tarantula tarantula
20
BLOG

Marzenie o przedwyborczym cudzie

tarantula tarantula Polityka Obserwuj notkę 3

Po wstępnych, intensywnych harcach przedwyborczych, gdzie skupiono się raczej na negatywnych emocjach, widać wyraźnie, że ten kierunek nie spełnia pokładanych w nim nadziei. Rywalizacja na telewizyjne spoty nikogo nie obeszła, a  prezentowane tam cytaty, zdaje się, w podświadomość nie zapadają. Dlatego, że nie odpowiadają rzeczywistości, i rajcować mogą jedynie speców od reklamy, którzy już dawno żyją we własnym świecie, odległym od przaśnej rzeczywistości. Jako wyraz artystycznego spełnienia być może, rywalizacja reżyserów przypomina chłopów porównujących sobie za stodołą.

Olbrzymia oglądalność poniedziałkowej debaty  może być wyrazem owej ludycznej uciechy i nadziei na widowisko, kiedy to jeden z rywali drugiego po prostu pognębi, a to co wygadują jest do tego li tylko pretekstem. Czyli czystych emocji wypranych z ideologii.

Ale przecież może być też wyrazem oczekiwania społecznego na wskazanie drogi, którą naród mógłby przyjąć lub odrzucić. Bo może zaczyna powoli w narodzie kiełkować społeczna świadomość i ludzka konieczność podążania za wielką ideą.

Zwycięzcą może okazać się ten z graczy, który zagra na emocjach i jednocześnie wskaże w sposób maksymalnie prosty rozwiązanie problemów państwa, z argumentami, które trafią do wszystkich warstw społecznych. Do niewykwalifikowanego robotnika i do pracownika naukowego
Czyli ten z polityków, w którym obudzi się wreszcie wielka osobowość.

Debata poniedziałkowa pokazała, że żaden z tych polityków kryteriów tych nie spełnia. Przyrzekłem, że o Panu Prezydencie na tych łamach przy paniach się nie wypowiem, i słowa dotrzymam.  Gdy z kolei z Premiera zdejmiemy emocje, niewiele tam zostanie. Debata obnażyła żałosny brak kompetencji w sprawach ekonomicznych, i brak jakiejś szerszej wizji rozwoju kraju. Pewnie dlatego, że Kaczyński Jarosław fałszywie zdefiniował rzeczywistość. On żyje w izolacji od realnego świata nieskończenie wielu odcieni. Bez bankowego konta, bez umiejętności wypełnienia PiT-u, bez prawa jazdy, ułomny przez brak zwykłych codziennych kontaktów z ludźmi, rzeczywistość postrzega jako mapę pola bitwy, na której rozkłada i przemieszcza ukochane  (lub znienawidzone) ołowiane żołnierzyki.

Jest fantastycznym mówcą, grającym na emocjach z łatwością i wirtuozerią. Ale jakość tego, co ma do przekazania nie nadąża za tymi umiejętnościami. Jest jak gwiazda bez blasku.

Ma pewnie tego świadomość, i stąd te socjotechniczne sztuczki w które ucieka, wzbraniając się od debaty z Donaldem Tuskiem, która będzie z gruntu merytoryczna. I może obnażyć mizerię pisowskiej perspektywy rozwoju kraju.

Donald Tusk wizję posiada, ale nie ma owej charyzmy, która pomogłaby mu dotrzeć z tym programem do wszystkich. Do szerokich rzesz, a nie małej grupy, którą on i jego przyboczni mylnie biorą za przedstawicieli całego społeczeństwa. Mówi rzeczy słuszne i argumenty ma celne, ale nie umie nadać słowom właściwego zabarwienia. Nie wystarczy już w medialnym świecie tylko mieć coś do powiedzenia. Trzeba to jeszcze umieć powiedzieć. Wykrzyczeć. Zaakcentować. Nadać słowom oprawę. Zrobić z przekazania idei barwny spektakl, który trafi do większości przyzwyczajonej do krzykliwych konkursów i teleturniejów.

Jarosław Kaczyński umie zrobić show, ale nie zapewnia w nim  treści. Donald Tusk ma dobry program, ale nie potrafi go przekazać. Kwaśniewski nie ma ani jednego ani drugiego.

Może wydarzy się przedwyborczy cud.  A Tusk i Kaczyński, których dzieli teraz zoologiczna wręcz nienawiść, połączą siły dla realizacji wspólnego celu.

Bolesnym paradoksem dla nas wszystkich jest ich wzajemna wrogość. Bo połączone siły tych dwóch polityków to potężna siła, która wyprowadziłaby kraj na prostą.

A może w Tusku obudzi się lew? Może Kaczyński, zamiast z pasją dzielić naród na coraz to dziwaczniejsze konfiguracje, zacznie wreszcie mówić do rzeczy?

A może objawi się ktoś, stojący dotąd w cieniu, kto połączy w jedno cechy tych wszystkich osobowości, porwie nas i powiedzie za sobą?

Byłby to prawdziwy przedwyborczy cud!

  
tarantula
O mnie tarantula

Zazwyczaj maluję. Czasem piszę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka