W okopie rozsądku
Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz. /Gandhi Mahatma/
143 obserwujących
628 notek
1430k odsłon
  4689   17

Szczepienie albo śmierć? Polemika


Na domiar złego, ów "święty" porządek ustalony przez starożytnych, zaburzony został tworzeniem faktów. Runęła stara prawda, że z faktami się nie dyskutuje, chociaż - co oczywiste - należy o nich dyskutować i wyciągać wnioski. Kreacja faktów, głównie w radosnej twórczości statystycznej, manipulacji relacji;  testy na Covid - zakażenia/zachorowania, czy ckliwe opowieści o błagającym wzroku konających niezaszczepionych, budzi - w odwołaniu do "świętych zasad" - odruch obronny, przekształcający się w agresję wobec kreatorów. Ten sam problem dotyczy także drugiej strony, nie wszystko bowiem w niezależnych źródłach jest rzetelne, często działa tam identyczny mechanizm kreowania faktów i nadinterpretacji wydarzeń. Tymczasem  obiektywna prawda gdzieś tam leży  i to wcale nie pośrodku, ale po prostu leży tam gdzie leży. Z jakiś powodów, ktoś ją odgrodził, zabrania zbliżania się do Niej, biada śmiałkom, którzy uparcie do Niej dążą. Dlaczego? Logika oparta na myśleniu naszej cywilizacji podpowiada, że jest tylko jeden powód: owa obiektywna prawda nie jest na rękę nikomu - ani "covidiotom" ani "antyszczepionkowcom". Chociaż niewątpliwie ci pierwsi mają większy interes w takim grodzeniu.


Piszący te słowa, choćby się waliło i paliło, pozostaje wierny myśleniu, że rzeczywistość zawsze powinna być logiczna. Weźmy do "obróbki" garść faktów. Jak podają oficjalne źródła, 70 procent społeczeństwa Unii Europejskiej jest "wyszczepiona". Szczepionki miały zatrzymać pandemię, ale podawane liczby zakażeń wskazują, że to nie działa. Propagatorzy "wyszczepiania" - w zgodzie z przyjętą narracją gubienia się i plątania - wymyślili zatem, że to wina "antyszczepionkowców", poza tym nie jest tak, że szczepionki nie działają - działają, ale w zakresie ograniczenia ciężkich zachorowań i zgonów.  OK, ale jeżeli takie tłumaczenia wpiszemy w regułę niesprzeczności, tożsamości, wyłączonego środka, racji ostatecznej, to nie mają one (tłumaczenia) nic do rzeczy - reguła mówi, że szczepionki nie działają.


W regułę niesprzeczności wpisują się natomiast opublikowane najnowsze badania naukowców ( link: https://www.medrxiv.org/content/10.1101/2021.11.12.21265796v1) zatrudnionych przez amerykańską federalną agencję "Centra Kontroli i Prewencji Chorób” (Centers for Disease Control and Prevention – CDC) i prowadzących te badania na zlecenie i finansowane przez tę agencję. Wykazują one jednoznacznie, że osoby w pełni zaszczepione przeciwko Covid-19, które zainfekowały się wirusem SARS-CoV-2 (tzw. breakthrough infection), przyczyniają się do jednakowej transmisji wirusa, jak osoby niezaszczepione. Całość opracowana jest w przejrzystym dokumencie dokumencie pt. "Transmission potential of vaccinated and unvaccinated persons infected with the SARS-CoV-2 Delta variant in a federal prison, July-August 2021”. Foliarze? OK, ale oficjalne statystki zakażeń/ zachorowań - pomimo tępej narracji o tym, że to niby niezaszczepieni zarażają - te badania zdają się potwierdzać. Która narracja jest bardziej wiarygodna jest pytaniem retorycznym.



I tak można mnożyć podobne przykłady. Tylko znów -  oficjalne media wikłają się w plątanie i gubienie najbardziej istotnych faktów. W zeszłym tygodniu dr. Anthony Fauci złożył prawdopodobnie najbardziej obciążające wyznanie w historii szczepionki przeciw Covid. Implikacje jego oświadczenia są tak daleko idące, że ​​wywiad, w którym je wygłosił, może okazać się punktem zwrotnym w walce z wielkim oszustwem szczepionkowym popełnianym na narodach świata. Podczas sesji podcastowej dla New York Times 12 listopada, Fauci został zmuszony do przyznania się do faktu, że szczepionki nie chronią niezawodnie ich odbiorców przed poważnym przebiegiem Covid lub śmiercią. Fauci powiedział: "Obserwuję słabnącą odporność na infekcje, ale także słabnącą ochronę przed hospitalizacją i do pewnego stopnia przed śmiercią, które zaczynają obejmować wszystkie grupy wiekowe. Nie chodzi tylko o osoby starsze”. Innymi słowy, skuteczność ochronna szczepionek słabnie nie tylko w odniesieniu do zagrożenia infekcją, ale także w odniesieniu do ciężkiego Covid i śmierci. (link: https://vasko.substack.com/p/fauci-finally-admits-vaccines-dont)


Dlaczego zatem "demokratyczne" rządy brną coraz dalej w restrykcjach szczepionkowych, dążąc do segregacji sanitarnej w stopniu przypominającym faszyzm w najgorszym wydaniu? Logika mówi, że tu nie chodzi wcale o wirus, pandemię czy zdrowie ludzi -  prawdziwe cele są zgoła inne. Jakie? Nie chcę głośno spekulować, mam nadzieję, że budowane w Australii obozy odosobnienia dla niezaszczepionych nie są prologiem do tych celów. Amerykańska instytucja rządowa, znana jako Agencja Żywności i Leków, FDA odpowiedziała  sądowi, który zażądał udostępnienia danych otrzymanych od Pfizera, w tym wyników badań oraz składu "szczepionki”,  że oczywiście opublikuje te dane, prosząc sędziego aby dał czas na stworzenie możliwości ich publikacji, do… roku 2076. Nie, to nie pomyłka: FDA jest skłonna do publikacji danych w ciągu 55 lat, tłumacząc że jest w stanie publikować 500 stron na miesiąc, a więc publikacja wszystkich przesłanych przez firmę Pfizer danych zawartych na ponad 329 tysiącach stron zajmie jej 55 lat.  Pozostawiam to bez komentarza jak i to, że na  teraz przeciwko segregacji i wątpliwym szczepionkom protestują  olbrzymie tłumy na ulicach  miast w całe prawie Europie ( w Holandii, Belgii, Francji, Irlandii, Szkocji, Chorwacji, Włoch, Niemiec, Szwecji, Norwegii, Finlandii, Szwajcarii, Austrii) oraz w USA, RPA, Kanadzie i Izraelu.  Antyszczepionkowcy, którzy przed pandemią stanowili pomijalne promile w społeczeństwach się ujawnili w setkach tysięcy? Kibole? Faszyści? Narodowcy? Bądźmy poważni.


Wszystko, co dotyczy Covid i szczepionek nie sprowadza się zatem do prostego pytania: szczepienie albo śmierć? W całościowym tle takie pytanie jest wręcz infantylne - z całym szacunkiem dla pana Piotra Dobrowolskiego. I chociaż pytanie wpisuje się w regułę niesprzeczności, już dawno zostało z niej wyrwane i przeszło w obszar tworzenia woli, która z regułą niesprzeczności nic wspólnego nie ma. To kolejny pandemiczny miraż, kreujący rzeczywistość matriksu. Ja tego nie kupuję! Parafrazując klasyk z "Wielkiego Szu": Grajmy uczciwie: ty nie oszukuj  ja też nie będę – niech wygra prawda.




Lubię to! Skomentuj220 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości