Andrzej Madejewski Andrzej Madejewski
84
BLOG

Komunizm to system zbrodniczy, którego nie można usprawiedliwić

Andrzej Madejewski Andrzej Madejewski Społeczeństwo Obserwuj notkę 14
Ciekawe jest to, że po upadku tzw. komuny, czyli ustroju związanego z ludobójczym bolszewizmem, jej adoratorzy doczekali się wspólcześnie uznania i wybielono im życiorysy. To jest haniebne, że ten naród, który nie potrafił rozliczyć przeszłości, skazał się teraz na przegraną w przyszłości. Jak widać komuna ma sie dobrze! Tragedią po 1989 roku było to, że oszukano naród i nie rozliczono komunizmu z jego zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Dziś to skutkuje tym, że sprawcy zła mają się dobrze i otrzymują medale, uznanie i dyplomy (niektórzy nawet pyskują na tz. portalach literackich). Ludzie nie chcą wiedzieć i zrozumieć, że komunizm był majwiekszą katastrofą ludzkości, a jego zbrodnie nie ulegaja przedawnieniu. Paradoksem jest, że ci, co wspierali marksizm, leninizm, ateizm i komunizm mają się teraz dobrze i udało się im zrobić z siebie autorytety moralne i kulturowe. Hańba!


Jednym z najbardziej niepokojących paradoksów współczesnej Polski jest fakt, że po upadku komunizmu nie doszło do pełnego moralnego i historycznego rozliczenia systemu, który przez dziesięciolecia ograniczał wolność, niszczył niezależne instytucje, prześladował przeciwników politycznych i był odpowiedzialny za liczne zbrodnie. Co więcej, część ludzi związanych z komunistycznym aparatem władzy lub ideologią marksistowsko-leninowską zdołała po 1989 roku nie tylko uniknąć odpowiedzialności, lecz także zbudować sobie pozycję autorytetów.

To nie jest wyłącznie problem historyczny. Sposób, w jaki społeczeństwo ocenia własną przeszłość, ma bezpośredni wpływ na jego przyszłość. Jeżeli zbrodniczy system zostaje przedstawiony jedynie jako „błąd historii”, „inna wizja państwa” czy nieudany eksperyment społeczny, zaciera się zasadnicza różnica między ofiarą a sprawcą. Tymczasem komunizm nie był wyłącznie systemem wadliwie funkcjonującej gospodarki ani konkurencyjną propozycją ustrojową. W praktyce państwa komunistyczne posługiwały się terrorem, represjami, cenzurą, więzieniem, deportacjami i przemocą jako narzędziami sprawowania władzy.

W tym sensie komunizm należy oceniać nie tylko jako system polityczny, ale również jako system zbrodniczy i wymierzony przeciwko podstawowym prawom człowieka. Szczególnie ponurym przykładem pozostaje bolszewizm i państwo sowieckie, które stworzyły mechanizmy masowego terroru i represji na ogromną skalę. W przypadku Polski komunistyczna władza była również odpowiedzialna za prześladowanie żołnierzy podziemia niepodległościowego, represje wobec opozycji, cenzurę, łamanie praw obywatelskich oraz polityczne mordy. Ofiary tych działań nie mogą zostać wymazane z pamięci tylko dlatego, że minęły dziesięciolecia.

Szczególnie oburzające jest więc wybielanie życiorysów osób, które aktywnie wspierały system komunistyczny albo korzystały z jego przywilejów. Nie chodzi przy tym o odpowiedzialność zbiorową ani o potępianie każdego człowieka, który żył w PRL. Chodzi o odpowiedzialność konkretnych osób za konkretne czyny i decyzje. Czym innym jest życie w państwie totalitarnym, a czym innym świadoma współpraca z jego aparatem represji, udział w prześladowaniach czy propagowanie ideologii usprawiedliwiającej przemoc wobec przeciwników.

Po 1989 roku zabrakło w Polsce konsekwentnego procesu, który jasno oddzieliłby ofiary komunizmu od jego beneficjentów i funkcjonariuszy. W efekcie część dawnych elit mogła stosunkowo łatwo odnaleźć się w nowej rzeczywistości, a niektórzy ludzie związani z poprzednim systemem otrzymywali później odznaczenia, prestiż i społeczne uznanie. Szczególnie bolesne jest to wtedy, gdy jednocześnie marginalizuje się ludzi, którzy przez komunizm byli więzieni, prześladowani lub pozbawieni możliwości normalnego życia.

Nie oznacza to jednak, że współczesna Polska jest po prostu „komuną”. Taka diagnoza byłaby historycznie i politycznie nieprecyzyjna. Problem polega raczej na tym, że pewne mechanizmy mentalne odziedziczone po poprzednim systemie — konformizm, relatywizowanie odpowiedzialności, niechęć do rozliczeń czy przekonanie, że ideologiczna lojalność może usprawiedliwić przemoc — nadal mogą wpływać na debatę publiczną.

Pamięć o zbrodniach komunizmu nie powinna być narzędziem bieżącej zemsty politycznej. Powinna być natomiast elementem elementarnej odpowiedzialności historycznej. Społeczeństwo, które nie potrafi nazwać zła po imieniu, naraża się na jego relatywizację. A relatywizacja zbrodni jest pierwszym krokiem do ich usprawiedliwiania.

Dlatego nie wolno pozwolić, aby komunizm został sprowadzony do nostalgicznego obrazu „dawnych czasów”, tanich produktów, poczucia stabilizacji czy młodzieńczych wspomnień. Za tym systemem stały konkretne ofiary, więzienia, represje i odebrana ludziom wolność. Żadna nostalgia nie może tego unieważnić.

Komunizm jako ideologia i praktyka polityczna, szczególnie w jej totalitarnych odmianach, doprowadził do masowych zbrodni i systemowego podeptania godności człowieka. Dlatego jego ofiary zasługują na pamięć, sprawcy na uczciwą ocenę, a społeczeństwo na prawdę.

Jeżeli natomiast będziemy nagradzać odpowiedzialnych za funkcjonowanie zbrodniczego systemu, budować z nich moralne autorytety i jednocześnie zapominać o ich ofiarach, będzie to nie tylko historyczna niesprawiedliwość. Będzie to również ostrzeżenie, że nie wyciągnęliśmy właściwych wniosków z własnej przeszłości.

Oto kilka informacji na temat zbrodni komuistycznych za czasów Stalina:

Józef Stalin (rządy: 1924–1953)

- 9 – 20 milionów• Wielki Głód (m.in. Hołodomor na Ukrainie, głód w Kazachstanie): 5–8 mln zmarłych;

- Wielki Terror (czystki NKWD 1937–1938): ok. 700 tys. do 1,2 mln bezpośrednich egzekucji;

- System obozów koncentracyjnych (Gułag): ok. 1–2 mln zmarłych z wycieńczenia i chorób;

- Przymusowe deportacje: setki tysięcy ofiar wśród przesiedlanych narodów.

Dodać trzeba np.:

- tzw. Akcją Polską 1937-1938,

- zbrodnie katyńską w 1940 roku,

- zsyłki na Syberię w 1940 roku,

- czy Akcję Augsutowską w 1945 roku.

i wiele innych, a lista byłabt długa.

....

Postscriptum


Macie wątpliwość czym był komunizm, to polecam książkę "Czarna księga komunizmu".


O tej książce jest dużo w Internecie, a tu cytuję o niej z domeny publicznej ,
z  Wikipedii
(link: 
https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_ksi%C4%99ga_komunizmu  ) :


"Czarna księga komunizmu"

Czarna księga komunizmu. Zbrodnie, terror, prześladowania

Le Livre noir du communisme. Crimes, terreur, répression

Autor Stéphane Courtois, Nicolas Werth, Jean-Louis Panné, Andrzej Paczkowski, Karel

Bartošek, Jean-Louis Margolin

we współpracy z:

Rémi Kauffer, Pierre Rigoulot, Pascal Fontaine, Yves Santamaria, Sylvain

Bouloque

Tematyka historia

Wydanie oryginalne

Miejsce

wydania

Paryż

Język francuski

Data wydania 1997

Wydawca Robert Laffont

Pierwsze wydanie polskie

Data wydania

polskiego

1999

Wydawca Prószyński i S-ka

Przekład Krzysztof Wakar, Andrzej Nieuważny, Blanka Panno, Agnieszka DanitowiczGrudzińska, Aleksandra Matuszyn-Suh, Maria Michalik, Wojciech Gilewski

Czarna księga komunizmu. Zbrodnie, terror, prześladowania (fr. Le Livre noir du

communisme. Crimes, terreur, répression) – francuska książka historyczna z 1997, napisana przez

zespół autorów związanych z Centre national de la recherche scientifique: Stéphane’a Courtois,

Nicolasa Wertha, Jeana-Louisa Pannégo, Andrzeja Paczkowskiego, Karela Bartoška, Jeana-Louisa

Margolina, we współpracy z: Rémim Kaufferem, Pierre’em Rigoulotem, Pascalem Fontaine’em,

Yves’em Santamarią i Sylvainem Boulokiem. Książka, wydana z okazji 80. rocznicy rewolucji

październikowej, prezentuje szacunki liczbowe ofiar krajów rządzonych przez partie

30.08.2026, 23:08 Czarna księga komunizmu – Wikipedia, wolna encyklopedia

https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_księga_komunizmu 1/8

komunistyczne, przedstawiających się oficjalnie jako realizujące w praktyce założenia marksizmu.

W ciągu trzech lat od wydania sprzedanych zostało ok. 700 tys. egzemplarzy książki w 16

językach[1]

. Jej treść stała się obiektem ostrych polemik, w tym między samymi jej autorami. W

2002 roku we Francji wydany został suplement – drugi tom „Księgi” zawierający m.in. odpowiedź

autora na zarzuty wysuwane wobec pierwszego tomu[2]

. Polskie wydanie z 1999 przedmową

poprzedziła Krystyna Kersten.

Książka składa się z pięciu części ze wstępem i podsumowaniem autorstwa Stéphane’a Courtois:

1. Wstęp – Zbrodnie komunizmu – Stéphane Courtois

2. Część I – Państwo przeciw społeczeństwu. Przemoc, represje i terror w Związku Sowieckim –

Nicolas Werth

3. Część II – Rewolucja światowa, wojna domowa i terror

Komintern w akcji – Stéphane Courtois, Jean-Louis Panné

Cień NKWD nad Hiszpanią – Stéphane Courtois, Jean-Louis Panné

Komunizm a terroryzm – Rémi Kauffer

4. Część III – Europa pod rządami komunizmu

Polacy pod obcą i własną przemocą – Andrzej Paczkowski

Europa Środkowa i Południowo-Wschodnia – Karel Bartosek

5. Część IV – Komunizm w Azji: Między „reedukacją” a masakrą

Chiny: Długi marsz w ciemności – Jean-Louis Margolin

Korea Północna. Wietnam, Laos: nasienie Smoka

Zbrodnie, terror i tajemnica w Korei Północnej – Pierre Rigoulot

Wietnam: bezdroża komunizmu wojennego – Jean-Louis Margolin

Laos: uciekająca ludność – Jean-Louis Margolin

Kambodża: w kraju niepojętej zbrodni – Jean-Louis Margolin

6. Część V – Trzeci Świat

Ameryka Łacińska doświadcza komunizmu – Pascal Fontaine

Afrokomunizmy: Etiopia, Angola, Mozambik – Yves Santamaria

Komunizm w Afganistanie – Sylvain Boulouque

7. Dlaczego? – Stéphane Courtois

Książka koncentruje się przede wszystkim na prezentacji systemów panujących w ZSRR i Chinach.

Część poświęcona ZSRR opisuje funkcjonowanie systemu represji od listopada 1917 r., epoki

stalinowskiej, czystki w ZSRR, deportacje ludności oraz walkę z przeciwnikami politycznymi

prowadzoną od 1917. Rozdziały opisujące historię Chin koncentrują się na rewolucji kulturalnej,

sytuacji w Tybecie, wielkim skoku oraz represjach przeprowadzanych przez partię.

W mniejszym stopniu w książce opisane zostały wydarzenia mające miejsce w Bloku Wschodnim;

autorzy koncentrują się głównie na wielkich wystąpieniach społecznych przeciw władzy i na

procesie ugruntowywania się rządów partii komunistycznych. Osobne rozdziały poświęcono

również Korei Północnej, Kambodży, Kubie oraz interwencji radzieckiej w Afganistanie. Wreszcie

Stéphane Courtois podejmuje próbę oszacowania liczby ofiar represji, którą określa jako „w sumie

Zawartość

30.08.2026, 23:08 Czarna księga komunizmu – Wikipedia, wolna encyklopedia

https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_księga_komunizmu 2/8

blisko 100 milionów ofiar śmiertelnych“[3]

. Ten sam autor napisał rozdział wprowadzający, w

którym porównuje praktykę komunizmu do narodowego socjalizmu i wnioskuje, iż krwawe

represje są wpisane w same założenia ideologii komunistycznej.

We wstępie Stéphane Courtois zauważa, że „reżimy komunistyczne wykroczyły poza jednostkowe

zabójstwa i lokalne lub okolicznościowe masakry i uczyniły ze zbrodni masowej prawdziwy system

rządów”[4]

. Twierdzi, że śmiertelne żniwo komunizmu to 94 miliony ofiar[5]

, liczba ofiar w

poszczególnych krajach miałaby wynosić:

65 milionów w Chinach,

20 milionów w ZSRR,

2 miliony w Kambodży,

2 miliony w Korei Północnej,

1,7 miliona w Afryce,

1,5 miliona w Afganistanie,

1 milion w Europie Wschodniej (Blok wschodni),

1 milion w Wietnamie

150 000 w Ameryce Łacińskiej (głównie na Kubie)

10 000 ofiar – międzynarodowy ruch komunistyczny i partie komunistyczne nie sprawujące

władzy[5]

.

Według Courtois reżimy komunistyczne są odpowiedzialne za większą liczbę ofiar śmiertelnych niż

jakiekolwiek inne idee czy ruchy polityczne, włączając w to nazizm. W przytoczone statystyki

wliczone zostały ofiary egzekucji, głodu, śmierci będących rezultatem deportacji, uwięzienia czy

wynikłe z przymusowej pracy.

Represje i głód występujące w ZSRR pod reżimami Włodzimierza Lenina oraz Józefa Stalina

opisane w książce:

egzekucje dziesiątek tysięcy zakładników i więźniów;

masakra setek tysięcy zbuntowanych robotników i chłopów w latach 1918–1922;

głód w 1922 roku, który spowodował śmierć 5 milionów osób;

likwidacja i zesłanie Kozaków dońskich w 1920 roku;

dziesiątki tysięcy zmarłych w obozach koncentracyjnych w latach 1918–1930;

zesłanie 2 milionów kułaków (lub rzekomych kułaków) w okresie 1930-1932;

6 milionów Ukraińców zmarłych wskutek sprowokowanego głodu (Hołodomoru), któremu nie

próbowano zaradzić, w latach 1932–1933;

deportacja setek tysięcy Polaków, Ukraińców, Bałtów, Mołdawian i mieszkańców Besarabii w

latach 1939–1941 i 1944–1945;

deportacja Niemców nadwołżańskich w 1941 roku;

prawie 690 tysięcy zamordowanych podczas Wielkiej czystki z lat 1937–1938;

deportacja Tatarów krymskich w 1943 roku;

deportacja Czeczenów w 1944 roku;

deportacja Inguszów w 1944 roku[6]

.

Szacowana liczba ofiar komunizmu według autorów

Sowieckie represje

30.08.2026, 23:08 Czarna księga komunizmu – Wikipedia, wolna encyklopedia

https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_księga_komunizmu 3/8

Courtois uważa, że komunizm i nazizm jako systemy totalitarne różnią się od siebie w stopniu

jedynie nieznacznym. Dowodzi, że reżimy komunistyczne spowodowały śmierć szacunkowo 100

milionów ludzi w porównaniu do szacunkowej liczby 25 milionów ofiar nazistów. Twierdzi, że

metody eksterminacji stosowane przez Nazistowskie Niemcy zostały zapoczątkowane przez

komunistów i mogły stanowić inspirację dla nazistów[7]

.

Jako przykład przytoczona została wypowiedź Rudolfa Hößa, organizatora obozu w Oświęcimiu i

jego pierwszego komendanta:

Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy przekazał komendantom obszerny materiał

dotyczący rosyjskich obozów koncentracyjnych. Zawarto w nim szczegółowe informacje

uciekinierów odnośnie do urządzenia obozów i panujących w nich warunków. Szczególnie

podkreślano, że na skutek zarządzenia wielkich robót przymusowych Rosjanie niszczyli całe

narodowości”

— Rudolf Höß, Autobiografia[8]

Courtois zauważa także, że sowieckie ludobójstwa ludności zamieszkującej Kaukaz i eksterminacje

dużych grup społecznych w Rosji nie różniły się znacznie od analogicznych praktyk stosowanych

przez nazistów. Oba systemy – komunistyczny i nazistowski działały w przekonaniu, że „pewna

część ludzkości nie ma prawa do istnienia; różnica bowiem polega jedynie na tym, że nazistowski

podział rasowy i terytorialny zastępuje podział na warstwy (klasy)”[9]

; jak również:

Nie sposób tu nie dostrzec silnego kontrastu. Zwycięzcy z 1945 roku z mocy prawa uczynili

zbrodnię, a zwłaszcza ludobójstwo Żydów, centralnym punktem oskarżenia, które postawili

nazizmowi. (...) Tymczasem zbrodni komunistycznych nie traktuje się w ten sam sposób.

Podczas gdy Himmler czy Eichmann to znane na całym świecie symbole współczesnego

barbarzyństwa, nazwiska Dzierżyńskiego, Jagody czy Jeżowa ogromnej liczbie ludzi nic nie

mówią. Lenin, Mao, Ho Chi Minh, a nawet Stalin cieszą się nadal zadziwiającym

szacunkiem

— Stéphane Courtois, Czarna księga komunizmu[10]

Już po publikacji całości pracy, razem z artykułem wstępnym Courtois, trzech współautorów –

Nicolas Werth, Jean-Louis Margolin i Karel Bartošek – zaprotestowało przeciwko wysuwanym

przez niego tezom, jak i przedstawionym liczbom ofiar represji. Na łamach Le Monde przedstawili

następujące zarzuty:

Dokonanie całkowitego utożsamienia doktryny i teorii komunistycznej z praktyką krajów, w

których rządziły partie powołujące się na komunizm – zbyt jednostronne przyjęcie założenia, iż

Porównanie komunizmu do nazizmu

Kontrowersje wokół książki

Polemika między autorami

30.08.2026, 23:08 Czarna księga komunizmu – Wikipedia, wolna encyklopedia

https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_księga_komunizmu 4/8

masowe represje wynikały już z opracowanych przez Marksa koncepcji ekonomicznych i

społecznych.

Zestawienie ze sobą narodowego socjalizmu i komunizmu jako doktryn o równym stopniu

zbrodniczości mimo ogromnych różnic w ich teoretycznych podstawach.

Mało konkretna (podawanie w różnych miejscach książki 85, 95 lub 100 milionów) liczba ofiar,

w dodatku niezgodna z sumą badań naukowców zajmujących się niezależnie od siebie ZSRR,

Europą wschodnią i azjatyckimi krajami komunistycznymi, wskazującymi niemożność

dokładnego ustalenia tej liczby i szacujących ją w granicach 65-93 milionów. W tekście padł

nawet zarzut o obsesyjnym dążeniu Courtois do osiągnięcia liczby 100 milionów.

Autorzy dodawali również, że Courtois niezwykle pobieżnie potraktował problem oceny związku

między założeniami teoretycznymi komunizmu a praktyką sprawowania władzy przez partie

powołujące się na marksizm lub marksizm-leninizm. Podkreślając, iż nie mają zamiaru zaprzeczać

istnieniu pewnych elementów niedemokratycznych w samym marksizmie, zarzucili autorowi

wstępu całkowite pominięcie tego kluczowego pod wieloma względami zagadnienia i idące za tym

radykalne uproszczenie wymowy całej książki. Werth, zajmujący się w książce ZSRR, zaznaczał, iż

sam w toku wieloletnich badań oszacował liczbę ofiar totalitaryzmu radzieckiego na 15 milionów,

nie zaś na podane przez Courtois 20 mln. Podobnie Margolin zarzucił Courtois zawyżenie liczby

ofiar w Wietnamie[11]

. Courtois odpowiedział na wszystkie powyższe kontrowersje jedynie

twierdzeniem, iż wskazane wątpliwości wynikają z poglądów lewicowych reprezentowanych przez

Wertha i Margolina, a nie z badawczej rzetelności. Z kolei Bartošek i Werth podkreślali prawicowe

poglądy Courtois, niedwuznacznie wynikające z treści redagowanego przezeń periodyku

historycznego Communisme[11]

.

Na skutek kontrowersji pomiędzy autorami został zmieniony tytuł książki, który pierwotnie miał

brzmieć Księga zbrodni komunistycznych i nie posiadał podtytułu[11]

.

Książka wywołała również ożywioną dyskusję między badaczami niezwiązanymi z jej

powstawaniem. Zdaniem niektórych badaczy niezwykle ryzykowne (czy wręcz manipulatorskie, jak

to określał Marc Ferro[12]

) jest uznanie państw tak różnych w założeniach teoretycznych i praktyce

do jednej kategorii „państw komunistycznych”[13]

. Podkreślany był fakt, że używanie słowa

„komunizm” jako określenia systemu państwowego ZSRR, Chin i innych opisanych przykładów

było wielokrotnie kwestionowane i to przez autorów reprezentujących różne opcje polityczne, z

uwagi na rozbieżności między praktyką tych państw a teorią, na którą się powoływały. Niewiele

pomogło tutaj zaproponowanie przez Courtois definicji państwa komunistycznego jako „państwa

rządzonego przez monopartię otwarcie powołującą się na marksizm-leninizm”. M.in. Maurice

Nadeau uznał taką koncepcję komunizmu za ogromną manipulację ideologiczną, wskazując, iż sam

marksizm nigdzie nie nawołuje do budowy państwa totalitarnego, zaś poprawne i ustalone we

francuskiej tradycji historiograficznej określenia analizowanych systemów totalitarnych to

odpowiednio stalinizm i maoizm[14]

.

Krytycznie o książce wypowiadały się środowiska radykalnie lewicowe i komunistyczne, zarzucając

jej otwarte fałszowanie historii w doraźnych celach politycznych, sztuczne spłycanie wydarzeń oraz

zestawianie ze sobą ruchów masowych o skrajnie różnej genezie i podłożu. Zdaniem tych krytyków

równie nieuprawnione było formułowanie tez o logicznej kontynuacji leninizmu i stalinizmu oraz

wywołaniu wojny domowej przez Lenina, a w pierwszej kolejności zrównanie komunizmu i

nazizmu.

Negatywne opinie o książce

30.08.2026, 23:08 Czarna księga komunizmu – Wikipedia, wolna encyklopedia

https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_księga_komunizmu 5/8

Część historyków zarzucała Courtois nie tylko zawyżenie statystyk ofiar komunizmu, ale i

równoległe zaniżenie liczby ofiar nazizmu, co zdaniem m.in. Jeana Beckera nie tylko nie miało

historycznego znaczenia (zwłaszcza w świetle pozostałych zarzutów o zbyt swobodne traktowanie

definicji komunizmu), ale i w ostatecznym rozrachunku jedynie wybielało działalność hitlerowców,

czyniąc ich zbrodnie stosunkowo mało istotnymi w porównaniu z tymi wywołanymi przez partie

komunistyczne[15]

. Z kolei historyk amerykański J. Arch Getty zarzucił Courtois zbyt uproszczoną

arytmetykę ofiar, wspólne zliczanie ofiar świadomych i planowych egzekucji z osobami, które

zmarły na skutek niekompetencji władz, także lokalnych, a także problemów wywołanych przez

interwencję lub wcześniejszą sytuację w opisanym kraju[16]

.

W 1998 w wydawnictwie Le Temps des Cerises ukazała się replika na Czarną księgę komunizmu,

zbiór tekstów pod redakcją Gilles’a Perrault'a, Le Livre noir du capitalisme (pol. Czarna księga

kapitalizmu).

Lionel Jospin i Władimir Putin – odnieśli się do zarzutów przedstawionych w „Księdze...”

argumentem, że zbrodnicze działania komunistów wpisywały się w „logikę historyczną” i dlatego

powinny podlegać ocenie odmiennej, niż zbrodnie narodowych socjalistów[17]

.

Krytykom zarzucano traktowanie zbrodni komunistycznych jako tematu tabu oraz niechęć ze

zmierzenia się z konsekwencjami nieudanego eksperymentu społecznego:

Komunizm cieszy się we Francji ciągle sporą estymą, a mówienie o jego zbrodniach bywa

uznawane za „politycznie niepoprawne”. Dyskusja o zbrodniach Rewolucji Francuskiej też

daleka jest od zakończenia, a paryscy komunardzi „cieszą się” opinią ofiar. Dlatego tak

wielkie oburzenie wśród lewicującej części elity intelektualnej Francji wywołały szacunki

Courtois, że liczba ofiar komunizmu sięga 100 milionów. Katyń, deportacje narodów, głód

zabijający wioski oporne wobec kolektywizacji – to pojęcia, o których tu się nie dyskutuje.

Jedynie francusko-niemiecka stacja telewizyjna „Arté” nadaje czasem filmy dokumentalne

poświęcone ofiarom łagrów, wyniszczeniu Kozaków, represji z użyciem szpitali

psychiatrycznych... Tutaj należy upatrywać przyczyn totalnego zaskoczenia „Księgą” i braku

zaufania do podawanych w niej liczb.

— Jacek Kubiak[2]

Komentatorzy negowali również zarzut, że zbrodnie komunistyczne były jedynie „wypaczeniami”

generalnie pozytywnej ideologii:

„Czarna księga” udowadnia, że było zupełnie inaczej: terror i ludobójstwo były

immanentnymi cechami systemu. Można co najwyżej mówić o różnicy skali między

represjami w Chinach a zbrodniami popełnianymi przez reżim Rakosiego na Węgrzech czy

Castro na Kubie. Warto przypomnieć, że do podobnych konkluzji doszedł znacznie

wcześniej Leszek Kołakowski, który udowodnił – analizując nie dzieje terroru, ale

marksistowskiej myśli – iż stalinizm nie był żadnym „wypaczeniem”, ale logiczną i

prawdopodobnie nieuchronną kontynuacją leninizmu.

— Paweł Machcewicz[18]

Opinie pozytywne o książce

30.08.2026, 23:08 Czarna księga komunizmu – Wikipedia, wolna encyklopedia

https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_księga_komunizmu 6/8

Liczne pozytywne opinie o książce zostały zaprezentowane w Stanach Zjednoczonych oraz w

krajach Europy Wschodniej. New York Times, Wall Street Journal, National Review i Evening

Standard wydały pozytywne recenzje książki, podkreślając jej wyjątkowość w dotychczasowej

literaturze poświęconej komunizmowi i całościowe ujęcie problemu[19]

.

Wielu historyków amerykańskich podkreślało, że wiele z najostrzej krytykowanych danych

liczbowych było przedstawianych już wcześniej, zaś nowe są potwierdzone przez otwieranie

archiwów radzieckich[20]

. Niektórzy uważają natomiast, że liczba ofiar podana przez autora jest

zaniżona.

Pozytywnie o książce wypowiadali się również Martin Malia i Anne Applebaum[19]

. Wielu

publicystów wskazywało, że jest to pierwsza tak obszerna i syntetyczna praca podsumowująca

skutki stulecia fascynacji ideologią komunistyczną i nie usprawiedliwiająca ich „błędami i

wypaczeniami”[2]

.

Próba oszacowania ofiar ZSRR i porównanie go do narodowego socjalizmu pojawia się również w

książce Timothy Snydera[21]

.

w niemieckim wydaniu znalazł się dodatkowy rozdział nt. komunistycznego reżimu w NRD

zatytułowany „Die Aufarbeitung des Sozialismus in der DDR”. Składają się na niego dwa

podrozdziały: „Politische Verbrechen in der DDR” autorstwa Ehrharta Neubertza oraz „Vom

schwierigen Umgang mit der Wahrnehmung” pióra Joachima Gaucka[22]

.

Andrzej Bąkowski, „Palestra” 2000, nr 5/6, s. 112–114.

Gustaw Herling-Grudziński, „Wprost” 1999, nr 20, dod. s. 7.

Jakub Karpiński, „Rzeczpospolita” 1999, nr 129, s. D1.

Anna Kłossowska, „Tygodnik Solidarność” 1999, nr 21, s. 19.

Adam Konderak, „Ethos” 1999, nr 4, s. 222–233.

Paweł Machcewicz, „Polityka” 1999, nr 23, s. 74, 77.

Stanisław Murzański, „Tygodnik Solidarność” 1999, nr 38, s. 14–18.

Wojciech Roszkowski, „Tygodnik Powszechny” 1999, nr 30, s. 7.

Stanisław Salmonowicz, Grzegorz Górski, „Czasy Nowożytne” 7 (1999), s. 101–123.

Piotr Skórzyński, „Przegląd Polityczny” (1999), nr 42, s. 140–147.

Tomasz Stryjek, „Kultura i Społeczeństwo” 1999, nr 4, s. 224–229.

Jan Parandowski: Bolszewizm i bolszewicy w Rosji

Czarna księga kapitalizmu

Czarna księga (o zbrodniach nazizmu na Żydach w czasie II wojny światowej)

Wydania obcojęzyczne

Recenzje w języku polskim

Zobacz też

Przypisy

30.08.2026, 23:08 Czarna księga komunizmu – Wikipedia, wolna encyklopedia

https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_księga_komunizmu 7/8

1. Le Monde, 21 września 2000.

2. Jacek Kubiak: „Czarna księga komunizmu” – ciąg dalszy... (http://www.tygodnik.com.pl/numer/2

80010/kubiak.html). Tygodnik Powszechny, 2003.

3. Courtois i in. 1997 ↓, s. 26.

4. Courtois i in. 1997 ↓, s. 25.

5. Courtois i in. 1997 ↓, s. 26–27.

6. Courtois i in. 1997 ↓, s. 31–32.

7. Courtois i in. 1997 ↓, s. 36.

8. Rudolf Höß, „Autobiografia Rudolfa Hössa, komendanta obozu oświęcimskiego”, tłum. Wiesław

Grzymski, Wyd. Prawnicze, Warszawa 1990, s. 159.

9. Courtois i in. 1997 ↓, s. 37.

10. Courtois i in. 1997 ↓, s. 37–38.

11. Le Monde, 31 października 1997.

12. Marc Ferro, « Réplique au Livre noir » (https://web.archive.org/web/20070206054149/http://bios

oc.univ-paris1.fr/actu/livres/lsdc6.htm), review du Siècle des communismes, Le Monde

diplomatique, novembre 2000, p. 31.

13. Alain Blum, « Historiens et communisme: condamner ou comprendre », Le Monde, 18

novembre 1997, p. 17.

14. La Quinzaine littéraire, n° 728, grudzień 1997.

15. Le Livre noir du communisme: de la polémique à la compréhension (https://www.jstor.org/stabl

e/3770297), Vingtième siècle. Revue d’histoire, n° 59, lipiec-wrzesień 1998, s. 177–179.

16. The Future Did Not Work (http://www.theatlantic.com/issues/2000/03/getty.htm), The Atlantic

Monthly, Boston, t. 285, marzec 2000, s. 113.

17. Leopold Unger: Putin i „Czarna księga komunizmu” (http://wyborcza.pl/dziennikarze/1,95912,44

03475.html). 2007.

18. Reklama ze Stalinem (https://archiwum.polityka.pl/art/reklama-ze-stalinem,390957.html).

Polityka, 1999.

19. Harvard University Press: The Black Book of Communism (http://web.archive.org/web/2006050

1103157/http://www.hup.harvard.edu/catalog/COUBLA.html?show=reviews) (ang.).

20. Arno Joseph Mayer, Les Furies: Violence, vengeance, terreur aux temps de la Révolution

française et de la Révolution russe, Fayard, 2002, s. 10-11.

21. Skrwawione ziemie (http://wyborcza.pl/1,75475,9696306,Wielkie_zabijanie.html). 2011.

ISBN 978-83-247-2278-5.

22. Stéphane Courtois, Joachim Gauck, Ehrhart Neubert i wsp., Das Schwarzbuch des

Kommunismus. Unterdrückung, Verbrechen und Terror. (1998) Piper Verlag,

ISBN 3-492-04053-5, München, 2004.

Stéphane Courtois, Nicolas Werth, Jean-Louis Panné, Andrzej Paczkowski, Karel Bartošek,

Jean-Louis Margolin: Czarna księga komunizmu. Zbrodnie, terror, prześladowania. tłum.

zbiorowe. Warszawa: Prószyński i S-ka, 1999. ISBN 83-7180-326-5.

Film dokumentalny "Boże zbaw Rosję" Włodzimierza Szpaka:

https://35mm.online/vod/dokument/boze-zbaw-rosje [dostęp 26 lutego 2024]

Źródło: „https://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Czarna_księga_komunizmu&oldid=80037353”

Bibliografia

Linki zewnętrzne

30.08.2026, 23:08 Czarna księga komunizmu – Wikipedia, wolna encyklopedia

https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_księga_komunizmu 8/8

Regulamin Salonu24.pl pozwala na usuwanie komentarzy i blokowanie użytkowników. Zatem korzystam z tego, bo cenię sobie praworządność - to objaw człowieka cywilizowanego i kulturalnego. Zaznaczam, że blokowanie użytkowników w moim przypadku wynika ze skutków  prawa korzystania z regulaminu. Oprócz tego to  "piszę sobie a Muzom!"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo