tarantula tarantula
50
BLOG

Mniej, lub bardziej polski polityk etniczny

tarantula tarantula Polityka Obserwuj notkę 7

Kiedyś, w niemowlęcym okresie demokracji europejskiej obowiązywał cenzus wyborczy. Dla deputowanych , a także i wyborców. Stopniowe rozszerzanie prawa wyborczego zarówno biernego jak i czynnego stało się wyznacznikiem społecznego postępu. Oczywiście, pozostał gorset nieformalnych ograniczeń. W krajach konserwatywnych jest to sfera obyczajowa, wykluczająca z życia publicznego niemoralnych obwiesiów. U nas to tak nie działa. My jesteśmy bardziej oryginalni. Zaprzęgliśmy do polityki eugenikę!

Gdybym w chwili obecnej zdecydował się na polityczną karierę i zapragnął zostać posłem, mógłbym ponieść sromotną porażkę. I nie chodziłoby tu o moją wizję państwa, to akurat nie wydaje się najważniejsze. Tu wystarczy opowiadać ludziom, to co chcą usłyszeć, i przekonać ich, że to ja, i tylko ja (i moja partia)mogę sprowadzić dla nich doczesną szczęśliwość.

Otóż, w świetle ostatnich, dochodzących nas sygnałów, może tak być, że ważniejsze okaże się moje pochodzenie. Co oznacza być Polakiem, to temat niezwykle skomplikowany, i nie pora tu i teraz się tym zajmować. Ale odcienie tej polskości to już temat na dzisiaj . Niepokojąco aktualny. Skazą na wizerunku polityka może okazać się region kraju, który polityka ukształtował. Jak nam donoszą, sam fakt pochodzenia może determinować postawę i orientację kandydatów do sejmu. Zwłaszcza w drażliwej kwestii międzynarodowych stosunków. Teraz na cenzurowanym mamy województwo pomorskie. Otóż urodzeni w Gdańsku mają mieć tradycyjne proniemieckie sympatie. Co pewnie wynika z aury miejsca, wychowania, tradycji, życiorysu przodków. Jeżeli patriotyzm, wg prominentnego posła PiS, jest uwarunkowany genetycznie, to dziadek, kombatant Wermachtu podważa wiarygodność wnuka. Jeżeli wskazano w ten sposób kierunek kampanii wyborczej, to istotnie nasz, polski wkład w rozwój ogólnoświatowej demokracji może okazać się kuriozalny.

A nieodkrytych białych plam na mapie kraju więcej….. A Śląsk? Gdybym kandydował do Sejmu, moje małopolskie korzenie może nie wzbudziłyby czujności. Ale przyjrzano by się mojej żonie. Trzej stryjowie mojej żony służyli w Wermachcie, jeden w Luftwaffe. A wuj, to nawet nie powiem gdzie! Trudno znaleźć na Śląsku dom, w którym nie byłoby podobnego przypadku. I tam (wg cytowanego powyżej posła)ma to rzeczywiście genetyczny charakter. Pod Sedanem całe bataliony,z oficerami, posługiwały się gwarą śląską. A sąsiadowały w transzejach z takimi, w których gadano po kaszubsku. Albo specyficzną wielkopolską polszczyzną. W którym pokoleniu to będzie istotne? I jakie się to nieraz okazało względne! Przecież powstańcy wielkopolscy to dawni żołnierze Reichswehry. Może dlatego rocznica jedynego zwycięskiego powstania w polskiej historii, jest spychana na margines. U nas świętuje się heroiczne, acz nieudane przedsięwzięcia.

Czy historyczny determinizm ma zastąpić racjonalizm? Przecież o niektórych rejonach naszego kraju, nie tak dawno jeszcze, krążyły durne dowcipy, że przynależność w czasie wojny do AK, tak naprawdę oznaczała Afrika Korps.

Takie argumenty, jak ten o gdańskich korzeniach Tuska, i w rezultacie o proniemieckiej, miękkiej orientacji całej Platformy są żałosne i podłe. Dla doraźnych politycznych korzyści próbuje się zepchnąć na polityczny margines sporą grupę obywateli. Sentymenty starszych ludzi, pamiętających II wojnę ludzi mają przeważyć wyborczą szalę. Dla starszyzny Podlasia, Lubelszczyzny, Podkarpacia to ciągle bolesna rana. Zamiast pozwolić jej całkiem się zabliźnić, polityczni cwaniacy grzebią w niej zardzewiałym gwoździem.

Trzeba pozwolić na spokojne odejście cieniom przeszłości. Ale nie wolno wywoływać upiorów i wprzęgać ich do politycznej walki. W tak delikatnej materii skutki mogą być odmienne od zaplanowanych, a polityczne rachuby zapewne obrócą się przeciwko sprawcom.

tarantula
O mnie tarantula

Zazwyczaj maluję. Czasem piszę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka