Radek Oryszczyszyn Radek Oryszczyszyn
82
BLOG

1980 - 1984 - 2008, czyli o wyższości gospodarki nad polityką

Radek Oryszczyszyn Radek Oryszczyszyn Polityka Obserwuj notkę 0
W 1980 roku, kiedy w Moskwie odbywały się XXII Igrzyska Olimpijskie, byłem zaledwie kilumiesięcznym oseskiem. Nie mogłem więc pamiętać bojkotu tych zawodów przez sportowców z USA, Kanady, RFN i innych, w sumie sześćdziesięciu trzech państw. Bojkot spowodowany był interwencją zbrojną Sowietów w Afganistanie.
 
Cztery lata później, w roku 1984, Igrzyska Olimpisjkie odbywały się w Los Angeles. Wtedy miałem już cztery lata, lecz oczywiście również moja świadomość polityczna nie była w stanie zarejestrować bojkotu tych igrzysk ze strony większości państw socjalistycznych.
 
Warto przypomnieć te czasy, ze względu na kontrowersje wobec zbliżających się Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Jedynym oficjalnie uznanym państwem świata, które chciałoby uczestniczyć w zawodach, ale nie uzyskało zgody Komitetu Olimpijskiego, jest Kosowo. Irakowi z kolei groziło wykluczenie, lecz ostatecznie stanęło na tym, że państwo to będzie mogło wystawić dwóch (sic!) lekkoatletów.
 
O czym to świadczy? Przede wszystkim o tym, że po rozpadzie żelaznej kurtyny to gospodarka, a nie polityka, jest hegemonem dyktującym warunki gry, również w sporcie. Przypadki Kosowa i Iraku stanowią wyłącznie niewielki odprysk na wielkiej maszynie do robienia pieniędzy, jakim stał się sport. Apele o bojkot olimpiady w Pekinie od początku skazane były na niepowodzenie. Apelowano wyłącznie dla złagodzenia wyrzutów sumienia, bez jakiejkolwiek wiary w realność bojkotu.
 
Nie wiem, jak dokładnie było w 1980 i 1984, ale wydaje mi się, że złajdaczenie sportu przez politykę ma nieco więcej uroku i romantyzmu, niż złajdaczenie sportu przez pieniądze.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka