tarantula tarantula
33
BLOG

Rozterki parafianina

tarantula tarantula Polityka Obserwuj notkę 7

Wczorajsza msza święta u św.Piotra i Pawła wywołała u mnie, jak to coraz częściej niestety bywa, niedobre emocje. Przy adoracji Najświętszego Sakramentu ksiądz Dobrodziej przeprosił Pana Boga w imieniu zgromadzonych parafian za zbrodnię dzieciobójstwa dokonywaną na nienarodzonych, oraz za niedopuszczalne praktyki In vitro. Tu i ówdzie słychać było szczęki kłapiące w zdumieniu o blaty modlitewnych ławek. Wystawianie cierpliwości wiernych na próbę ma przecież swoje granice.

W kręgu moich znajomych i dalszej rodziny dorasta para uroczych dzieciaków, których przyjścia na świat rodzice inaczej by się nie doczekali, gdy nie pomoc uzyskana tą inkryminowaną metodą. A rzekome kontrowersje moralne wokół tego medycznego zabiegu, są pokrewne sposobowi naliczania ilości diabłów na końcu szpilki.

 

Świadomość ludu bożego w tym właśnie miejscu Krakowa jest dość specyficzna, I to, co z niejakim trudem przejdzie jeszcze w podgórskiej wiosce, w obrębie Plant budzi już niesmak.

Na krótki czas , kilkanaście lat temu, rozgorzała w kraju gorąca  dyskusja o aspekcie etycznym stosowania prezerwatyw, jako ważnego elementu walki z epidemią AIDS.

Jak pamiętam, nie słychać było po stronie Kościoła żadnego sensownego argumentu, i niepokojąca myśl o poświeceniu życia ludzkiego w imię doktryny, mogła przywieźć niejednego jeżeli już nie do zwątpienia w wierze, to do wątpliwości w zasadność dogmatów.

 

Milionom zagrożonych śmiercią Afrykańczyków Kościół miał do zaproponowania wyłącznie seksualną wstrzemięźliwość.

Rodaków, którzy mogliby z tej niegodnej metody skorzystać, wywodzący się z ZChN-u minister  jednoznacznie zaliczył do środowiska homoseksualistów i narkomanów. Czary dopełniła pełna szumu ofensywa posłanki Boby, ze słynnym manifestem „Jajako lekarz!”

Temat gorącym być przestał, czego sprawie In vitro serdecznie życzę.

Trudno pogodzić zatroskanie o demograficzną przyszłość narodu z potępieniem sposobów, mających pomóc w kryzysie.

Wymienianie obok siebie, jako zbrodniczych, -przerywania ciąży i sposobu na jej inicjację, jest zuchwałym atakiem na uczucia i rozum.

 

Pozytywną stroną niedzielnego obrządku była rezygnacja z kazania, bowiem po zmianie warty i odejściu poprzedniego Proboszcza na zasłużony odpoczynek, poziom homilii zaczął błąkać się w okolicach posadzki szacownej świątyni pobudowanej przez Giovanniego Trevano, a wzorowanej na rzymskim Il Gesu,. Niestety, z nastaniem na tron arcybiskupi kardynała Dziwisza, parafię zaczęli obejmować osobnicy w nieuprawniony sposób traktujący wiernych jak zbiorowisko posłusznych przygłupów.

Parę kroków dalej, za romańską świątyńką św. Andrzeja, skośnie do pierzei Grodzkiej stoi sobie Kościół św. Marcina. Nad tympanonem obraca się na wietrze blaszany kogut i cierpliwie czeka. Kto wie?

 

U nas Kościół Powszechny nie stał wiernie za reżimem, i nigdy za rozbiorów rządów obcych nie wspierał, tradycja uczyniła z katolicyzmu synonim patriotyzmu polskiego, zatem masowego przejścia  na protestantyzm jak w Gwatemali i Kostaryce nie będzie.

Powierzchowna, obrzędowa „wiara” uciekać będzie w laicyzację, ale ci nieliczni, pragnący rzeczywistych duchowych przeżyć, mogą znaleźć azyl chociażby u ewangelików.

Od pewnego czasu, zwalniam krok, widząc pastora żegnającego wiernych uściskiem dłoni na świątynnych schodach. Nie tylko ja.

tarantula
O mnie tarantula

Zazwyczaj maluję. Czasem piszę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka