tarantula tarantula
44
BLOG

Za oknem

tarantula tarantula Polityka Obserwuj notkę 9

Studiuję sufit i wiem już o nim coraz więcej. Na pozór nieciekawy fragment pomieszczenia, kontemplowany może mieć pozytywną wartość, jak dla Lemowskiego Kobyszczęcia.

Modernistyczna sztukateria wykazuje, po bliższym zapoznaniu się, różnice w przebiegu wzorów. Perełki ornamentu są nierówne, łuki nieznacznie się różnią. Widocznie rzemieślnicy osiemdziesiąt lat temu, nie używali gotowych szablonów, tylko każdy element odciskali ręcznie osobno. Czas ich pewnie tak nie gonił, jak ich dzisiejszych następców. Ale, że im się chciało?

 

Kap, kap, kap! Z plastikowych pojemników spływają krople, chwilę zwisają w kontrolnych tubkach, i dalej biegną rurkami przez igły do żył. Leżę nieruchomo. Gdy ruszę się gwałtowniej, albo splątam przewody, pompa dyfuzyjna wznieca alarm. Przychodzi Siostra, resetuje pompę, i mówi, że jestem niedobry.

Boli. Nie tak mocno, żeby nie myśleć, ale wystarczająco, żeby nie spać. Świat podzielił się na ten za oknem, i ten mój własny, osobisty. Mój coś jest mało zaangażowany społecznie, ten po drugiej stronie skurczył mi się do kilku zaledwie kwestii interesujących mnie bardzo żywotnie, ale tylko na tę chwilę.

 

Do Sąsiada przyszła w odwiedziny córka. Dzieli się z ojcem wrażeniami z oglądania jakiegoś programu na Discovery. Opowiada z ożywieniem o naukowcach instalujących przewoźne tomografy na terenie egipskich wykopalisk. Mumie można badać bez rozwijania bandaży. Aparatura jest tak czuła, że można poznać stan zdrowia wiekowego denata, stan kości, przebyte choroby! Taki postęp, a film nie najnowszy, ma już z dziesięć lat, jak to musi być zaawansowane teraz… „Aniu!” przerywa jej ojciec –„Gdyby mnie dziesięć lat temu wsadzili do tomografu, to nie musiałbym teraz odliczać tygodni!” Inny świat za oknem.

Inny po tej stronie, często wiszący niepewnie na cienkim elektrycznym przewodzie i plastikowej rurce kroplówki. Kap, kap, kap!

 

Strzępy nieważnych informacji dobiegających z telewizora szemrzącego w sąsiednim pokoju uruchamiają naraz ciąg skojarzeniowy. Przemysław Edgar Gosiewski dramatycznie walczy z rządem o obniżenie akcyzy na paliwo w obronie uciśnionego ludu roboczego miast i wsi!

Dla liberałów (zna jeszcze ktoś to słowo?) dwa a dwa, to jest w przybliżeniu cztery, chociaż wyjątki bywają. Socjaliści, w zależności od ostrości przypadku będą mówić, że wynik to trzy, pięć, albo zgoła siedem.

Solidarni natomiast będą twierdzić, że dla sprawiedliwości społecznej matematyka znaczenia nie ma, a reguły wolnego rynku pośmierdują. Tako rzecze Jarosław Kaczyński, szafarz patriotyzmu i apostoł społecznej równości. A P.E.Gosiewski jest Jego Prorokiem! Kap, kap!

W kraju mamy cztery(!) skanery Pozytonowej Tomografii Emisyjnej (PET). Dzięki tej metodzie diagnostycznej istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo rozpoznania nowotworów (w około 90% badanych przypadków). Takiego wyniku nie daje się osiągnąć przy pomocy żadnej innej techniki obrazowania. Na zachód od Odry jeden skaner przypada na mniej więcej milion mieszkańców. Oni leczą z powodzeniem 75% procent nowotworów, my 30%...
Będzie piąty tomograf pozytonowy. Aparatura trafi do Kielc.
Kraków, jako duży ośrodek akademicki, z mającym wielkie osiągnięcia Instytutem Onkologii CM, był początkowo brany pod uwagę. Ale jest to nienawistny Kaczyńskim matecznik majchrowszczyzny, i na taki zaszczyt nie zasługuje. Zatem już w 2006 Przemysław Edgar zapewnił ukochanym Kielcom aparaturę PET. Jako rzecz równie ważną, co obiecane już przez niego lotnisko Jumbo-Jetów dla grodu Żeromskiego. I zrealizowany słynny terminal we Włoszczowej.
Kolejny PET ma w przyszłości otrzymać Warszawa. Wystarczy na mapie zobaczyć proporcje nasycenia ojczyzny tą pożyteczną aparaturą diagnostyczną. Jak została potraktowana cała południowo wschodnia Polska?

Inny świat za oknem. Z akcyzą, wojnami, EURO 2008 i wyborami uzupełniającymi na Podkarpaciu… ble,ble.
Tutaj punkt widzenia zależy od sposobu leżenia i odległości od okna.
Jest głównie cierpienie i nadzieja, którą chcą mi odebrać nieuświadomieni PIS-owscy zwolennicy powszechnej eutanazji nazywanej państwową służbą zdrowia. Prywatyzacji tejże, mówiący zdecydowane „nie!”.
Kap, kap, kap…. 

tarantula
O mnie tarantula

Zazwyczaj maluję. Czasem piszę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka