Ojciec 1500+
Ojcowie, nie drażnijcie dzieci, ale wychowujcie je stosując dyscyplinę i nauczając je tego, co się podoba Panu. Ef 6.4
19 obserwujących
115 notek
218k odsłon
  1197   1

Płonie Czeska Szwajcaria - niedoceniona perła Czech (zdjęcia sprzed katastrofy)

Park Narodowy Czeska Szwajcaria był jednym z najpiękniejszych terenów w Czechach i ogólnie w okolicach Polski. Z Żoną (a za drugim razem także wówczas rocznym najstarszym Synkiem) odwiedziliśmy go w latach 2012 i 2015. Mieliśmy tam jechać za rok. Nie pojedziemy - Czeska Szwajcaria płonie i jest to największy pożar w historii Czech.

image

Wraz z Żoną należymy do niepoprawnych miłośników czeskich gór. Niestety ostatnio (od roku 2020) byliśmy zmuszeni odpuścić sobie tę turystyczną destynację, bo najpierw przez koronawirus były problemy z przekraczaniem granicy, a później przez głupotę i pazerność włodarzy Libereckiego Kraju (Czeska Szwajcaria leży tuż obok w Usteckim Kraju, część szlaków turystycznych np.: do Czeskiej Lipy wiedzie przez Liberecki Kraj) chcących skorzystać z okazji że nastawione przez Total(itar)ną oPOzycję wrogo do Polski instytucje unijne w ciemno wydają niekorzystne dla nas wyroki i złupić Polaków pod pretekstem szkód górniczych wokół kopalni w Turowie (szkody górnicze - jak przy każdej kopalni odkrywkowej - oczywiście są, ale nikt nie będący głupcem lub sku...synem nie załatwia tego w ten sposób) byłoby wręcz niepatriotycznie zostawiać tam pieniądze. Zwłaszcza że inny - również jeden z naszych ulubionych regionów Czech - Skalne Miasta położone w rejonie Gór Stołowych utrzymuje się prawie wyłącznie z polskich turystów (kierowcy autobusów wręcz ostro bluzgają na Polaków pozostawiających samochody na poboczach... nota bene jazda samochodem do Teplickiego lub Adrszpachskiego Skalnego Miasta to głupota - zamiast przepłacać za parking pod Teplickimi lub Ardszpaskimi Skałami, albo zaiwaniać kilka kilometrów "z kapcia" wzdłuż asfaltu bo parking już około 8:00 jest przepełniony, należy dojechać kolejką, która jest bardzo tania i jeszcze dodatkowo po okazaniu biletu kolejowego w kasie otrzymać zniżkę przy wejściu do Parku Narodowego). Biedniejsza pod względem dochodów, ale równie piękna pod względem krajobrazów Czeska Szwajcaria była następnym pretendentem do takich zarobków, bo polskich turystów tam tyle co na lekarstwo (ten Park Narodowy ogólnie nie jest za bardzo oblegany... co też jest, a w zasadzie było jego urokliwą zaletą... w przeciwieństwie do Saskiej Szwajcarii po niemieckiej stronie granicy, która pęka w szwach), a rejon leży tuż przy granicy z Polską i Niemcami. I pewnie nieźle by na tym wyszła, gdyby nie głupota i pazerność sąsiadów - owych władz Libereckiego Kraju, które swoim zachowaniem jeszcze bardziej polskich turystów stamtąd przepędziły.

Ale szczęśliwie władze w Czechach się zmieniły, aferzystów pokroju Andreja Babisza i Very Jourovej zastąpił tamtejszy Obóz Zmiany (skojarzenie z Dobrą Zmianą nieprzypadkowe - prawdopodobnie o to nowej koalicji w Czechach chodziło... ale o tym sie u nas nie pisze), który dogadał się ze stroną polską (tylko eurokołochoz nie chce anulować "kar" za niezamordowanie Turowa) i można by było pojechać tam na wakacje. Na ten rok jeszcze nie zdążyliśmy zorganizować wyjazdu, ale na przyszły postanowiliśmy wrócić na dwa tygodnie do naszych dwóch ulubionych rejonów - zwłaszcza, że obydwa to miejsca położone blisko granicy z Polską, o dość bezpiecznych i łatwych technicznie szlakach idealnych do wypraw z dziećmi - w roku 2015 po Czeskiej Szwajcarii chodziliśmy z rocznym Miłoszkiem w nosidełku, a w 2019 po Skalnych Miastach z niespełna trzyletnimi Bliźniakami wspieranymi w razie zmęczenia dwoma nosidełkami - Miłosz juz zaiwaniał na własnych kończynach i pytał "kiedy wyjdziemy z bajki?"... w sumie to poprawne skojarzenie, bo tam kręcono m.in. "Opowieści z Narnii"). No właśnie... nie wiadomo czy będzie do czego wracać. W poniedziałek rano czytam wiadomości, a tam: 

"Strażacy gaszący pożar lasów w parku narodowym na północnym zachodzie Czech w nocy z poniedziałku na wtorek musieli także zrezygnować z walki o ocalenie wsi Mezna. Dym z ogromnego pożaru można zobaczyć w innych częściach kraju. Z Hrzenska jeszcze w poniedziałek ewakuowano kilkudziesięciu turystów."

https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-pozary-w-czechach-polscy-strazacy-ruszaja-na-pomoc,nId,6180301 

Hrzensko, Mezna, Mezni Louka... brzmi znajomo. To Czeska Szwajcaria!

Czyli prawdopodobnie już szlag trafił spływ "lodiczkami" po rzece Kamenica (nie mylić z "ledniczkami", bo "lodiczka" to łódeczka, a "ledniczka" to lodóweczka) i spacer prześlicznym kanionem Edmundowa Souteska w dolinie tej rzeki. Ciekawe czy ocaleje Dolski Mlyn, czy jego ruiny staną się nadpalonymi ruinami do kwadratu w otoczeniu kikutów drzew. Czy będzie co podziwiać w okolicach Wielkiej Prawczickiej Brany, bo to już niedaleko. Nie będzie. Właśnie zadzwoniła Żona - też przeczytała wiadomość z innego źródła, pożar rozpoczął się w rejonie Prawczickiej Brany, prawdopodobnie zaprószyli go turyści. Szczęśliwie ocaleje Panska Skala, bo to rdzeń wygasłego wulkanu, którego nic nie ruszy (z wyjątkiem pazerności ludzi... którzy kiedyś zrobili tu kamieniołom i połowę tego prześlicznego i arcyciekawego tworu geologicznego rozebrali).

Lubię to! Skomentuj40 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości