tarantula tarantula
40
BLOG

Nie pozwólcie nam umrzeć!

tarantula tarantula Polityka Obserwuj notkę 1

Zdrowie nasze znalazło się w niebezpieczeństwie. Bardziej niż zwykle. Zagrożenia organicznie zwyczajne dostały wsparcie w postaci rozkraczającej się służby zdrowia. Piszą o tym znawcy tematu, dyletanci, dziennikarze rasowi i amatorzy.  

„Rada Gabinetowa nic nie ustaliła", „Rozczarowanie i porażka", „Kompromitacja prezydenta?" itd. Rozumiem, że w polityce można robić niusa z wielu rzeczy, często na wyrost, ale powinny być do tego jakiekolwiek realne podstawy.”

„….W tym przypadku od początku było oczywistą oczywistością, że Rada Gabinetowa nic nie zdziała, bo nie ma uprawnień rządu”

Pomijając już przywiązanie Prezydenta (i Brata Jego, którego jest nieformalnym przedłużeniem) do idei egalitaryzmu, i wynikłe stąd przekonanie o materialnej równości obywateli wobec Nemezis, (co skutkuje anachronicznym podejściem do zasady organizacji i finansowania ochrony zdrowia), to sama impreza stała się głównie wydarzeniem o charakterze towarzyskim. Gdzie meritum nie jest istotne.

Rozpaczliwie konkurując z operami mydlanymi i  teleturniejami, gdzie publiczność z satysfakcją utwierdza się w poczuciu wszechwiedzy, odgadując wynik sumy dwóch trójek (czego o spoconym uczestniku powiedzieć się nie da), media czynią wydarzenie wielkiej miary z każdej nasiadówki, w której bierze udział więcej niż dwie znane powszechnie osoby. Zachorowalność od tego się nie zmniejszyła.

Przeciętny obywatel ekscytuje się tym średnio. Nie sądzę aby w tym przypadku tak wielkim zainteresowaniem cieszył się sposób dochodzenia do celu. W sprawach zdrowia chodzi o to, aby złapać króliczka, a media nakłaniają nas do kibicowania gonitwie.

 

„Masz tu kaduceusz polski, mąć nim wodę mąć!”- tak skwitował sens dziennikarskiej działalności Rudolfa Starzewskiego duch Stanisława Gąski, zwanego Stańczykiem. Pasuje tu, jak ulał!

Stojąca woda w stawie, przez to, że wprowadza pozór spokoju i wyciszenia tym bardziej jest w tej swojej senności niepokojąca. Dlatego trzeba mieszać kijem w garnku z mętną cieczą, bo ruch może być złudzeniem postępu, Lub rozrywki, jeżeli się w piękne słowa ubierze banał i doda pozór nadbudowy do pojawiającej się na powierzchni garnka piany.

Chorzy na razie czekają, a obecni, i dawni decydenci wytykają sobie wzajemnie przewiny i zaniechania dochodząc do absurdu, jak pan Sośnierz, znajdujący źródło kłopotów medycyny polskiej w zawłaszczeniu jej onegdaj przez złowrogie WSI.

Spora część obywateli zaś może wiekopomnego dzieła reformy służby zdrowia po prostu nie doczekać. Nie otrzymają na czas niezbędnej pomocy, i odejdą w sposób naturalny. Zatem bez przesady sygnalizowany od lat problem nosi znamiona swoistej kryptoeutanazji.

„Przestańcie chłopcy, bo się źle bawicie, dla was to jest rozrywką, nam chodzi o życie!” (za Ignacym Krasickim)

Panie i Panowie, milościwie nam panujący! Powierzyliśmy Wam rządy w tym kraju, także po to, abyśmy zdrowi byli. I zachowali sprawność i życie jak najdłużej. Róbcie coś wreszcie!

tarantula
O mnie tarantula

Zazwyczaj maluję. Czasem piszę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka