13 obserwujących
83 notki
56k odsłon
370 odsłon

Wybory w RPA oraz mój subiektywny przegląd partii politycznych

Zdjęcie ilustracyjne - Okolice Pretorii (widok z Pomnika Voortrekkera), zdjęcie własne
Zdjęcie ilustracyjne - Okolice Pretorii (widok z Pomnika Voortrekkera), zdjęcie własne
Wykop Skomentuj1

Rok 2019 to rok wyborczy nie tylko w Polsce. Były już wybory prezydenckie na Ukrainie, parlamentarne w Hiszpanii, a przed nami Parlamentu Europejskiego. Wybory też będą w Wielkiej Brytanii. Wpis ten poświęcam jednak wyborom w RPA, które odbędą się już jutro (8 maja 2019). Wybierani będą członkowie Parlamentu, złożonego ze Zgromadzenia Narodowego oraz Rad Prowincji (Izba Wyższa).  Do wyborów parlamentarnych zarejestrowało się 48 partii. Jeszcze więcej partii startuje w wyborach władz poszczególnych prowincji, z których później wybierani będą przedstawiciele Izby Wyższej. 
Oczywiście byłoby czasochłonną i chyba mało interesującą przedstawienie wszystkich startujących partii, ale postanowiłam zaprezentować partie mające najwięcej przedstawicieli w obecnym Parlamencie oraz te, które osobiście uważam za godne uwagi z różnych względów (w tym startujące po raz pierwszy). Dobór mniejszych partii i charakterystyka partii tak dużych, jak i małych będą subiektywne. Zainteresowanych encyklopedycznymi wiadomościami odsyłam do Wikipedii, najlepiej  angielskiej, bo tam opisy są bardziej szczegółowe https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_political_parties_in_South_Africa .
Czemu w ogóle piszę o wyborach na krańcu świata? Otóż w życiu politycznym RPA pojawiają się zjawiska i dylematy znane również u nas. Niektóre występują ostrzej niż u nas, inne są mniej istotne. Inaczej niż u nas, zwycięzca w wyborach jest raczej przesądzony, ale pojawiają się inne pytania:
1)    Czy rządzący Afrykański Kongres Narodowy (ANC) oraz opozycyjna do tej pory jeszcze bardziej radykalna partia o nazwie „Ruch Bojowników o Wolność Gospodarczą” (Economic Freedom Fighters – EFF) oraz inne radykalne lewicowe partie zdobędą konstytucyjną większość w parlamencie i będą w stanie znieść lub ograniczyć zapisaną w konstytucji ochronę własności prywatnej?
2)    Czy ANC będzie mógł rządzić samodzielnie? Paradoksalnie lepiej by tak się stało, bo jeśli by miał rządzić w koalicji to byłaby to najpewniej koalicja z EFF.
3)    Czy do parlamentu wejdą jakieś nowe partie?
4)    Czy po wyborach do Rad Prowincji utrzyma się obecny stan posiadania? Obecnie w 8 na 9 prowincji rządzi ANC, w jednej (Western Cape – Przylądkowa Zachodnia) rządzi Sojusz Demokratyczny – Democratic Alliance (DA). Poza prowincją Gauteng (Pretoria i Johannesburg) i być może Prowincją Przylądkową Północną (Northern Cape), gdzie ewentualnie ANC mógłby utracić większość na rzecz jakiejś koalicji, rządy najprawdopodobniej nie zmienią się, pytanie jest czy dotychczasowe partie rządzące będą w stanie rządzić samodzielnie.
5)    Czy do rady Prowincji Przylądkowej wejdzie Cape Party (partia docelowo domagająca się odłączenia Kraju Przylądkowego od RPA)?
Parlament RPA jest dwuizbowy https://en.wikipedia.org/wiki/Parliament_of_South_Africa . Składa się ze Zgromadzenia Narodowego (National Assembly),  do którego co 5 lat wybieranych jest 400 posłów w wyborach proporcjonalnych oraz Narodowej Rady Prowincji, składającej się z 90 członków, po 10 z każdej prowincji, proporcjonalnie do liczby członków poszczególnych partii wybranych do każdej z legislatur prowincjonalnych. Premier prowincji stoi na czele delegacji, ale ma też prawo wydelegować zamiast siebie inną osobę.
Ważną cechą wyborów w RPA jest to, że system jest proporcjonalny i nie ma progu wyborczego. Powoduje to sytuację, w której małe partie mają duże szanse wejścia do parlamentu, nawet jeśli tylko reprezentowane będą przez jednego posła. Z 13 partii w obecnym Zgromadzeniu Narodowym jedynie 4 (ANC, DA, EFF oraz Inkatha Freedom Party – IFP)  są reprezentowane przez więcej niż 6 posłów, a aż 6 partii posiada nie więcej niż trzech reprezentantów (w tym dwie tylko jednego).
Do subiektywnego przeglądu wybrałam 3 duże partie, 2 małe partie obecnie reprezentowane w parlamencie , 2 nowe partie po raz pierwszy startujące w wyborach do parlamentu i jedną partię regionalną, startującą jedynie w wyborach do władz prowincji Western Cape. Razem 8 partii. Śródtytuły w kolorystyce nawiązującej do barw partyjnych.

ANC (African National Congress –Afrykański Kongres Narodowy)

Mimo tak wielkiej liczby partii Parlament zdominowany jest przez Afrykański Kongres Narodowy (ANC), a właściwie Sojusz Trójpartyjny złożony z trzech ugrupowań: ANC, Południowoafrykańska Partia Komunistyczna (South African Communist Party – SACP) oraz Kongres Południowoafrykańskich Zwiąków Zawodowych (Congress of South African Trade Unions - COSATU). Ponieważ jednak ANC stanowi zdecydowaną większość, będę używać nazwy ANC również mając na myśli Sojusz Trójpartyjny. Prezesem (ang. „president”) ANC jest Cyril Ramaphosa, jednocześnie jest on prezydentem kraju. ANC chce przedstawiać się, jako partia środka (jako przykład daję link do debaty w jednej z prowincji https://www.youtube.com/watch?v=yDJJuKML1Ow&t=766s ), ale zgodnie ze światowymi standardami jest to partia lewicowa. W marcu 2018 r. zdominowany przez ANC parlament poparł projekt działań mających doprowadzić do możliwości odbierania własności (głównie ziemskiej, ale nie tylko) bez konieczności wypłacania właścicielom odszkodowania. ANC, inaczej niż bardziej radykalne partie, pragnie by proces zabierania ziemi odbywał się stopniowo. Najpierw bez odszkodowania miałaby być odbierana ziemia, która nie jest uprawiana, więc nie przynosi właścicielowi zysku, lub też władza uzna, że ziemia nie jest należycie wykorzystywana. Byłoby też kilka innych, ściśle określonych przypadków, kiedy ziemia mogłaby być odebrana bez odszkodowania lub odszkodowanie mogłoby być wyraźnie niższe od wartości rynkowej. Należy jednak zadać sobie pytanie czy ANC faktycznie jest mniej radykalne niż np. EFF, czy też po prostu wciela w życie scenariusz, który obecny prezydent, wtedy jeszcze jako główny negocjator w rozmowach z rządzącą wówczas Partią Narodową (obecnie nieistniejącą), w przypływie szczerości powiedział dziennikarzowi Mario Oriani-Ambrosiniemu, że w stosunku do białych stosować będzie technikę określaną metaforycznie, jako „gotowanie żaby”. Jeśli wrzucimy żabę do wrzątku – wyskoczy od razu, podobnie jak gdyby białym od razu zabrać ziemię, bogactwo i dominującą pozycję ekonomiczną – odpowiedzą siłą i nie pozwolą sobie niczego odebrać. Jeśli jednak będziemy temperaturę podgrzewać stopniowo – ugotujemy żabę. Strategię stopniowego odbierania białym „przywilejów” (czyli po prostu praw) zaplanował na 25 lat. 25 lat właśnie minęło… Inną różnicą pomiędzy ANC i EFF jest to, że EFF odebraną ziemię pragnie oddać w dzierżawę robotnikom rolnym, a ANC (choć nie mówi tego głośno) raczej zagranicznym inwestorom, głównie z Chin, które wobec całej Afryki prowadzą politykę neokolonialną.

I tu dochodzimy do kolejnej charakterystycznej cechy ANC (może nie tylko ANC). Partia ta wykazuje dużą tolerancję  wobec korupcji. O korupcję obwiniany był poprzedni prezydent Jackob Zuma, pozbawiony władzy w wyniku wotum nieufności w parlamencie. ANC doprowadził do zmniany lidera, by nie dopuścić do dalszej utraty popularności. „Dzwonkiem alarmowym” były wyniki wyborów samorządowych, kiedy to ANC utracił władzę w trzech największych miastach. Ale czy wyborcy przeoczą fakt, iż Ramaphosa za czasów Zumy był wiceprezydentem, sankcjonował więc wszystkie posunięcia Zumy, również te, które społeczeństwo oceniało negatywnie? Sądzę, że tak. Wygrana ANC jest właściwie pewna. Ale z psychologicznego punktu wydzenia ważne będzie czy partia ta zmniejszy czy zwiększy swój stan posiadania.

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale