"Nieuczciwy wszędzie widzi niegodziwość"
Działania CBA , zbrojnego ramienia antykorupcyjnej obsesji Jarosława Kaczyńskiego, przypominają czynności ogrodnika dewianta, który z pasją obrywa zeschłe liście z drzewa głośno wrzeszcząc, że to jedyny sposób na widoczną przez wszystkich chorobę korzeni. Niektóre zdrowe liście, zwłaszcza nie o takiej barwie , jaką jego zaczadziały umysł przyjmuje za właściwą, specjalnie ochlapuje herbicydem, patrząc pilnie, ile wytrzymają nim zwiędną. A korzeń gnije, jak gnił.
Rozumny wlaściciel sadu powinien takiego wyrobnika kopnąć poniżej krzyża, grosza marnego gnojkowi nie zapłacić, i zatrudnić fachowca.
Korupcja to zło jak piasek sypany w tryby społecznej machiny. Delikt najgorszy! I nie ma usprawiedliwienia dla tych, którzy pod hasłami szlachetnej walki sami obywateli do korupcji przywodzą!
Powiedział nasz Nauczyciel:
(Mt 6:13) „I nie wodź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Albowiem twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki. Amen.”
Słowa świętego Pawła są miłosiernym podsumowaniem rządów Kaczyńskiego:
"Nie rozumiem bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę – to właśnie czynię (…) bo łatwo przychodzi mi chcieć tego, co dobre, ale wykonać – nie. Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę!"
(Rz 7,15-19).
Ja taki miłosierny nie jestem, a szanując poziom osobistej kultury gospodarza, słów, które mi się nasuwają nie wypowiem!



Komentarze
Pokaż komentarze (3)