Pan Prezes Kaczyński właśnie otwiera nowy front walki. Zapowiedzi łagodzenia drapieżnego wizerunku PiS poparte apelami do młodzieży i szeroko pojętej inteligencji były zdaje się uwerturą do bezkompromisowej kampanii o dusze elektoratu. Prowadzonej w sposób unikalny.
„… prezes PiS w wypowiedzi dla partyjnego portalu stwierdził, że nie jest entuzjastą tego, żeby sobie młody człowiek siedział przed komputerem, oglądał filmiki, pornografię, pociągał z butelki z piwem i zagłosował, gdy mu przyjdzie na to ochota. - Wiadomo, kto ma przewagę w internecie i kto się nim posługuje. Tą grupą najłatwiej manipulować, sugerować, na kogo ma zagłosować - dodał Kaczyński.”/Sygnały Dnia/
Prezes po raz kolejny pokazał , że przedkłada szczerość nad koniunkturalizm i nikomu podlizywał się nie będzie. Sądzę, że część apologetów rewolucji moralnej obecna w internetowej przestrzeni, i tak uzna, że słowa Pana Kaczyńskiego jej nie dotyczą. „Były premier Kaczyński jest bardzo inteligentnym człowiekiem, dlatego tak trudno wielu czytającym i komentującym zrozumieć sens Jego wypowiedzi. Są po prostu za trudne na ich umysły – przekonuje Wiktor.”
Można i tak. Ale może też być, że Pan Poseł Kaczyński, znowu opozycjonista, zapomniał o sensie przysłowia o kopaniu dołków pod innymi. Nie było przy nim Tadeusza Złote Usta Cymańskiego.
Ja nie przejmuję się słowami Wodza, ale grupa skupiona w S24 wokół m/in. imienniczki Mickiewiczowskiej Muzy, może mieć mimo wszystko intelektualnego kaca.
Pisał ostatnio w „Rzeczpospolitej” Pan Rafał Ziemkiewicz, że od pewnego czasu każda wypowiedź Prezesa, jeżeli już nie skutkuje znaczącym spadkiem poparcia dla PIS, to na pewno wzmacnia PO. A nie jest to Pana Prezesa nieprzyjaciel.
Wydaje się, że marginalizowanie Ludwika Dorna i rozstanie z Kazimierzem M.Ujazdowskim nie wynikało jedynie li tylko z różnic w poglądach na przyszły kształt PiS. Teraz widzimy, że hołdowanie brzydkim nawykom nie mogło być przez Przesa dłużej tolerowane. Zwłaszcza, że obaj cybernetyczni zwyrodnialcy już nie są młodzikami.
„Czasem popijam piwko i oglądam YouTube. Bardzo dobrze się czuję w Internecie. To jest bardzo dobry środek komunikacji. Nie podzielam zdania prezesa Jarosława Kaczyńskiego na ten temat - powiedział Ludwik Dorn w radiowej Jedynce.” A fe!
Kłaniamy się nisko Panie Prezesie, i prosimy o więcej!



Komentarze
Pokaż komentarze (25)