tarantula tarantula
162
BLOG

Umysł przykrojony na miarę

tarantula tarantula Polityka Obserwuj notkę 2

Ocena pojedynku słownego w TVN 24, obnażyła beznadziejną niekompetencję Numerów Pierwszych na wyborczych listach w Lublinie. Muszę się pochwalić, że osiągnąłem wyższy stopień świadomości, bo do takiego wniosku doszedłem zaocznie. Nie oglądałem starcia obu Pań, tej od Krajowej Rady Czegoś Tam(PiS), i tej drugiej, nazywanej wdzięcznie Betonową Damą(LiD). Zakład Energetyczny w Nowym Sączu wyłączył nam prąd. Leśniczy mówił, że prezes sympatyzuje z PSL-em. Wszystko jedno. Wynik pojedynku, jak i zresztą ocena osobowości pretendentek nie mogły zaskakiwać. Taka kampania i tacy elekci.

Z sondażu ujawnionego na czyimś blogu wynika, że po badaniach metodą Korabielnikowej, wśród bywalców salonu24 sympatie dla PiS zdecydowanie przeważają.

 

Jeżeli osoba Anny Fotygi ma tylu zwolenników i wielbicieli, którzy potrafią przetłumaczyć na zrozumiały język jej dziwaczne konstrukcje myślowe, to co my, którzy mamy nieśmiały, ale jednak odrębny pogląd, tu robimy?! Pewnie, że są tu przejawy oczywistego chamstwa, któremu należy dać odpór! Ja też nie lubię, gdy o najznamienitszym ministrze spraw zagranicznych, jakiego mamy od czasów Mieszka I, mówią "głupia pularda" czy tam "durna kokosz" Ale mi wstyd, jeżeli takowa okazuje się, jeżeli już nie wtórną analfabetką, to przynajmniej dyslektyczką.

 Jeżeli salonowa większość popiera wstrzymanie prywatyzacji, poprawę sytuacji służby zdrowia poprzez wpompowanie jeszcze większej ilości pieniędzy do rozłażącego się systemu, to perspektywy głębszego przemodelowania demograficznego ojczyzny są bardzo obiecujące.

Jeżeli w imię walki z korupcją, CBA może w niekonstytucyjnym trybie grzebać w ZUS-owskich danych wszystkich obywateli i stosować prowokacje bez uzasadnienia, a na wyrywki, to bliżej nam chyba do Łukaszenki i Castro niż do innych, którzy takie metody porzucili po zużyciu się absolutyzmu. Póki co, tylko  mentalnie. Ale to zapewnia bazę i przyzwolenie na zniewolenie umysłów w trybie na razie demokratycznym.

 

Najgorsze, że broszurowi inteligenci PiS, z niedostatku wiedzy i przeżycia, nie widzą w tym żadnych zagrożeń. I nie znają pojęcia "pełzający faszyzm" A nie widzą, bo to już norma. Skoro przełknęli sugestie Jarosława Kaczyńskiego, że tych wstydliwych dwóch lat wcale nie było, i znowu mamy jesień 2005, to przełkną jeszcze o wiele więcej. Zrozumieją i wytłumaczą innym. Nawet to, że najbardziej lewicowe programowo ugrupowanie polityczne jakie utworzylo rząd po 1989 roku, jest takim zaprzysięgłym wrogiem lewicy. To wszystko już jest codziennością.

 

Ale zdarzają się akcenty nowe. Planuje się kuriozalną, cmentarną hucpę.

Stryjeczny brat mojej mamy, poległy w Katyniu, oficer rezerwy, działacz PSL, agronom, może być pośmiertnie awansowany w trybie przyspieszonym. Miało być w 2008 roku, będzie teraz, zaraz. Rzekomo blisko września i premiery filmu. Każda data będzie blisko jakichś obchodów.

Daleki mój krewny, człowiek obsesyjnie antysowiecki zostanie uhonorowany w terminie bliskim rocznicy Wielkiej Rewolucji Październikowej. I bliskim terminu wyborów.

Przez Prezydenta z łaski PiS. Przy aprobacie jego zwolenników.

Bez oglądania się na racje rodzin, w tym reżysera filmu "Katyń" 

 

tarantula
O mnie tarantula

Zazwyczaj maluję. Czasem piszę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka