z odmętów szaleństwa :-)
Kwestionowanie uczciwości wyborów to odmęty szaleństwa. /Bronisław Komorowski/
66 obserwujących
384 notki
720k odsłon
2378 odsłon

Już po wyborach? No to zaczynamy kampanię /analiza/

Wykop Skomentuj186


Bardziej prawdopodobny jest wariant, w którym każde ugrupowanie wystawi swojego kandydata. W POKO może to być Kidawa-Błońska, ale ona poza plastikowym uśmiechem nie ma nic do zaoferowania. Trzaskowski utopił się w ściekach, Dulkiewicz to nie ten rozmiar kapelusza i to byłoby na tyle. PSL wystawi Kosiniaka-Kamysza, który właściwie plastikowy jest cały -  w odróżnieniu od Kidawy. Nie wykluczyłbym snu Pawła Kukiza pod tytułem "Kukiz 15 reaktywacja", a to oznaczałoby koniec miłości z Kosiniakiem i co najmniej "ciche dni" w tym związku. W lewicy jest tenorów trzech i każdy chętnie będzie kandydował. Biedroń? Bądźmy poważni - był tak fatalnym prezydentem Słupska, że trudno byłoby mu powierzyć kiosk ruchu, a co dopiero całe państwo. Poza tym u Biedronia widać coraz bardziej cwaniactwo, ukierunkowane wyłącznie na prywatne korzyści natury materialnej. Chyba już mało kto da się nabrać na Biedronia - pomijając zupełnie jego preferencje seksualne. W Konfederacji także trudno będzie wskazać jednego kandydata i nie zdziwię się, jeżeli w szranki stanie i Braun i Winnicki i - rzecz jasna - "dyżurny" kandydat, czyli Korwin-Mikke.


Co z tych rozważań wynika? Ano to, że im więcej kandydatów wystawi opozycja, tym większe są szanse Andrzeja Dudy na wygranie wyborów już w pierwszej turze. Ale jeżeli dojdzie do drugiej tury, nic już nie będzie oczywiste -  w niej wyborcy kandydatów opozycyjnych, którzy odpadną, przeniosą swoje poparcie na tego rywala Andrzeja Dudy, który zostanie w wyścigu. Jest tylko jeden warunek: już na początku kampanii wyborczej kandydaci opozycji muszą publicznie zobowiązać się do tego, że nie będą się atakować, a także, że jeśli nie wejdą do drugiej tury, oddadzą poparcie dotychczasowemu konkurentowi z opozycji. Przy mega mobilizacji antypisowskiego elektoratu - co jest drugim niezbędnym warunkiem - ten wariant jest bardzo możliwy i dosyć realny, chociaż bardzo trudny. Dodatkowo minusem ( dla opozycji) jest fakt, iż nie można liczyć na to, że wszyscy zwolennicy polityka, który odpadnie z wyścigu o fotel prezydenta, oddadzą głos w II turze na innego opozycjonistę. Część wyborców, którzy przywiązali się do swojego kandydata, podczas II tury wyborów po prostu zostanie w domu, czyli wygrywa Duda.


Tak czy owak Andrzeja Dudę i cały PiS czeka bardzo poważne wyzwanie. To musi być inna kampania, niż kampania dopiero co zakończona. Przede wszystkim szefem kampanii prezydenckiej musi zostać ktoś naprawdę fachowy, o nieprzeciętnej charyzmie i kreatywności. Pamiętajmy, że praktycznie cztery lata temu, wybór Dudy "załatwiła" Beata Szydło i kogoś takiego potrzebuje Duda teraz. Oprócz tego potrzebne są zmiany w TVP - Komorowski przegrał wybory m.in dzięki topornemu waleniu w kontrkandydatów i lukrowaniu jego osoby. Trzeba wyciągnąć wnioski z tamtych czasów, a także z nieudanej kampanii medialnej Kurskiego w kampanii do wyborów parlamentarnych - tych dopiero co zakończonych. Wiadomo, że opozycja zaatakuje Dudę w płaszczyźnie rzekomo złamanej Konstytucji, bycia "notariuszem" Jarosława Kaczyńskiego i nie do końca spełnionych obietnic - w tym położenia kresu wojnie polsko-polskiej. Jeżeli zna się zamiary przeciwnika, to łatwo się przygotować, ale nie wolno tego zaniedbać. Andrzej Duda jest sprawnym mówcą, potrafi błysnąć ripostą i o niego jestem spokojny. Niestety, już o samą kampanię i pomysły Jacka Kurskiego znacznie mniej. Ale to już temat na inne notki.


Na dziś znów aktualności nabiera hashtag: #AndrzejMusisz. I to naprawdę znacznie mocniej niż w 2015 roku.




Wykop Skomentuj186
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka