16 obserwujących
108 notek
100k odsłon
553 odsłony

Ciąg dalszy sprawy z Coligny (RPA) czyli o roli narracji

Zdjęcie ilustracyjne - słoneczniki (Niemcy, wrzesień 2019 r.), zdjęcie własne
Zdjęcie ilustracyjne - słoneczniki (Niemcy, wrzesień 2019 r.), zdjęcie własne
Wykop Skomentuj9

Parę miesięcy temu pisałam o skazaniu dwóch pracowników farmy za domniemane zabójstwo chłopaka, który ukradł trochę słoneczników z pilnowanego przez nich pola: https://www.salon24.pl/u/olenkawagner/960411,zabity-z-powodu-slonecznikow-czy-rzeczywiscie .

Teraz tylko przypomnę, że Philip Schutte i Pieter Doorewaard zostali skazani na odpowiednio 23 i 18 lat więzienia. Sąd uznał ich winnymi kilku przestępstw, z których najpoważniejszym miało być zrzucenie z półciężarówki posądzonego o kradzież słoneczników 16-latka Matlhomoli Moshoeu (inny zapis nazwiska to Mosweu). Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonych, którzy stwierdzili, że chcieli przyłapanego na kradzieży słoneczników nastolatka zawieźć na policję i w tym celu kazali mu wsiąść na tylną platformę auta terenowego, co ten uczynił, w pewnym momencie jednak zeskoczył z auta i na skutek upadku złamał kark i zginął. Zamiast tego, sąd oparł się na zeznaniach jednego tylko świadka. Był nim Bonakele Bendel Pakisi. Miał on widzieć jak dwaj biali mężczyźni złapali czarnego chłopca, pobili go, a następnie trzykrotnie zrzucali z furgonetki. Mieli też ogłuszyć i zostawić na pustkowiu samego Pakisiego, uprzednio znęcając się nad nim, zmuszając go do wypicia większej ilość alkoholu i nakazując milczenie na temat całego zajścia. Sąd uznał, że choć sprawcy nie planowali zabójstwa chłopca, zrzucając go z półciężarówki brali pod uwagę taką możliwość. Sędzia Ronald Hendriks nie przejął się ani niespójnością zeznań Pakisiego, ani faktem, że informacje z sieci telefonicznej, na temat miejsc, gdzie znajdowały się telefony komórkowe oskarżonych były spójne były z wersją oskarżonych, a nie bardzo pasowały do zeznań Pakisiego, który sugerował, że oskarżeni przebyli dłuższą trasę niż przedstawioną sądowi (https://www.politicsweb.co.za/opinion/coligny-a-murder-mystery).

Nie pomógł nawet fakt, że Pakisi wobec czterech świadków (nagrali rozmowę) wyznał, że zarówno przed policją, jak i przed sądem kłamał. Później jednak twierdził, iż zmuszono go do stwierdzenia, iż to przed sądem kłamał. Sytuacja taka co najmniej powinna wywołać wątpliwości, które zasada in dubio pro reo każe rozwiązywać na korzyść oskarżonego, ale dla Ronalda Hendriksa ważniejsze były bądź własne przekonania polityczne (zanim został sędzią należał do ANC), bądź obawa przed zamieszkami (takowe wybuchły, gdy oskarżonych zwolniono za kaucją).

Biali oprawcy zabijający dziecko (tak często mówiono o nastolatku), które zerwało kilka słoneczników dobrze wpisywali się w narrację czarnych radykałów, którzy trudności gospodarcze próbują tłumaczyć „pozostałościami apartheidu”. W szczególności na celowniku pozostają biali farmerzy i ich biali pracownicy. Nie tylko bagatelizuje się napady na farmy, negując ich szczególny charakter, nie tylko planuje się wprowadzenie możliwości odbierania ziemi bez odszkodowań, ale również nagłaśnia się wszystkie prawdziwe lub domniemane przestępstwa białych wobec czarnych, traktując je jako przejawy rasizmu, podczas, gdy odwrotne sytuacje traktuje się, jako zbrodnie na tle ekonomicznym. Nie chcę zbytnio zwiększać objętości tej notki, ale polecam vlog Ernsta Roetsa (https://www.youtube.com/watch?v=DU5BOFByWSc), który wyjaśnia dlaczego ostatnio prezydent Ramaphosa oświadczył, iż nie będzie komentować sprawy mordów na farmach, bo od tego jest policja oraz właściwy minister. Wszystko byłoby zrozumiałe, gdyby nie fakt, że prezydent wypowiadał się na temat innych zbrodni, walka z którymi również leży w kompetencjach policji. Być może Ramaphosa pamięta swoją nieprzemyślaną wypowiedź, że morderstw białych farmerów nie ma? Roets ma jednak inne wyjaśnienie: rządzący ANC jest nie tylko partią polityczną, lecz ruchem społecznym mającym na celu walkę (struggle movement). Wynika z tego, że wszystkie sytuacje rozpatruje w kategoriach wrogów i sojuszników. Jest to ruch o charakterze marksistowsko-leninowskim, silni inspirowany przez kraje takie jak Związek Radziecki, Chiny czy Wietnam, z silną domieszką afrykańskiego, czy po prostu czarnego nacjonalizmu i populizmu. ANC przez dziesięciolecia kształtował mentalność polegającą na przekonaniu, że jeśli jesteś biedny, winę ponosi bogaty „wyzyskiwacz”. Nigdy zaś ty sam nie jesteś przyczyną własnych problemów. Trudno w tej sytuacji przychodzi ANC obrona biały farmerów („wyzyskiwaczy”, więc wrogów) przed potencjalnymi sojusznikami ANC (90-100% sprawców stanowią czarni, więc „wyzyskiwani”).

Tymczasem jednak skazani złożyli apelację. Sędzia Hendriks nie chciał jej rozpatrywać, ale zwrócili się bezpośrednio do Sądu Najwyższego w Bloemfontain. Ten zaś, w piątek (15 listopada 2019 r.), przyznał prawo do apelacji i na okres jej rozpatrywania wypuścił Schuttego i Doorewaarda za kaucją po 20 000 randów (1 rand to ok. 30 groszy) od każdego z nich (https://www.news24.com/SouthAfrica/News/coligny-killers-granted-r20-000-bail-each-ahead-of-sca-appeal-20191115 ).

Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka