczyński rozgrywając Izrael i USA przy okazji zapewnił sobie większość parlamentarną po utracie 5 posłów Gowina. 

-----

Wyjaśniając kwestię nominacji Piotrowicza i Pawłowicz (temat często pojawia się w komentarzach, nie chce mi się go tłumaczyć kolejnej osobie). 

Mój sprzeciw i krytyczna ocena tych dwóch nominacji to nie jest kwestia awersji ani ulegania propagandowym tekstom o "prokuratorze stanu wojennego" lub jedzeniu sałatki w trakcie posiedzenia.

Stanisława Piotrowicza i Krystynę Pawłowicz można lubić lub nie, ale sytuacja w której do TK trafiają posłowie, którzy wcześniej uczestniczyli w tworzeniu nowelizacji ustawy o TK (czyli kiedy jej twórcy później będą jej beneficjentami i jednocześnie sędziami we własnej sprawie) jest lustrzanym odbiciem sytuacji w której sędziowie Andrzej Rzepliński i Stanisław Biernat zasiadając w TK (jako prezes i wiceprezes) tworzyli ustawę o TK czyli byli jej beneficjentami w momencie wejścia w życie, a następnie sędziami we własnej sprawie (wprawdzie "wyłączali się" z oceniania własnej ustawy, ale czynnie uczestniczyli w ocenianiu a w zasadzie zwalczaniu wszelkich jej nowelizacji i prób konwalidacji).

Czyli w jednym i w drugim przypadku stworzono niezdrowy precedens łamiący zasadę trójpodziału władzy oraz zasadę, że nikt nie może być sędzią we własnej sprawie. Najpierw zrobiła to ekipa PO w roku 2015 a następnie wykorzystując ten ruch PO zrobiła to ekipa PiS w roku 2019. 

Tłumacząc jeszcze raz dla opornych: 

Sędzia TK nie powinien pisać ustawy (zwłaszcza o TK) uzurpując sobie rolę posła i przyznając samemu sobie w ustawie nowe uprawnienia, a poseł który pisał ustawę o TK nie powinien prosto z Sejmu trafiać do TK stając się sędzią trybunału, któremu wcześniej zmieniał uprawnienia jako poseł. 

Lubię to! Skomentuj78 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka